Facebook Google+ Twitter

Arsenal Londyn nie odrobił straty do Manchesteru

Arsenal Londyn zremisował na własnym stadionie z Liverpool FC 1:1 (0:0) i znacznie utrudnił sobie drogę ku mistrzostwu Anglii.

Emirates Stadium / Fot. Adam Hopkinson, C.C. 2.0Po sobotniej porażce Manchesteru United z Manchesterem City 0:1, wszystkie oczy w Anglii skierowały się na niedzielny mecz Arsenalu z Liverpoolem. Była to jedyna szansa dla Londyńczyków, aby odrobić część strat do liderujących "Czerwonych Diabłów". Niestety dla wszystkich kibiców Arsenalu ich zespół chyba bardzo nie chce zdobyć w tym roku mistrzostwa, ponieważ na własne życzenie zremisowali z Liverpoolem 1:1 (0:0).

W pierwszej połowie Kanonierzy mieli olbrzymią przewagę, jednak nie byli w stanie udokumentować jej bramką. Próby Diaby'ego, Walcotta, Koscielnego i wielu innych były blokowane ofiarnymi interwencjami obrońców i bramkarza Liverpoolu. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy meczu doszło do tragicznego starcia Carraghera z kolegą z zespołu. Służby medyczne musiały założyć Carragherowi maskę tlenową. Zawodnik Liverpoolu boisko opuścił na noszach, a chwilę później został przetransportowany do szpitala. Po kontuzji piłkarza gości Arsenal jakby wypadł z rytmu. Mimo dużej przewagi w posiadaniu piłki, zespół z Londynu nie był w stanie stworzyć sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Prawdziwe emocje rozpoczęły się dopiero w doliczonym czasie gry. Ze względu na kontuzję mecz został przedłużony o 8 minut. W 96. minucie spotkania w polu karnym gości faulowany został Fabregas, a jedenastkę na bramkę zamienił Van Persie. Emirates Stadium oszalało z radości. Chyba nikt nie spodziewał się, że może stać się coś złego. Po stracie bramki do chaotycznego ataku rzucił się Liverpool. Tuż przed tym jak sędzia sięgał po gwizdek, aby zakończyć spektakl, w polu karnym Arsenalu Eboue sfaulował Leive. Sędzia zdecydowanie i słusznie wskazał na rzut karny, który wykorzystał Kuyt. Tuż po tym jak piłka wpadła do bramki arbiter zakończył spotkanie.

Arsenal Londyn na własne życzenie, a tak naprawdę przy pomocy Eboue, zremisował spotkanie z Liverpoolem. Strata punktów w tym spotkaniu praktycznie przekreśliła szanse Kanonierów na zdobycie mistrzostwa Anglii. Obecnie na sześć kolejek do końca sezonu, Arsenal traci do Manchesteru United 6 punktów. Oba zespoły zmierzą się ze sobą w 35. kolejce Premier League.

Arsenal Londyn - Liverpool FC 1:1 (0:0)
Bramki: Van Persie (90) - Kuyt (90)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.