Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179829 miejsce

Arsenal Londyn pokonał Manchester United 2:1

Czwarta drużyna Premiership podejmowała na własnym stadionie aktualnego lidera tabeli Manchester United. Londyńczycy pokrzepieni ostatnim wynikiem przeciwko Liverpoolowi (6:3) chcieli udowodnić swoim fanom że nie był to jednorazowy wypadek.

Wyrównana pierwsza odsłona

Śledząc pierwszą połowę nie można było ocenić, kto ma większe szanse na zwycięstwo. Po atakach Manchesteru następował okres przewagi Arsenalu a potem po raz kolejny do głosu zaczęli dochodzić piłkarze gości. Osobiście nie byłem w stanie wyłonić kandydata do końcowego sukcesu. W 37. minucie, w polu karnym United padł kapitan Kanonierów -Thierry Henry, przewrócony przez Nevilla. Kibice głośno domagali się jedenastki, lecz gwizdek arbitra milczał. W 45. minucie, świetnie spisujący się Wayne Rooney był bliski zdobycia gola, jego strzał zmierzający pod poprzeczkę bramki z najwyższym trudem obronił Lehmann. Po tym strzale goście mieli okazje objęcia prowadzenia z rzutu rożnego. Bardzo dobrze w polu karnym odnalazł się nowy nabytek „Czerwonych Diabłów” - Henrik Larsson, którego strzał został świetnie wyłapany przez niemieckiego bramkarza gospodarzy. Remisowy rezultat po pierwszej połowie „Kanonierzy” zawdzięczali tylko swojemu golkiperowi.

Prowadzenie przyjezdnych

Druga połowa rozpoczęła się od potężnego strzału Fabregasa z dystansu wprost w rękawice Van Der Saara. W 52. minucie prowadzenie objęli goście. Akcja na lewej stronie,dośrodkowanie Patrice'a Evry niefortunnie odbija środkowy obrońca gospodarzy Toure.Piłka trafiła wprost na głowę zamykającego całą akcję Rooney'a,który precyzyjnie skierował piłkę do siatki. Arsenal 0:1 ManUtd!

Trafna zmiana Wengera

Kolejne minuty, to dążenie „Kanonierów” do wyrównania. W 67. minucie selekcjoner Arsenalu postanowił wprowadzić napastnika w miejsce pomocnika. Arsene Wenger delegował na plac gry Van Persiego-zawodnika reprezentacji Holandii w miejsce Białorusina Hleba. W 72. minucie ucierpiał w starciu z Adebayorem bramkarz gości Van Der Saar i do intensywnej rozgrzewki powstał Tomas Kuszczak. Jednak wszystko skończyło się dobrze dla Holendra i nasz reprezentacyjny golkiper mógł z powrotem zająć miejsce na ławce. W 83. minucie gospodarze zdobyli bramkę dającą remis. Niskie, mocne dośrodkowanie z prawej strony i sprytne przepuszczenie piłki przez Henry'ego spadło wprost pod nogi nabiegającego, wprowadzonego wcześniej Persiego, który nie miał problemu ze zdobyciem gola. Kibice nie kryli radości, nie spodziewając się tak pięknej gry swoich pupili.

Nerwowa końcówka

W końcówce spotkania zawodnicy obu drużyn starali się dać prowadzenie swoim zespołom. Ostatnie minuty należały jednak do Arsenalu. Sędzia z powodu licznych przerw w grze zdecydował się doliczyć aż 4 minuty. Niestety dla fanów drużyny z Old Trafford mecz trwał o minutę za długo. W 4. minucie doliczonego czasu po dośrodkowaniu z prawego skrzydła kapitan gospodarzy - Thierry Henry dał zwycięstwo swojej drużynie pewnym strzałem głową pod poprzeczkę. Niewidoczny zbyt często napastnik Arsenalu dzięki tej bramce został bohaterem spotkania. Zaraz po golu sędzia zakończył spotkanie i Manchester United przerwał serii zwycięstw, co jednak nie zmieniło ich położenia w tabeli.

„Czerwone Diabły” nie wykorzystały wczorajszej porażki drugiej w tabeli Chelsea Londyn i nie powiększyły swojej przewagi. Po tej kolejce Manchester United pozostaje liderem Premiership z dorobkiem 58 punktów, za raz za nim plasuje się Londyńska Chelsea z sumą 51 punktów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

masz racje...pomyliłem się....

Komentarz został ukrytyrozwiń

o ile się nie mylę MU ma 57 a nie 58 pkt i zaznaczam że nie jestem aptekarzem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.