Facebook Google+ Twitter

Arsenal przegrał z Chelsea w jednostronnym meczu

Niedziela, 7 lutego 2010 godzina 17 to czas, na który wszyscy fani piłki nożnej czekali. Naprzeciw siebie stanęły dwie znane i mające rzesze fanów w Polsce i na całym świecie drużyny: Arsenal i Chelsea.

Bohater meczu Chelsea - Arsenal - Didier Drogba / Fot. Wikimedia CommonsScenariusz tego meczu wyglądał mało optymistycznie dla drużyny "Kanonierów", którzy wcześniej przegrali z "Niebieskimi" na Emirates Stadium 0:3. Derby Londynu rozegrane w ramach 25. kolejki Premiership to nie była tylko walka o punkty, to była walka o godność. W razie zwycięstwa Arsenalu różnica punktowa do Chelsea wynosiła by tylko trzy punkty. Szanse były znikome, szczególnie, że wcześniej Arsenal został pokonany przez Manchester United 1:3 oraz poniósł ogromną porażkę ze słabym Stoke City 1:3.

Mecz rozpoczął się spokojnie, obie drużyny grały na swoim poziomie. Mimo to już w 8. minucie, po kapitalnie wykonanym wyrzucie z rożnego piłka upadła wprost pod nogi Didiera Drogby, który w takich sytuacjach się nie myli. Strzelił na bramkę, z łatwością pokonując hiszpańskiego bramkarza Manuela Almunii. Takim to rozegraniem Chelsea prowadziło 1:0. Od tej chwili w drużynie Arsenalu nastąpiło "przebudzenie" i zaczęli grać bardziej ofensywniej, a zarazem uważniej. Wygrywali w procentowych statystykach posiadania piłki. Mimo to, jedna z sytuacji w 23 minucie, kiedy to w kontrze wicekapitan Frank Lampard przebiegając się po boisku, jak w maratonie z piłką, podał do Drogby, który to po raz kolejny się nie pomylił. Tym samy stan bramkowy po 1/4 czasu na Stamford Bridge plasował się już na 2:0 dla "Niebieskich".

W drugiej połowie meczu do głosu po raz kolejny doszli przebudzeni jak ze snu zimowego "Kanonierzy". Jednak ich wizualne posiadanie piłki nie przekładało się w żadnym stopniu na udane sytuacje. Gdy dochodziło już do strzałów, to skutecznie zatrzymywał je czeski bramkarz Petr Cech. Szanse na zdobycie trzeciego gola miał po raz kolejny Drogba, jednak zabrakło kilku centymetrów, żeby piłka wpadła w światło bramki, a nie odbiła się od poprzeczki.

Podsumowując można stwierdzić, że był to mecz jednej drużyny, a może właściwie jednego aktora. Drogba po raz kolejny pokazał, że nie boi się Arsenalu i tylko gdy nadarzy się okazja, będzie celował w ich światło bramki. Chelsea z dorobkiem 58 punktów zajmuje pierwsze miejsce w grupie, drugi jest Manchester United 56 punktów, a Arsenal Londyn 49 punktów plasuje się jako trzeci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Chelsea będzie mistrzem Angli i zdobędą w tym sezonie Lige Mistrzów....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za rady. Artykuł napisany bardziej informacyjnie, bo sport to nie jest moja mocna strona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chelsea jest w formie, także Inter może się obawiać (chociaż ostatnio też im idzie). A Drogba ledwo wrócił, a już strzela...:) W dodatku dobre wieści dla Chelsea - anulowano zakaz dokonywania transferów.

Kilka potknięć językowych:
"żeby piłka wpadła w światło bramki" - piłka może albo lecieć w światło bramki, albo wpaść do bramki. Wpaść do światła bramki raczej nie.
"Chelsea z dorobkiem 58 punktów zajmuje pierwsze miejsce w grupie" - pierwsze miejsce, ale w lidze. Słowa grupa jest nieodpowiednie;p

Pozdro:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.