Autor usunął profil
Arsenal Londyn z Arsenem Wengerem na ławce od lat uważany jest za klub wybitny. Za klub, który może walczyć z najlepszymi. Co roku na Emirates dochodzi jednak do swojego rodzaju rozczarowania.
Umiejętności francuskiego trenera pod żadnym pozorem podważać nie można, bo to szkoleniowiec jedyny w swoim rodzaju, który jak nikt inny potrafi zrobić z nastolatka piłkarza światowej klasy, ale to właśnie Ci nastolatkowie zaczynają gubić Wengera, którego Arsenal nie potrafi wbić się do czołówki i rokrocznie walczyć o najwyższe cele do samego końca.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 21 | Miejscowość: Krosno | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 12.02.2010 18:40
Chlelsea, Real - raczej nie mają problemów. Chelsea ze względów wiadomych. Realu jestem fanem i akurat nieco orientuje się bardziej na temat ich sytuacji. Pożyczki to w dzisiejszym futbolu całkowicie normalna sprawa.
Maciej Łyk 12.02.2010 18:36
No nie bardzo, Arsenal sporo się zadłużył na budowę Emirates Stadium. Poza tym wbrew temu co się wydaje angielskie ( i nie tylko ) klubu są gęsto często pod kreską i banki niechętnie pożyczają pieniądze, tym bardziej na transfery.
Autor usunął profil 12.02.2010 17:40
Tak, ale inwestycje w światowej klasy zawodników szybko się zwrócą, a jestem pewien, że każdy bank bez problemu dałby im pożyczkę, która szybko została by spłacona.
Maciej Łyk 12.02.2010 17:31
Zgadza się, że Wenger wychował kilku dobrych piłkarzy. Wyszukał ich, ukształtował a następnie sprzedał, co wyraźnie przekłada się na wyniki The Gunners, czyli generalnie niedosyt. Autor zapomniał tylko wspomnieć o przyczynach takiej a nie innej polityki transferowej. Arsenal doczekał się nowego stadionu, który sporo kosztował. Naturalnym stało się, że zabrakło kasy na klasowych piłkarzy, więc Wenger szukał młodych, obiecujących. O jego posadę raczej byłbym spokojny, bo właściciele klubu z Londynu zdają sobie sprawę, że jak na budżet którym francuz dysponował to drużyna i tak osiągała sukcesy. Obecnie ma to się zmienić, Arsenal stać na wydanie pokaźnej sumki na głośny transfer i Wenger na pewno z tego skorzysta.
Jest jeszcze jedna kwestia. W najlepszych klubach Premiership wierni swoim barwom są tylko zawodnicy angielscy. Rzadko zdarza się aby obcokrajowiec spędził kilka, kilkanaście lat w Chealse lub MU. Większość wychowanków Wengera ( tych najlepszych ) to gracze z paszportami, więc wybierają Real, Milan czy Barcelone i na to kluby angielskiej ekstraklasy nie mogą znaleźć recepty mimo równie wysokiego poziomu sportowego i finansowo.
Autor usunął profil 12.02.2010 15:54
Wengera do samej młodzieży bym nie odsyłał, bo trener to świetny, ale jego czas w Arsenalu chyba się skończył. Powinien przejść do drużyny, w której są ci rutyniarze i do nich wyszukiwałby perełek w drugiej drużynie i w juniorskich drużynach.
Kamil Bieńko 12.02.2010 10:22
Mieszanka rutyniarzy z brawurą młodych, pełnych fantazji zawodników, to recepta na sukces. Tak jak napisałeś w Arsenalu nie do końca to się udaje i co roku pozostaje niesmak otarcia się o mistrzostwo, o najwyższe cele. Młodzi zawodnicy są nieprzewidywalni, ale nie tak doświadczeni, jak starsi, którzy widzą na boisku więcej i potrafią wprowadzić spokój. Piłkarz (nie tylko bramkarz) czym jest starszy, tym ma większe umiejętności. Jedynym mankamentem wieku jest już nie ta kondycja i szybkość, co jest domeną młodych. Z całym szacunkiem dla Wengera, ale moim zdaniem też powinien odejść i dać szansę komuś innemu. On jest idealnym trenerem do szkolenia młodzieży, ale jak wiadomo to nie daje takiego prestiżu, jak piłka seniorska.
FIS Team Tour. Pięciu Polaków w konkursie! Kwalifikacje dla Ammanna
(odsłon: +1020)