Facebook Google+ Twitter

Artistos plastikową klatą niejedną imprezę juz rozgrzał

Ten oryginalny osobnik ukrywa się pod dziwnym pseudonimem Nicram Artistos, a przebieranki są jego żywiołem. Na co dzień wydaje się być zwykłym, normalnym obywatelem miasta Wrocławia, ale w godzinach wieczornych podlega niezwykłym metamorfozom. Często można go spotkać w Pałacyku w okresie karnawału lub ujrzeć w noc świętojańską, biegającego po Parku Szczytnickim w płaszczu model "herr Flick".

Miejsce akcji: Pałacyk, Wrocław

W dawnych czasach wrocławski Pałacyk był rezydencją hrabiego Hansa Ulryka von Schaffgotscha. Jednego z licznych Hansów Urlyków, pochodzących z bogatego śląskiego rodu. Szyk, elegancja, wytworne maniery w opalanych węglem i urządzanych z przepychem salach. Na śniadanie kawior, na obiad trufle, na kolację niestrawność. Tak wyglądało „nudne” życie hrabiego. Teraz o dawnej świetności tego miejsca świadczy jedynie lustrzana sala balowa, gdzie odbywają się bankiety, studniówki i wesela. Na stołach króluje rosół i schabowy. W spragnione gardła leje się zimna wódka.

Budynkiem od lat zarządza Zrzeszenie Studentów Polskich, a w przebudowanym wnętrzu aż roi się od rozmaitych pomieszczeń, w których gnieździ się kilkanaście firm. W biurze stancji znajdziemy pokój dla studenta. Biuro rachunkowe rozliczy podatki. Na giełdzie narciarskiej kupimy narty, natomiast w szkole tańca nauczą nas, jak tańczyć tango, nie zadeptując przy tym swej partnerki. Za to po zmroku lepiej nie pojawiać się na górnych piętrach, bo można dostać zawału z wrażenia.

W tej części budynku można natknąć się wieczorową porą nie tylko na bruneta, ale również na blondyna i rudego razem wziętych. Zwłaszcza w karnawale, przy odrobinie szczęścia ujrzymy na własne oczy dziwnego osobnika w peruce i w masce, wnoszącego do dawnej sali kinowej lemiesz, skrzynie z jabłkami i dmuchaną gumową lalkę z sex shopu w ludowym stroju łowickim.

Innym razem przy drzwiach do legendarnej sali nr 36, tuż obok napisu „Ellen Ripley ostrzega: Obcym wstęp wzbroniony”, przywita nas robot w gustownej srebrnej obudowie, z okiem mrugającym na czerwono jak u Terminatora. Kiedyś ten robot był warszawską syrenką z plastikowymi piersiami na owłosionej klacie, ale chwilowo zmienił płeć. Zresztą nie po raz pierwszy. I nie po raz ostatni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Marcin-Nicram- bardzo przyjemnie się Ciebie czyta :)) Plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a niech ma na zachętę,
aby nie tylko o sobie umiał tak lekko i z dystansem pisać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

autoreklame mode on :D

swój chłop z Ciebie!
5(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.