Pozycja materiału w rankingach:
Mistrzostwo Szkocji - wywalczone w imponującym stylu, dobra gra w Lidze Mistrzów i obroniony bardzo ważny rzut karny w meczu przeciwko Manchesterowi United, heroiczna gra przeciwko Niemcom na mistrzostwach świata w Portugalii w eliminacjach mistrzostw Europy - to z jednej strony.

Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 24.07.2007 14:17
Hm... niezaleznie od tego, czy Przemek sie myli, czy nie... nie podoba mi sie zwrot: "cos ci sie walczak pomieszalo"... troszke wiecej szacunku do interlokutorow, moj drogi amerykaninie...
Rob Tob 24.07.2007 13:57
Cos ci sie walczak pomieszalo albo masz stare dane o brazylii , moze jakies 15 lat temu...
raczej nikt nie caluje matki boskiej i brazylijczycy juz nie sa znani z gorliwego katolicyzmu ale gorliwego chzrescijanstwa i ci gorliwi brazylijczycy to pzrewaznie chrzescijanie protestanci...
Kaka to gorliwy protestant, Lucio , Tafarell i inni...
Zaczeli czytac biblie i dlatego zostali protestantami poczytaj se ich biografie albo pojedz do brazylii i sie spytaj ludzi..
Przez ostatnie kilkanascie lat w Brazylii miliony oswiecilo i przeszlo z katolicyzmu na protestantyzm , protestantow bylo ok 5% a teraz jest ok 30%
Autor usunął profil 30.12.2006 14:38
Ma związek, chodzi o to właśnie, czy gdyby w Celticu grał Brazylijczyk i wznosił modły na stadionie (co prawie na pewno by robił, jak to Brazylijczyk), to czy byłoby to tak samo oburzające dla kibiców Rangersów? Rzecz idzie o realia szkockie, nie brazylijskie. Jeżeli każda manifestacja odmiennej religii lub wyznania na stadionie Rangersów jest niepożądana, a to już jest jawna nietolerancja. Czy to nie jest problem? Od lat walczy się z rasizmem na stadionach. W wielu krajach prowokacją jest to, że po boisku biega czarnoskóry zawodnik. Czy dla niezadrażniania kibiców należy go pomalować na białego?
Ja się zgadzam z tym, że jeżeli to prowokacja wymierzona w kibiców, to wydaje się, że jest sprawą niedopuszczalną. Problem jednak w tym, że prowokacja wymierzona w sportowca jest pośrednio wymierzona także w kibiców. Poza tym trudno czasami udowodnić komuś, że coś było prowokacją zamierzoną. Ja nie widziałem gestów Boruca, bo nie byłem na stadionie. Zachowanie Boruca było niepotrzebne i prawdopodobnie naganne, jak mówisz (bez Pan;)), ale o karaniu go raczej nie powinno być mowy.
Marek Iwaniszyn 26.12.2006 22:31
Proźba mała - nie Panuj mi, proszę;P
Właśnie z tego powodu z jakiego napisałeś uważam dyskusję o Brazyliczykach w tym temacie za kompletnie bezcelową. Bo co ma piernik do wiatraka. W Brazylii tak robią wszyscy i tyle. I jaki związek to ma z przykładem Boruca? W kraju kawy futbol sam w sobie jest religią i jakby tutaj nie ma co o tym nawet dyskutować. W takmej rzeczywistości taki gest nie ma znaczenia, nie jest kotrowersją.
Zgadza się, że prowokacja jest niezbędnym elementem sportu. I tego w żadnym aspekcie negować nie zamierzam. Tylko zwróć uwagę na jedno - prowokacje Murinho czy też Materraziego była zwrócona przeciw rywalowi, piłkarzowi, drużynie, by wyprowadzić go zrównowagi. I jest to element gry. Całkowicie różnym od tego co zrobił Boruc. Jego gest nie był skierowany przeciwko piłkarzom rywali, lecz przeciw kibicom. I to jest wg mnie problem. Bo ten spór jest zbyt poważny. W nim giną ludzie! Więc taka prowokacja jest naganna!
Autor usunął profil 26.12.2006 19:44
Panie Marku,
dlaczego gdybanie o Brazylijczyku jest bezcelowe? Wcale nie. Wznoszenie modłów, jak Pan to określił, na boiskach krajów Ameryki Południowej jest normą, nikt się nie obrusza. Wyznanie jest sferą intymną, ale wielu ludzi mniej lub bardziej świadomie obnosi się ze swoją religijnością - nosi krzyżyki i inne symbole religijne na szyi, żegna się przechodząc obok kościoła itd. To dyskusja raczej obyczajowo-światopoglądowa, ze sportem to ma niewiele wspólnego.
Inna sprawa czy gest Boruca był świadomą prowokacją, choć prawdopodobnie był, ale element prowokacji jest nieodłączną częścią współczesnego sportu. Ja nie twierdzę, że to dobrze, ale nie ma się co obrażać na rzeczywistość. Do dziś niektórzy snują dywagacje co powiedział Materazzi do Zidane'a w finale niemieckiego Mundialu. Cokolwiek powiedział, to była prowokacja, co najważniejsze udana. Prawdopodobnie mogła być jednym z czynników, który zdecydował o zwycięstwie Włochów w finale. Prawie na każdej konferencji prasowej Mourinho prowokuje dziennikarzy i rywali. Przykłady można mnożyć. Boruc też posłużył się prowokacją, a jest już osobną sprawą, czy to prowokacja nam się podoba, czy nie. Ja nie uważam, żeby Borucowi należała się nagroda fair play za modlitwy na stadionie, ale karanie go za to uważam za całkowitą niedorzeczność, wręcz śmieszność. Nikt nie ma prawa zabronić modlić się (lub nie) przed i po meczu.
Panie Mirnal,
nie sprowadzajmy wszystkiego do absurdu.;)
Mir Nalezińskí 25.12.2006 22:11
Do tej pory pewnie bywały drobne incydenty. Ale wobec zdejmowania wizerunków rekigijnych w rozmaitych aytuacjach, toi takie incydenty grożą wprowadzeniem całkowitego zakazu manifestowania. I to, co kiedyś uchodziło za mily gest, za rok będzie surowo karana. A wiecie dlaczego - bo niektórzyzachowują się specjalnie prowokacyjnie. Wyobraźmy sobie sytuację - przed startem na pływalni cała ósemka umawia się i przez minutę klęczą i modlą się na słupkach startowych. Jaka mogłaby być decyzja po takim
'występie"? Nawet Glemp by nie bronił zakazu.
Marek Iwaniszyn 25.12.2006 20:47
Gdybanie o Brazylijczyku bezcelowe jest. Bo mamy tu konkretną sytuację!
I ja nie mam zamiaru mówić o prawach i wolnościach obywatelskich, daleki jestem od nadmiernej dyskusji na ten temat. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym konkretnym przypadku była to wyjątkowa niezręczność! I choćby z uwagi na znany i poważny konflikt religijny między tymi stronami powinien od akiego gestu się w tym wypadku powstrzymać.
A tak wogóle to wyznanie jest sferą intymną. I daleki byłbym od jego publicznego pokazywania. Tym bardziej w takiej sytuacji. I nie mieszałbym jej wogóle do sportu. Wogóle nie rozumiem mieszania sacrum do takich przyziemnych spraw!! Wychodzi na boisko jak do pracy. I powinien się na tym koncentrować, a nie wznosić modły!
Autor usunął profil 25.12.2006 16:01
Eee, bez przesady. A gdyby w Celticu grali Brazylijczycy (znani z gorliwego katolicyzmu) i przed każdym meczem gorąco się modlili, żegnali i całowali Matkę Boską, to też by była prowokacja? Dla mnie to zabawne. Rozumiem, że konflikty religijne w Szkocji mają długie tradycje, rozumiem ten kontekst historyczny, ale co ma polski katolicyzm dajmy na to do irlandzkiego? Nie nadawałbym zwykłym gestom rangi skandalu i nie mówiłbym o tym w kontekście praw i wolności obywatelskich, to gruba przesada.
Marek Iwaniszyn 24.12.2006 17:34
Jak dla mnie to zwykła prowokacja Boruca. Trudno żeby za to karali, bo to jednak byłaby niezręczność. Ale tak być nie może. Nie powinien mieszać religii z pracą. Jak jest taki pobożny to niech się pomodli w szatni. Tym bardziej że pojedynki Celtic-Rangers to nie tylko spotkania piłkarskie. One mają swój podtekst religijny. Od zawsze trwała święta, religijna wojna między tymi teamami. Dlatego takie zachowania w takim meczu są niedopuszczalne!
Mir Nalezińskí 24.12.2006 14:40
*Wspaniałe występy Polaka w meczach towarzyskich wyrzuciły Marshalla z bramki.* - Marshall powinien wymyślić plan. Drugi Plan Marshalla...
Wielki Test Piłkarski - pytania i odpowiedzi. Sprawdź się!
(odsłon: +591)