Facebook Google+ Twitter

Artur Marciniak - niedoceniony piłkarz...

Jak oceniają Artura Marciniaka poszczególni trenerzy z którymi współpracował...

 / Fot. Romuald Królak, "Głos Wielkopolski"Artur Marciniak zaczynał grać w poznańskim „Poznaniaku”. Po odejściu czeskiego trenera Libor'a Pala z Lecha Poznań, stanowisko nowego trenera objął Czesław Michniewicz (2003-2006). Artur z „Poznaniaka” najpierw trafił do rezerw a później do pierwszego zespołu Lecha Poznań. Dość szybko znalazł miejsce w pierwszym składzie. Rozegrał łącznie 15 meczy. Był odkryciem trenera Michniewicza, on od początku wiedział, że Marciniak to talent, który trzeba rozwijać...

Franciszek Smuda – na nie...

30 czerwca 2006 roku następcą Czesława Michniewicza został Franciszek Smuda (obecny trener Lecha Poznań), Artur już coraz rzadziej znajdował miejsce w składzie. W rudzie jesiennej (2006/2007) rozegrał raptem trzy spotkania. Nie miał co liczyć na grę w Lechu, Smudzie od początku coś w Marciniaku przeszkadzało...

Orest Lenczyk – na tak i na nie...

6 lutego 2007 roku, Marciniak przeszedł do GKS Bełchatów, gdzie trenerem był Orest Lenczyk. Trener Lenczyk oceniał Artura bardzo pozytywnie. Piłkarz nie mieścił się jednak w podstawowej jedenastce GKS-u, ale pojawiał się na boisku w ostatnich minutach meczu.

W Pucharze UEFA przeciwko Ameri Tblisi, wszedł na boisko w ostatnich dwóch minutach i wziął udział w jednej akcji ofensywnej i udanym przechwytem wypracował drugą. Był to jego debiut w Pucharze UEFA, wcześniej występował w pucharze Intertoto w barwach Lecha Poznań.

Michał Globisz – na tak ...

Trener młodzieżowej reprezentacji, ufał i stawiał na Artura w każdym meczu. Na mistrzostwach świata U-20 w czerwcu 2007, powierzył mu opaskę kapitana. Mistrzostwa świata w Kanadzie to najważniejsze wydarzenie w dotychczasowej karierze Marciniaka.

Po 33 latach doczekaliśmy się zwycięstwa nad Brazylią (1:0 po strzale Grzegorza Krychowiaka). Każdy z młodych reprezentantów (w tym Artur) liczył na to, że po udanym występie na mudialu coś się zmieni. Że występ pomoże w dalszym rozwoju i ułatwi grę w lidze. Tak się jednak nie stało...

Andrzej Zamilski – na tak, ale jeszcze nie dziś...

Trener młodzieżowej reprezentacji U-21 powoływał Artura na towarzyskie mecze, ale nie zawsze udawało się Arturowi zagrać. W wygranym meczu ze Słowacją (2:1) „Alu” zagrał od 46. minuty. Chłopcy z kadry U-21 są praktycznie z jednego rocznika (od 1988 do 1986), w reprezentacji panuje silna konkurencja dla Artura – począwszy od Dawida Janczyka, Dawida Jarki, Adama Kokoszki, Radka Majewskiego a skończywszy na coraz bardziej popularnym Robercie Lewandowskim.

Trener Zamilski stawia na Marciniaka, mówiąc, że to pracowity i solidny chłopak, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie dziś...

Z GKS do Lecha, z Lecha do GKS...

30 grudnia 2007 roku, skończyło się roczne wypożyczenie Artura do GKS Bełchatów. Wrócił więc do Lecha Poznań. Pomimo obietnic i zapewnień gry w „Kolejorzu” trener dalej nie widział dla niego miejsca w zespole, ani na ławce rezerwowych. O tym, że Smuda nie widzi go w Lechu, Artur dowiedział się z gazety...

W drużynie GKS-u Bełchatów, w którym wystąpił w czterech meczach ligowych, dwóch Pucharu UEFA, dziewięciu Pucharu Ekstraklasy i ośmiu w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy.

Młody piłkarz w ekipie Oresta Lenczyka nie miał jednak zagwarantowanego miejsca w podstawowym składzie i większość spotkań rozgrywał w drużynie Młodej Ekstraklasy. Pomimo tego GKS zdecydował się wykupić Marciniaka.

Jan Złomańczuk – na tak...

Po odejściu Oresta Lenczyka z GKS-u, „tymczasowym” trenerem został Jan Złomańczuk, który w trzecim prowadzonym meczu przeciwko Poloni Bytom (0:0) wystawił Artura do pierwszego składu na całe 90 minut. W następnych meczach grał już od drugiej połowy.

Paweł Janas – na nie...
Od maja 2008 roku, nowym trenerem GKS Bełchatów został Paweł Janas, który nie dawał większych szans Arturowi na grę...

Czesław Michniewicz – na tak...

... Widząc co się dzieje z Arturem, zainteresował się nim Czesław Michniewicz, który w lipcu 2008 roku podpisał kontrakt na prowadzenie Arki Gdynia. Marciniak przebywał już na testach i powoli szykował się do zmiany barw klubowych... gdy nagle Paweł Janas zażądał w trybie natychmiastowym powrotu Marciniaka.

Powodem dla jakiego Artur nie mógł grać w Arce, był fakt, że Maciej Stolarczyk, obrońca GKS-u doznał poważnej kontuzji, a „Alu” mógłby wskoczyć na jego miejsce...

”Puste słowa” bo tylko tak można powiedzieć to o czym zapewniał trener Janas. Można się oczywiście domyśleć, że Marciniak i tak nie gra, a ostatnio nawet nie siedzi na ławce rezerwowych w GKS Bełchatów...

„...wierzę w Ciebie...”

Na różnych stronach internetowych możemy przeczytać w postach kibiców, jak bardzo lubią i szanują Artura. Jako człowieka i jako piłkarza. Niektórzy przymykają oko na popełniane błędy Artura na boisku. Ale jak tu można się nauczyć dobrze grać, skoro trener nie daje szans?...A jeśli trener nie daje szans, to czemu zamyka drzwi do innego klubu?

Artur Marciniak to młody, zdolny, pracowity piłkarz, który wciąż czeka na swoją szansę... Szansę gry w reprezentacji i w klubie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.