Facebook Google+ Twitter

Artur Nogal: Chcę być coraz lepszym! [WYWIAD]

Artur Nogal to polski łyżwiarz szybki, urodzony 26 sierpnia 1990 roku. Jest zawodnikiem klubu RKS Marymont Warszawa. Artur jest złotym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów z Moskwy. Przeczytajcie wywiad z naszą nadzieją na kolejne lata!

Dziennikarz: Ile lat miałaś kiedy postanowiłeś, że będziesz uprawiał łyżwiarstwo szybkie?

Artur Nogal: Moja przygoda z łyżwami rozpoczęła się jeszcze w szkole podstawowej, miałem wtedy około 8 lat. Początkowo nie brałem tego na poważnie, raczej traktowałem to jako zabawę, spędzanie wolnego czasu i spotkania z kolegami. Na poważnie zdecydowałem się trenować przy zmianie szkoły, przy przejściu z gimnazjum do liceum. Decydowałem o swoim dalszym życiu, to była pierwsza świadoma decyzja.

Dz: Czy zawsze sport był dla Ciebie najważniejszy?

A.N. : Sport od jakieś czasu jest dla mnie bardzo ważny. Jednak miałem parę zachwiań w karierze kiedy to musiałem przełożyć karierę na drugi plan i zająć się np. studiami.

Dz: Czy pochodzisz ze sportowej rodziny?

A.N. : W mojej rodzinie nikt wcześniej nie uprawiał żadnego sportu. Jestem takim trochę prekursorem, po mnie przygodę ze sportem zaczęli moi bracia, jeden jest tancerze a drugi gra w piłkę.

Dz: Gdy byłeś dzieckiem miałaś jakieś idola?

A.N. : Raczej nigdy nie miałem żadnego idola.

Dz: Jak relaksujesz się w wolnym czasie?

A.N.: Niestety wolnego czasu mam bardzo mało ostatnio. Cały mój harmonogram jest wypełniony wyjazdami na obozy i zawody. Natomiast miedzy nimi prowadzę działalność i muszę jej poświęcać bardzo dużo czasu. Jak już uda mi się znaleźć chwile dla siebie to przeważnie spędzam go z dziewczyna lub znajomymi.

Dz: Jakie są Twoje najbliższe plany i cele?

A.N.: Po sezonie planuje spędzić trochę więcej czasu z dziewczyna, rodzina, znajomymi i zająć się swoja pracą. Oczywiście nie przerywając treningów, zgrupowania rozpoczną się ponownie od maja.

Dz: Czy jest takie miejsce w którym lubisz najbardziej startować lub trenować?

A.N: Najlepiej trenuje mi się w niemieckim Inzell, jest to bardzo spokojne miejsce w rozbudowaną baza treningową. Jest tam świetna hala na wysokości prawie 1km nad poziomem morzem, trasy na rower i towarzystwo najlepszych łyżwiarzy.

Dz: Czy śledzisz poczynania naszych rodaków na MŚ w Falun? Jak skomentujesz ich postawę?

A.N.: Poczynań naszych rodaków nie śledzę bezpośrednio, jedynie sprawdzam wyniki na stronach informacyjnych. Nie jestem fanem skoków narciarskich, bardziej interesują mnie poczynania Justyny Kowalczyk, najbardziej doświadczonego i profesjonalnego obecnie sportowca.

Dz: Gdzie najczęściej trenujesz i jakie ćwiczenia są wykonywane najwięcej razy?

A.N.: Ćwiczenia łyżwiarzy zależne są od etapu przygotowań. W okresie przygotowawczym dużo jeździmy na rowerach, korzystamy z treningu ogólnorozwojowego, do tego dochodzą także rolki. Im bliżej do sezonu tym bardziej wdrożamy ćwiczenia specjalistyczne, łyżwy, imitacje łyżwiarskie ,skoki. Niezależnie od okresu bardzo dużo czasu spędzamy na siłowni.

Dz: Jesteś jeszcze młodym zawodnikiem, a więc jakie stawiasz sobie cele?

A.N.: Celem na kolejne lata to podwyższanie swojego poziomu sportowego, nie wiem jak moja kariera się rozwinie w obecnej sytuacji. Trudno to przewidzieć. Bardzo fajnie było by w przyszłym roku na stale zagościć w pierwszej 15stce świata a docelowo wystartować w kolejnych igrzyskach.

Dz: Jeszcze wróćmy do MŚ w Heerenveen. Jak podsumujesz starty Polaków?

A.N.: Podczas Mistrzostw Świata w Heerenveen apetyty były bardzo duże, dodatkowo podsycane przez media.Jeśli chodzi o starty indywidualne to były najlepszego mistrzostwa, trochę niedosytu pozostawiły drużyny.

Dz: Biegacze narciarscy mówią, że stolicą ich dyscypliny jest Oslo, w łyżwiarstwie szybkim chyba takim miejscem jest Holandia - Heerenveen. Czy Ty podzielasz to zdanie?

A.N.: Zdecydowanie Heerenveen można nazwać mekka łyżwiarstwa szybkiego, jest to miasto z ogromnymi tradycjami łyżwiarskimi,a atmosfera na każdej imprezie jest niesamowita. Na każdej imprezie trybuny są pełne i rozgrzewają do czerwoności.

Dz: Czego możemy życzyć na kolejne miesiące?

A.N.: Na kolejne miesiące należy życzyć wytrwałości w tym co robię. Na prawdę nie jest obecnie łatwo trenować bez żadnego stypendium. A przede wszystkim szczęścia.


Rozmowę przeprowadziła Karolina Snowarska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.