Pozycja materiału w rankingach:
Kim jest Artur Zawisza, filozof, który nie spocznie, dopóki nie prześledzi działań polskich banków? Czy dojdzie do starcia polityka PiS o rycerskim nazwisku z Leszkiem Balcerowiczem, prezesem Narodowego Banku Polskiego?
Zodiakalny Baran, z wykształcenia filozof, od kilku lat specjalizuje
się w sprawach finansowych.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Zawisza
od dwóch tygodni jest gwiazdą medialną pierwszej wielkości.
Zaczynał w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, razem z takimi
politykami jak Marek Jurek, Ryszard Czarnecki czy Stefan Niesiołowski.
– Mój pierwszy pracodawca to Marek Jurek – pokreśla Zawisza. – Byłem
jego asystentem, gdy pełnił funkcję członka Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji. Potem byłem dyrektorem gabinetu politycznego ministra
Wiesława Walendziaka, a w końcu doradcą ministra kultury Kazimierza
Ujazdowskiego. Który z szefów był najlepszy? Zawisza nie zastanawia się
ani przez chwilę. – Wszystkich bardzo cenię, ale najbliższy pozostał
pierwszy, z którym do dzisiaj utrzymuję ścisłe kontakty.
– Posła Zawiszę pamiętam bardzo dobrze – wspomina Czarnecki, dzisiaj europarlamentarzysta Samoobrony. – Przede wszystkim z ostrych ataków na mnie. Wygłaszał tyrady oskarżając mnie o odchylenie liberalne. Kiedyś walczył ze mną, dzisiaj z Leszkiem Balcerowiczem, może nie lubi ludzi w okularach? Zaraz potem dodaje: – Dzisiaj moje stosunki z posłem są znacznie lepsze. Jest przede wszystkim pragmatykiem. Czasem wygląda na zacietrzewionego, ale to tylko poza.
Według horoskopu, Baran to przede
wszystkim wojownik. Nie zważając na koszty, dąży do upatrzonego celu, a
kiedy go osiągnie, wyznacza sobie nowe zadanie.
Posłanka Małgorzata
Ostrowska (SLD), pytana o posła Zawiszę, wzdycha: – Obarcza mnie pani
takim mało przyjemnym zadaniem. Przede wszystkim irytujący – ocenia. –
Nie słucha argumentów, a szczególnie nie lubi Platformy Obywatelskiej i
SLD. Koledzy z PO działają na niego jak czerwona płachta na byka. Ma
swoją tezę i tylko to się dla niego liczy. A przecież przewodniczący
sejmowej komisji śledczej powinien łagodzić spory i organizować jej
pracę.
– Kiedy spotykam go poza
komisją jest bardzo uprzejmy, w rączkę zawsze pocałuje – opowiada. –
Ale zaraz potem potrafi wbić szpilę w plecy. I ten uśmiech przyklejony
do twarzy. Niektórzy uważają, że złośliwość jest miarą inteligencji. Ja
nie.
A z pozytywów? – Na pewno pracowity – mówi Ostrowska.
Potwierdza to Ryszard Czarnecki. – Artur Zawisza zaczynał jako
humanista, włożył bardzo dużo pracy, żeby się przekwalifikować. Teraz
postrzegany jest jako ekspert od spraw gospodarczych, np. podatków i
banków.
Ostatnie dwa tygodnie to medialny
festiwal Artura Zawiszy. Choć wygląda, jakby go to zupełnie nie
stresowało, mówi co innego. – Oczywiście, że trudno jest publicznie
występować – podkreśla. – Trzeba ważyć każde słowo, być bardzo
precyzyjnym. A i tak często się okazuje, że zmieniono intencje mojej
wypowiedzi.
Jak rodzina radzi sobie z nagłą popularnością posła?
Zawisza podkreśla, że działalnością polityczną, a zatem i publiczną,
zajął się kilkanaście lat temu. Z żoną i trójką dzieci tworzą zgodną
rodzinę, która wspiera go w trudnych chwilach. – Mam dwie córki i syna
– opowiada parlamentarzysta PiS-u. – Starsza chodzi do czwartej klasy,
młodsza do pierwszej. A Wojciech Maria ma kilka miesięcy, niedawno go
ochrzciliśmy. Nie zauważyłem, żeby na dziewczynkach w jakikolwiek
sposób odbijała się moja działalność publiczna. Czasem coś tam usłyszą
w szkole, ale to incydentalne wypadki.
Artur Zawisza stara się
poświęcać żonie i dzieciom jak najwięcej czasu. – Ale to i tak za mało
– wzdycha. – Czasem udaje mi się połączyć przyjemne z pożytecznym i
kiedy w ramach swoich obowiązków reprezentuję PiS w regionie, w którym
zostałem wybrany, zabieram rodzinę na różne imprezy. Na przykład
dożynki, festyny czy przedstawienia artystyczne.
Do obowiązków
Zawiszy należy codzienne odwożenie córek do szkoły. Co poza tym? –
Lubię słuchać, jak starsza, Marta Maria, czyta na głos, a sam czytam
młodszej, Magdalenie Marii, choć i ona posiadła już tę umiejętność –
opowiada polityk PiS-u.
Skąd u wszystkich dzieci drugie imię Maria?
Poseł nie waha się ani chwili: – W katolickich rodzinach często nadaje
się takie imię w hołdzie dla Najświętszej Marii Panny. Myślę, że w ten
sposób zapoczątkujemy nową tradycję w mojej rodzinie.
Niektórzy politycy uważają, że pod
miłym uśmiechem Artura Zawiszy kryje się twardy zawodnik. Przypominają,
że najstarszą córkę ochrzcił na mszy z okazji kongresu ZChN-u. Ryszard
Czarnecki nie ma wątpliwości: Artur Zawisza dokładnie wie, czego chce.
– Proszę nie dać się zwieść jego emocjonalnym atakom na Balcerowicza.
On w ten sposób pracuje na swoją pozycję w PiS-ie – podkreśla.
Małgorzata
Ostrowska przypomina, że w zeszłej kadencji współpracowała z posłem
PiS-u w Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. – Był wtedy zupełnie
inny – opowiada. – Normalny. Nawet jego koledzy partyjni zauważają, że
jest odbierany przez ludzi z zewnątrz jako osoba zaczepna, kłótliwa i
arogancka.
Żywiołem zodiakalnych Baranów jest ogień, który, jeśli
wymknie się spod kontroli, może być niebezpieczny. – Potrafi puścić las
z dymem – przestrzegają astrolodzy.
Hanna Wieczorek
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jarogniew Milewski 26.09.2006 11:07
Jakoś mi retoryka na poziomie szkoły podstawowej, którą prezentuje przewodniczący Zawisza, nie bardzo pasuje do filozofa. Pamiętam jak tłumaczył komuś z komisji, że przesłuchanie wcale nie musi być przykre dla przesłuchanego, bo on sam był dopiero niedawno przesłuchany w charakterze świadka i było bardzo miło.;)
Maciej G. Krasny 22.09.2006 12:13
"Zodiakalny Baran, z wykształcenia filozof, od kilku lat specjalizuje się w sprawach finansowych." - nie może już być chyba bardziej wybuchowej mieszanki, jeśli tylko ktoś zna choć trochę wymienione tu poszczególne składniki. Wystarczy to choć trochę ukierunkować, a.. sentex, czy C4 przy tym to pikuś.
A właśnie. Podobno: "Uchwała Sejmu o powołaniu komisji śledczej ds. banków jest niezgodna z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Trybunał nie zakwestionował samego powołania komisji śledczej ds. banków, ale zakres jej działań." - źródło: PAP, ONET.
A więc będzie wybuch, ale... kontrolowany.. Hmm.
Profesor Wiesław Binienda w Polsce
(odsłon: +1144)