Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Artura Ilgnera: "Człowiek mieszkający nad kuchnią"

Pozycja materiału w rankingach:

26684 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 133pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Artura Ilgnera: "Człowiek mieszkający nad kuchnią"


Dzisiaj ja, dziecię wieku upodlonego, wyznam dalej, że zadanie przed którym stanąłem okazało się ze wszech miar trudne. Z autorem opisywanego tomiku pozostaję od bardzo wielu lat w szczerej (w dawnym tego słowa znaczeniu) przyjaźni. Jak zatem napisać o kimś, kogo dobrze się zna, jak uniknąć podejrzenia, że to „koleś kolesia promuje”..? Jak promować tomik, w którym na pierwszej stronie jest dedykacja dla mnie ..?

Okładka tomiku Artura Ilgnera: "Człowiek mieszkający nad kuchnią" / Fot. Okładka tomiku Artura Ilgnera "Człowiek mieszkający nad kuchnią„Porzuć gniew swój”, czyli remedium na złość.

Już było dobrze. Ostra polemika. Wymiana myśli, dyskusja. Tomik Artura Ilgnera, polecany (dziś mówi się lobbowany) przeze mnie tej nielicznej garstce inteligencji, która ponad napychanie brzucha przekłada inne wartości; zatem tekst mój wywołał nadspodziewane zainteresowanie. Jak czas pokazał - także wielkie emocje. Zatem osiągnąłem swój cel. Chciałem i nadal chcę
promować poezję Artura Ilgnera.

A jednak…

Czytelnikom, którzy mnie "znają" z „Wiadomości24”, Czytelnikom, którzy mają do mnie zaufanie wyznam: wzbiera we mnie gorycz. Dlaczego? Otóż zarzucono mi manipulację. Zatem poukładam to jakoś w spowiedzi „dziecięcia wieku” - wieku złości, nieufności, doszukiwaniu się w działaniach każdego człowieka złych intencji.

Zacznę od wyznania: mea culpa! Mea maxima culpa! W emocji, w rozdrażnieniu, że po raz kolejny tzw. krytyka, tzw. "kreatorzy kultury" bojąc się (a nuż zostanę wyśmiany) głośno mówić o artystach mało znanych - wszyscy ci, których powinnością winno być wyławianie i promowanie talentów, jedynie postponują własną profesję koteryjnie lub z „układu” promując nic nie znaczące bzdety. Dzieje się tak zarówno w literaturze, teatrze, muzyce, krótko mówiąc - sztuce.

Wyznam, że w tym podrażnieniu, pisząc o poezji Artura Ilgnera, może zbyt cienką kreską podkreśliłem, że artykuł oparłem również na zwięzłych i krótkich fragmentach znakomitej, profesjonalnej recenzji pana Konrada Strzelewicza, znanego literata. Każdy jednak cytat umieszczałem w znakach cudzysłowia, pisząc nazwisko autora. I na jednym oddechu dodam, że zacząłem swój artykuł od słów: „Nikt tak świetnie nie ujął kwintesencji późnego debiutu Artura Ilgnera, jak to uczynił Konrad Strzelewicz.” Dalej cytuję fragment autora wstępu do „Człowieka mieszkającego nad kuchnią” w cudzysłowie i wymieniam jego nazwisko.

Dzisiaj ja, dziecię wieku upodlonego, wyznam dalej, że zadanie przed którym stanąłem okazało się ze wszech miar trudne. Z autorem opisywanego tomiku pozostaję od bardzo wielu lat w szczerej (w dawnym tego słowa znaczeniu) przyjaźni. Jak zatem napisać o kimś, kogo dobrze się zna, jak uniknąć podejrzenia, że to "koleś kolesia promuje"? Jak promować tomik, w którym na pierwszej stronie jest dedykacja dla mnie? "Markowi Różyckiemu jr. - przyjacielowi; adiustatorowi moich tekstów za pomoc i wsparcie dziękuję" - Artur Ilgner.

Zobacz także:

Marek Różycki jr. OFFline profil autora

Autor: Marek Różycki jr.

Napisz do autora

Artykuły (60) Galerie (7) Średnia ocen (4.80)

Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska

O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 45

Sortuj komentarze:

S. Korn. 15.09.2009 12:19

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 49

Pani Elżbieta Samek - Czapla zarzuciła mi w komentarzach, iż feruję wyroki nie mając ku temu obiektywnych podstaw. Na priv podałam p. Elżbiecie fakty w oparciu o które oparłam swoją wypowiedź. W odpowiedzi usłyszałam słowo przepraszam. Tyle gwoli wyjaśnienia w tej sprawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.09.2009 13:14

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 61

.....przeglądałem zalogowanych na w24, ale Zakopiańczycy jakoś chyba nie chcą się udzielać w internecie. Pani Elżbieto, zdaje się, że jesteśmy tu sami z naszej zimowej stolicy Tatr i jedynymi "dziećmi z ulicy Kościeliskiej", o których pięknie napisano wiele stron. Nawet znakomity lekarz, prof. Wit Rzepecki w swej książce "Skalpel ma dwa ostrza" - wspomina Kościeliską i korespondenta z Zakopanego - mieszkającego w "Cichej" - "Życia Warszawy", M.R. (seniora)......

A póki się nie spotkamy, z radością obejrzymy w serwisie galerię zdjęć z Zakopanego, a może się jeszcze uda - ze Święta Ulicy Kościeliskiej! To byłaby gratka! Z komentarzami po góralsku.... Pozdrawiam serdecznie, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.09.2009 10:23

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 49

:)) - to jest komentarz do ostatniego fragmentu komentarza pani Eli :)

Szkoda, że tak daleko mieszkam od Tater :( Ale 3 tyg. urlopu spędziłam w Zarębku Wyżnim (gdzieś blisko końca świata, jakby ktoś nie wiedział) i myślę ciągle, kiedy znowu będę mogła się wyrwać w góry...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.09.2009 10:11

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 62

Panie Marku, spotkanie w24 pod Wierchami Tatr? mam rozumieć że robimy! Bo w działaniach to ja lubię konkrety. Niech Pan zaglądnie na moją stronkę i wybierze coś ku rozrywce dla "szanownego dziennikarskiego grona", niech poczują prawdziwego ducha ludzi gór. Termin do uzgodnienia, miejsca jest u mnie dość to i obywateli gromadka się zmieści.

Dobrego dnia wszystkim, szczególnie tym co zacięcie do poezji mają. Jadę w te nasze Tatry, jutro rozpoczyna się coroczne Święto Ulicy Kościeliskiej, a że na tej starówce "jedna nogą" to i obowiązek obywatelski mam!

to już specjalnie dla "podhalańczyka Marka"

jadem w góry, kie mniy nie ubijy jakisik sumny warsawiok na zokopiance to jesce bedziy nadzieja,kie juz bedem w Tatrach poźrem ku wierchom i polecem nad jakiejsik łobojyntniy ftory staw, moze siy ka utopiym w stawie kie bedem rozumu nabiyrać, kie i to przezyjym to moze siy znojdziy fto chyntny na takiy mocone abo niedzwiydź abo jako starśniy dozarto wrona ftoro mniy zezre i wtej bedziy ło jednom pieruńskom babe mniyj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 10.09.2009 07:14

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 56

Lubię poezję. Moje przemyślenia:
"Prawdziwe złoto rozpoznaje się po próbie.Tak jak przyjaźń" - Leonardo da Vinci
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać". - autor nieznany

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Sobal 10.09.2009 07:02

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 43

Arturze, trudno się z Tobą nie zgodzić, zwłaszcza, że "sztuka dla sztuki" to hasło stare jest świat i wielu (nie tylko poetów) zjadło sobie na nim zęby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 09.09.2009 23:49

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 44

Zgadzamy się tu wszyscy, że "impresje na temat", które pisze Adam - to fenomen, brylant czystej wody. Taki Złoty Samorodek, który pojawił się w serwisie! Adamie, zazdroszczę Ci talentu, skojarzeń myśli i doboru słów. Wyrasta z Ciebie fenomenalny i niepowtarzalny literat. Chylę czoła przed Tobą i Twoją wiedzą oraz wielką wrażliwością na wszelkie przejawy twórczości. I dziękuję, że zaszczyciłeś mnie swym filozoficznym wywodem, którego kanwą był poeta i jego wiersze. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 09.09.2009 23:41

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 53

Adamie.

Nie zgadzam się z diagnozą w ostatnim akapicie.
Dla mnie - wybacz - poeta dostosowujący się do odbiorcy to wierszokleta, wyrobnik piszący na zamówienie. Nie przeczę, że może to zrobić zgrabnie i z klasą. Ale czy to będzie krzyk Jego duszy ? To co naprawdę Go porusza, nurtuje ?
Poezja w ogóle nie powinna powstawać z myślą o sprzedaży. Jak też i wiele innych twórczości.
Ewentualna sprzedaż to rzecz wtórna. I oczywiście rodząca masę następnych pytań.

Mówiąc wprost. To problem odbiorcy, czy zrozumie przekaz. Nie poety. Oczywiście odbiór wymaga przygotowania. Każdej sztuki. Ale kto ma wziąć odpowiedzialność za to przygotowanie..? Sam Twórca ma zaczynać od abecadła..?

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 09.09.2009 22:50

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 51

"Poezja wymaga szczególnego geniuszu, który nie całkiem się zgadza ze zdrowym rozsądkiem. Niekiedy bywa językiem bogów, a niekiedy szaleńców... " Saint - Evremont

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 09.09.2009 22:28

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 46

"... kędy spojrzę, to widzę
poezję żywą, zaklętą
tę świetą
i tym jestem szcześliwa
że święta i dla mnie żywa"

Adamie , to dla Ciebie za pełen poezji komentarz ... :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.