Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Dzisiaj ja, dziecię wieku upodlonego, wyznam dalej, że zadanie przed którym stanąłem okazało się ze wszech miar trudne. Z autorem opisywanego tomiku pozostaję od bardzo wielu lat w szczerej (w dawnym tego słowa znaczeniu) przyjaźni. Jak zatem napisać o kimś, kogo dobrze się zna, jak uniknąć podejrzenia, że to „koleś kolesia promuje”..? Jak promować tomik, w którym na pierwszej stronie jest dedykacja dla mnie ..?
„Porzuć gniew swój”, czyli remedium na złość.Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.80)
Miejscowość: Warszawa / Zakopane | Kraj: Polska
O mnie: Zawód: dziennikarz, literat czyli Odyseusz z kompasem http://www.sadurski.com/satyra/marek-rozycki-jr.htm Ludzie potykają się nie o góry, lecz o krecie kopce!...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
S. Korn. 15.09.2009 12:19
Pani Elżbieta Samek - Czapla zarzuciła mi w komentarzach, iż feruję wyroki nie mając ku temu obiektywnych podstaw. Na priv podałam p. Elżbiecie fakty w oparciu o które oparłam swoją wypowiedź. W odpowiedzi usłyszałam słowo przepraszam. Tyle gwoli wyjaśnienia w tej sprawie.
Autor usunął profil 10.09.2009 13:14
.....przeglądałem zalogowanych na w24, ale Zakopiańczycy jakoś chyba nie chcą się udzielać w internecie. Pani Elżbieto, zdaje się, że jesteśmy tu sami z naszej zimowej stolicy Tatr i jedynymi "dziećmi z ulicy Kościeliskiej", o których pięknie napisano wiele stron. Nawet znakomity lekarz, prof. Wit Rzepecki w swej książce "Skalpel ma dwa ostrza" - wspomina Kościeliską i korespondenta z Zakopanego - mieszkającego w "Cichej" - "Życia Warszawy", M.R. (seniora)......
A póki się nie spotkamy, z radością obejrzymy w serwisie galerię zdjęć z Zakopanego, a może się jeszcze uda - ze Święta Ulicy Kościeliskiej! To byłaby gratka! Z komentarzami po góralsku.... Pozdrawiam serdecznie, Marr
Autor usunął profil 10.09.2009 10:23
:)) - to jest komentarz do ostatniego fragmentu komentarza pani Eli :)
Szkoda, że tak daleko mieszkam od Tater :( Ale 3 tyg. urlopu spędziłam w Zarębku Wyżnim (gdzieś blisko końca świata, jakby ktoś nie wiedział) i myślę ciągle, kiedy znowu będę mogła się wyrwać w góry...
Autor usunął profil 10.09.2009 10:11
Panie Marku, spotkanie w24 pod Wierchami Tatr? mam rozumieć że robimy! Bo w działaniach to ja lubię konkrety. Niech Pan zaglądnie na moją stronkę i wybierze coś ku rozrywce dla "szanownego dziennikarskiego grona", niech poczują prawdziwego ducha ludzi gór. Termin do uzgodnienia, miejsca jest u mnie dość to i obywateli gromadka się zmieści.
Dobrego dnia wszystkim, szczególnie tym co zacięcie do poezji mają. Jadę w te nasze Tatry, jutro rozpoczyna się coroczne Święto Ulicy Kościeliskiej, a że na tej starówce "jedna nogą" to i obowiązek obywatelski mam!
to już specjalnie dla "podhalańczyka Marka"
jadem w góry, kie mniy nie ubijy jakisik sumny warsawiok na zokopiance to jesce bedziy nadzieja,kie juz bedem w Tatrach poźrem ku wierchom i polecem nad jakiejsik łobojyntniy ftory staw, moze siy ka utopiym w stawie kie bedem rozumu nabiyrać, kie i to przezyjym to moze siy znojdziy fto chyntny na takiy mocone abo niedzwiydź abo jako starśniy dozarto wrona ftoro mniy zezre i wtej bedziy ło jednom pieruńskom babe mniyj
Jolanta Paczkowska 10.09.2009 07:14
Lubię poezję. Moje przemyślenia:
"Prawdziwe złoto rozpoznaje się po próbie.Tak jak przyjaźń" - Leonardo da Vinci
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać". - autor nieznany
Adam Sobal 10.09.2009 07:02
Arturze, trudno się z Tobą nie zgodzić, zwłaszcza, że "sztuka dla sztuki" to hasło stare jest świat i wielu (nie tylko poetów) zjadło sobie na nim zęby.
Autor usunął profil 09.09.2009 23:49
Zgadzamy się tu wszyscy, że "impresje na temat", które pisze Adam - to fenomen, brylant czystej wody. Taki Złoty Samorodek, który pojawił się w serwisie! Adamie, zazdroszczę Ci talentu, skojarzeń myśli i doboru słów. Wyrasta z Ciebie fenomenalny i niepowtarzalny literat. Chylę czoła przed Tobą i Twoją wiedzą oraz wielką wrażliwością na wszelkie przejawy twórczości. I dziękuję, że zaszczyciłeś mnie swym filozoficznym wywodem, którego kanwą był poeta i jego wiersze. Marr
Artur Wojnowski 09.09.2009 23:41
Adamie.
Nie zgadzam się z diagnozą w ostatnim akapicie.
Dla mnie - wybacz - poeta dostosowujący się do odbiorcy to wierszokleta, wyrobnik piszący na zamówienie. Nie przeczę, że może to zrobić zgrabnie i z klasą. Ale czy to będzie krzyk Jego duszy ? To co naprawdę Go porusza, nurtuje ?
Poezja w ogóle nie powinna powstawać z myślą o sprzedaży. Jak też i wiele innych twórczości.
Ewentualna sprzedaż to rzecz wtórna. I oczywiście rodząca masę następnych pytań.
Mówiąc wprost. To problem odbiorcy, czy zrozumie przekaz. Nie poety. Oczywiście odbiór wymaga przygotowania. Każdej sztuki. Ale kto ma wziąć odpowiedzialność za to przygotowanie..? Sam Twórca ma zaczynać od abecadła..?
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +528)