Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5427 miejsce

Artykuł autora Wiadomości24 w "Angorze"

W dzisiejszym wydaniu "Angory" możemy przeczytać artykuł, autora Wiadomości24.pl, Mateusza Jarosza. Tygodnik zamieścił relację z koncertu Paula McCartneya.

Skan art. z Angory / Fot. SkanMateusz Jarosz pisze dla Wiadomości24.pl od 27 marca 2013 r., ale odniósł już swój mały, dziennikarski sukces. W dzisiejszym wydaniu "Angory", czytelnikom został udostępniony artykuł "Paul McCartney do polskiej publiczności: "Na razie!"

Kolejny przedruk materiału z Wiadomości24 będzie udostępniony w "To i Owo TV". W jednym z komentarzy pod artykułem Mateusz napisał: "To był koncert, na który czekałem od dziecka, czyli można powiedzieć - koncert życia". Mateuszu wypada tylko pogratulować. Czekamy na więcej tak wspaniałych relacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (66):

Sortuj komentarze:

Tak, są ludzie z pasją i chwała im za to, że ją ujawniają!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Panie Mateuszu: "dobrą muzykę zawsze warto propagować, popularyzować i nawet lansować". Tak powinno być z dobrą książką, poezją, filmem... całą sztuką.
Cieszę się z Pana sukcesu, pochwalam tekst Doroty Michalczuk, podziwiam ludzi z pasją.
Wszystko, co profesjonalne jest warte uwagi. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale Paul niby "stary materiał":), a na scenie przypominał mi młodzieńca - dawnego Bestlesa. Zarówno fizycznie jak i duchowo dał popis świetnej formy. Cieszmy się chociaż z tego, bo jak widać na nic nie mamy tutaj wpływu. Serdecznie Pana pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, zapomniałem się podpisać - pisałem z komputera kolegi - Tomasza Króla. Proszę o wyrozumiałość i proponuję zakończyć, bo już nie mam dostępu do netu. M. Jarosz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo. Bardzo proszę o trochę mniej emocji. W moim komentarzu nie było żadnego przytyku pod Pani adresem. Też mam swoje informacje, bo informatyka to moja profesja. Ale nie chciałbym już tego kontynuować i zasypywać Panią innym linkami, oraz tym co wiem a propos internetu. To naprawdę nie ma sensu. Dziękuję za udział w dyskusji n.t. internetu, ale zasadniczy temat artykułu, umknął gdzieś w dal. I pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To że jestem kobietą nie oznacza jeszcze, że nie wiem o czym piszę. Może to niektórych zaskoczy ale ja mam pojęcie o 'Archiwum Internetu' i nieraz je przeszukiwałam. Ponieważ jednak zarzuca mi się niekompetencję to podam link do tekstu Katarzyny Gmerek http://www.nowyebib.info/images/stories/numery/128/128_gmerek.pdf

W tekście o Maszynie Czasu czytamy : 'O ile została zarchiwizowana' albo 'Internauci mogą zwrócić się do serwisu z prośbą o zarchiwizowanie ich strony'.
Więc jest taka możliwość, że strona nie zostanie zarchiwizowana? Swego czasu odszukiwałam strony z komunikatem o błędzie 404. Zdarza się, że strony nie ma w Archiwum Internetu. Niestety...
I tu przytoczę jeszcze jeden fragment z tekstu Katarzyny Gmerek ' im nowsze strony,tym trudniej je przechowywać i prezentować w oryginalnej formie. Spowodowane jest to specyfiką nowych metod tworzenia stron WWW, zwykle interaktywnych, a także
powiązanych skryptami i aplikacjami, których maszyna już nie archiwizuje, bo
musiałaby skopiować zbyt dużo z serwera'.
I to na tyle. Dziękuję za uwagę. Swoją drogą warto by napisać art. o Maszynie Czasu :)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Pani Ewo. Są ludzie, którzy tworzą coś wyłącznie dla pasji, nie licząc na żadne apanaże, lub sławę.
Podobnie jak Pani Basia, znam parę takich osób, ich dzieła są na o wiele wyższym poziomie, niż "profesjonalistów". Mają po prostu imperatyw tworzenia.
Inni mają potrzebę podzielenia się czymś szczególnym z drugimi, lub robią coś w celach edukacyjnych.
Nie piszę już tylko o DO, tylko o szerszym zjawisku. Myślę, że za bardzo przesiąknęliśmy zachowaniami polityków, którzy robią coś wyłącznie dla siebie i uważamy to za normę. Na szczęście jest wielu pasjonatów, którzy żyją dla społeczności, lub dla idei wartej rozpowszechnienia.
Chyba odbiegliśmy od tematu...też go proponuję w tym miejscu zakończyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo. Przykro mi, ale niestety nie ma Pani racji. Radzi Pani zapytać fachowców - jestem informatykiem z ponad 20 letnim stażem, szczególnie zajmuję się internetem. Znikają strony, jest dużo martwych domen, ale informacja kopiowana wielokrotnie w internecie -zostaje. I zawsze można do niej dotrzeć.
Panie Rafale. Patrząc na sprawę bez żadnych emocji, redakcja W24 pomimo rad praktyków /czyli Autorów/ upiera się przy rozwiązaniach, degradujących jakość serwisu. Próby rozwiązania sytuacji nazywa czarnym P.R. Jeżeli chcą iść w określonym kierunku, nie powinniśmy im w tym przeszkadzać i mieć o to do nich pretensji. Jest to ich prywatne przedsięwzięcie i w zasadzie np. na rotatorze mogliby umieszczać tylko swoje artykuły. Problemem jest to, że duża grupa Autorów i to tych najbardziej aktywnych, czuje się zawiedziona i oszukana. Miało być "obywatelsko" - jest prywatnie i szczególnie dobrze dla grupy wybrańców. Może zatem należałoby wyprostować pojęcia i zmienić opis serwisu.... Myślę, że wtedy sytuacja byłaby już jasna.
A dobrą muzykę zawsze warto propagować, popularyzować i nawet lansować :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do tej pory sądziłam, że dziennikarz (w tym DO) pisze po to aby go czytali? I jak i w wielu innych zawodach czy to polityk, artysta czy naukowiec aby odnieść sukces, musi umieć sprzedać siebie i swoją pracę. Nie sądziłam, że są ludzie którzy piszą po to by nikt tego, nie czytał? No cóż człowiek się uczy do śmierci :) Przepraszam co złego to nie ja. Kończę tę dyskusję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym też dorzucić słowo w sprawie nadawania wagi i jej redukowania. Na pytanie, dlaczego artykuł Mateusza szybko spadł, uzyskałem odpowiedź, że artykuł był "zbyt stary". (W sumie na szczęście, nie był "za stary" dla innych pism). Pomyślałem, że może ta starość, tak w tym serwisie piętnowana, dotyczy artysty - Paula McCartneya. Bo przecież chodzi o treści, które przyciągną młodych.
Chyba dobrze rozumiem politykę W24?

Moim zdaniem recenzja wydarzenia kulturalnego nigdy nie traci na aktualności, ale na pewno utrzymaniu tej aktualności stoi na przeszkodzie nowa forma serwisu, gdzie w pierwszych linijkach mieści się tylko kilkanaście materiałów. Każdy news - choćby drobiazg - spycha inne materiały w dół, do którego nikt nie sięga, bo obraz skacze, bo nie ma cierpliwości patrzeć na ładowanie skaczących w dół i górę obrazków. To męczy oczy po prostu i dlatego lepiej sobie tego zaoszczędzić.

Zrobiło się piekielnie, odkąd nastały styczniowe zmiany. Jest uraz głęboki w użytkownikach, że potraktowano ich jak dzieci transformacją, o jakiej nie zostali uprzedzeni.
Nowa formuła się nie podoba autorom, podoba się redakcji. I tak ma zostać...

Problem będzie wciąż dręczył. Myślę, że Mateusz zwracając uwagę na swoją sytuację, próbuje ten problem nieco umniejszyć, zalecając redakcji większą ostrożność. Bo co by nie mówić, ale od redakcji zależy, kto znajdzie się w niebycie.
To duża i niełatwa odpowiedzialność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.