Pozycja materiału w rankingach:
W piątek 10 lutego do polskich kin wchodzi "Artysta" - film Michela Hazanaviciusa, który zdobył trzy Złote Globy oraz został nominowany do Oscara w aż dziesięciu kategoriach (w tym za najlepszy film)!
Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.97)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Olczak 26.02.2012 09:36
Absolutnie fantastyczny! Mam nadzieję, że w nocy otrzyma najważniejszą nagrodę :-)
Sebastian z Warszawy 16.02.2012 14:08
A weź spier... z takimi komentarzami. piszesz jakieś głupoty, nawiązujesz do polityki chociaż porównanie nie ma jakikolwiek sensu. Możesz wyrażać swoje opinie na temat filmu Artysta[według mnie dość ciekawego, chociaż rewelacyjnym bym go nie nazwał], ale bez jakiś nadinterpretacji i wieńczenia swej wypowiedzi, że Tusk nie jest mężem stanu...bo to akurat wie każdy zdrowomyślący. Lepiej wylewaj te swoje wypociny na www.samosia.pl - tam może znajdziesz wdzięcznych odbiorców swoich pierdół.
Franciszek Renkloda 15.02.2012 14:20
rozmowa na filmie Artysta:
"- Płaczesz?
- Nie, a ty?
- Ja tak, ale to raczej dlatego, że ziewałem i wycisnęła mi się łza."
Może mylnie się wydawać że jest to film uroczy ale tak naprawdę to pretensjonalne barachło. Autorzy zagrali pewnym marketingowo psychologicznym chwytem: jeśli zrobimy film "pod" Oscara, czyli snobów z Akademii to ludzie uwierzą że ich również to zachwyca, taka nostalgia za klasyką kina, to bardzo dobrze brzmi w towarzystwie: "wy tego nie skumaliście jesteście chyba trologdytami, którzy chcą oglądać tylko kolejne American Pie albo Avatary, ale ja to co innego, rozumiem to bardzo dobrze i podobało mi się wszystko w tym filmie- chodzi o ten, no... jak mu tam ? powrót do źródeł - krótko mówiąc: jestem od was lepszy". Mechanizm podbny jak ten, który zmusza ludzi do mówienia zgodnie z obecną koniunkturą towarzysko-medialno-salonową: "Błasik i Kaczyński jest be a Tusk i Putin są cacy" a po zmianie frontu i przekazu medialnego: "Tak ja od początku wiedziałem, że ten Edmund Klich to kawał drania był, dobrze, że go odwołali". Jest na to jedno słowo, mam nadzieję, że snoby uwielbiające dzieło Hazanaviciusa je pojmą, - oportunizm.
"Prawda jest arcyboleśnie prosta": ten film to chłam, a Tusk nie jest mężem stanu, na jakiego się kreuje.
Przemysław Trubalski 15.02.2012 10:59
Genialny film! Perła w zalewie papki :)
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +528)