Trzyletnia dożyca arlekin Wiva z Jedlicz pod Łodzią przejechała pół Europy, by spotkać się w luksusowej posiadłości w okolicach Bordeaux we Francji z pięknym czarnym Belanosem, psim arystokratą, który zdobywa medale na wystawach we Francji, Szwajcarii, Portugalii i innych krajach. Cała podróż odbyła się po to, by ze związku Wivy z Belanosem urodziły się piękne szczeniaki. Podróż, tam i z powrotem, trwała w sumie 36 godzin. Właścicielka psa przejechała ze swoim ulubieńcem 3600 kilometrów.
- Szukałam dla Wivy pięknego reproduktora - opowiada Małgorzata Sowińska. - Belanosa zobaczyłam na wystawie we Francji, kilka miesięcy temu i zachwyciłam się jego urodą.Zobacz także:
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1022)