Facebook Google+ Twitter

AS Roma bliżej półfinału Ligi Mistrzów

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-04-04 23:36

AS Roma po pasjonującym spotkaniu pokonała 2:1 Manchester United na wypełnionym po brzegi Stadio Olimpico. "Giallorossi" zbliżyli się zatem do półfinału skąd już krótka droga do decydującego meczu tegorocznej edycji Champions League.

Od pierwszych minut, rzymianie wspomagani dopingiem 80 tysięcy fanatycznych kibiców, nacisnęli Manchester. Piłka po strzałach Wilhelmsonna oraz Chivu mijała jednak bramkę gości, strzeżoną przez doświadczonego van der Sara. Fatalne dla "Czerwonych Diabłów" okazały się natomiast kolejne minuty spotkania. W 27. minucie Paul Scholes został upomniany przez niemieckiego arbitra spotkania żółtą kartką, zaś już w 35. rozgrywający MU dostał kolejny żółty kartonik i musiał opuścić boisko. Ostatnie 10 minut należało do gospodarzy. Roma, prowadząc dynamiczne akcje w środku, błyskawicznie zdobyła także pierwszą bramkę. Po płaskim dograniu Manciniego piłkę uderzył z dziesiątego metra Taddei, futbolówka odbiła się jeszcze od defensora Manchesteru i wpadła między słupki.
Druga część konfrontacji rozpoczęła się od śmielszych ataków gości, których konsekwencją był wyrównujący gol Rooneya po kwadransie drugiej połowy. Już sześć minut później swoją obecność na boisku zaznaczył jednak wprowadzony w drugiej połowie Mirko Vucinić, celnie dobijając atomowy strzał Manciniego oddany sprzed pola karnego. Już do końca rzymianie nie oddali inicjatywy, choć zabrakło im pomysłu na dobicie doświadczonych rywali. Mecz zakończył się wynikiem 2:1. Rezultat ten jest dla Romy dość korzystny, zważywszy, że w rewanżu na Old Trafford nie wystąpi dyrygent gry Manchesteru, Scholes. Z drugiej strony, trudno będzie Włochom wypełnić lukę powstałą w środku pola, po tym jak w dzisiejszym meczu żółtą kartkę, eliminującą go z gry w rewanżu ujrzał Simone Perrotta.
Nieźle spisali się gwiazdorzy obu drużyn: Francesco Totti i Cristiano Ronaldo. Aktywnego Włocha pochwalić należy przede wszystkim za kilka efektownych uderzeń z 20-30 metrów. "Gladiator" raz jeszcze pokazał, że jego rola w Romie jest nie do przecenienia. Słabszy w kontekście całego meczu wydawał się Cristiano Ronaldo, co było spowodowane znakomitą postawą Christiana Panucciego oraz Marco Cassettiego. Portugalczyk jednak zdołał kilkoma szarżami mocno pokrzyżować szyki defensywie gospodarzy, zaś najlepiej zaprezentował się w akcji zwieńczonej wyrównującym uderzeniem Rooneya.
W przerwie meczu na trybunach gigantycznego Stadio Olimpico rozgorzała walka pomiędzy kibicami Manchesteru i Romy. Zamieszki szybko jednak zostały stłumione przez policję. Gorąca atmosfera na trybunach udzieliła się zresztą od samego początku spotkania także szkoleniowcowi rzymskiej ekipy, Luciano Spallettiemu. Ciągle przekazywał on swoim zawodnikom instrukcje zza linii bocznej, uczestniczył w zmaganiach niemal tak aktywnie, jak znakomity szkoleniowiec reprezentacji Portugalii, Luiz Felipe Scolari. Spokojny był natomiast Sir Alex Ferguson, który przed rewanżem dokona zapewne roszad w składzie, bowiem gra Manchesteru nie rzuciła na kolana. Poza tym Szkot dysponuje silniejszą ławką rezerwowych od Spalletiego, co może okazać się decydujące dla dalszego przebiegu rywalizacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.