Facebook Google+ Twitter

Asekuracja a'la Rydzyk

Szans na ponowną prezydenturę nie miał Lech Kaczyński żadnych, bo jego prezydentura oceniana była w kraju negatywnie. A za granicą? Raczej licho. A co najmniej nieciekawie.

W wypowiedzi byłego szefa MSZ Łotwy, pana Jurkansa, znajdujemy taką oto opinię o naszym zmarłym prezydencie „… stosunki polsko-łotewskie się polepszą. Bywaliśmy sojusznikami. Ale Kaczyński był zbyt kontrowersyjną osobą. Przeszkadzał. I Polakom, i Rosjanom, i Niemcom. Wszystkim…
Nie miał dobrych perspektyw przed jesiennymi wyborami. Pracował wczorajszymi metodami, wieszał na szyi swego kraju jarzmo historii. Oczywiście, szkoda go - przyznaje Jurkans. - Ale z drugiej strony, teraz wszyscy odetchną z ulgą. Polityczne środowisko z jego odejściem oczyściło się z populizmu.”

Rzeczywiście - nic dodać, nic ująć. Szans na ponowną prezydenturę nie miał Lech Kaczyński żadnych, bo i w kraju jego prezydentura oceniana była negatywnie. Wybuch pośmiertnego
uwielbienia oparty był bardziej na jego życiu rodzinnym, wspomnieniach dobrego małżeństwa i rzecz jasna - gwałtownej, tragicznej śmierci.

Stało się to jednak dla wielbicieli IV RP i rodziny Kaczyńskich dobrym pretekstem do wystawienia kandydatury Jarosława w wyborach. Wpychanie na stanowisko prezydenta Jarosława, który przecież de facto kierował krokami swego brata i - nie ma co udawać - był prezydentem na tylnym siedzeniu - jest zabiegiem żałosnym i skazanym na niepowodzenie; opartym na emocjach pogrzebowych, Rydzyku, i zachwytach prof. Staniszkis, która swymi wypowiedziami przekroczyła granice śmieszności.

Strategia wyborcza opracowana przez sztab Jarosława Kaczyńskiego, prowadzona przez damę (zamiast bulterierów) ma przekonać niedowiarków, że kandydat na prezydenta RP, z ramienia PiS jest człowiekiem: niezwykle taktownym (w wypowiedziach), charyzmatycznym i obolałym (na duszy), mającym poparcie rodziny (pochowanej na Wawelu) oraz posiadającym pudła z podpisami (w scenografii).

Oczywiście, każdy przytomny sztab wyborczy zakładać musi ewentualność przegranej. A ponieważ, jak powiadają "przezorny zawsze ubezpieczony" - na taką okoliczność najbardziej krzykliwi zwolennicy Jarosława przygotowują plan B.

Otóż - jak z góry zakłada pupil polskich biskupów i największy szkodnik polityczny, Rydzyk - wybory z pewnością będą sfałszowane. Gdyby bowiem Jarosław miał absolutną szansę na wygraną - uczciwość komisji wyborczych nie byłaby przedmiotem takich insynuacji. Zwycięstwo Jarosława musiałoby świadczyć o uczciwości wyborów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (41):

Sortuj komentarze:

Jak zawsze zdroworozsądkowo. ***5. Poglądy polityczne mamy wspólne. Obawiam się, że "fachowcy" od rozmiękczania mózgów zaczęli czynić swoje z niezłym powodzeniem. Liczą ( i chyba słusznie) na słabą pamięć wyborców oraz wyjątkowe choć mało racjonalne przywiązanie do mitów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic dodać nic ująć... Pani Jadziu, artykuł jest ŚWIETNY. Poglądy w nim zawarte podziela na pewno większość społeczeństwa polskiego, choć tego otwarcie nie mówią. "Licho" nie śpi...
Dla mnie sam fakt wystartowania J.K. do "zawodów" na fotel prezydenta, w obliczu nawet rodzinnej tragedii, bólu, traumy, jest żenujący... Typowy obraz karierowicza! Po trupach, a dojść do władzy! Nie popuścić! Czy to jest ten patriotyzm? Gdzie tu skromność, szacunek (po co zdjęcia pary prezydenckiej w punktach agitujących i kościołach?), kultura...?
Pani Jadziu !!! 6 za artykuł i zdroworozsądkowe myślenie!
Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Sobiecka przekroczyła pani wszystkie bariery chamstwa swoim komentarzem. Wynika z niego ,że lepiej by było żeby Kaczyński i reszta osób zginęła innego dnia?! Pani jest redaktorem!! Wstyd , można różnie ocdeniać Kaczyńskiego ale są granice za które posuwają się tylko takie osoby jak pani bez kręgosłupa moralnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zdzisławie litości ! - Szanse na ponowną prezydenturę miał prof. Lech Kaczyński ogromne. Jego kandydatura przez wielu ludzi była oceniana pozytywnie.
Gdzie pan znalazł takie rewelacje? Jakiś biuletyn partii pan czytał ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.05.2010 19:50

Stefanio.

Z pewnymi osobami nie da się prowadzić kulturalnej dyskusji, czy wymiany poglądów, bo dojrzą w tobie wroga, że skłoniłeś ich do myślenia. Łatwo wszystko jest sprawdzić. Ze swej strony przedstawiłem własny punkt widzenia pisany nieco spoufalonym tonem.
Czy jeszcze jakieś wyjaśnienia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, ja nigdzie nie powiedziałam, że to obraźliwe, ale zwróciłam uwagę na błąd tego zwrotu. W bezpośrednim kontakcie zwróciłaby się pani do księdza per pan?

Komentarz został ukrytyrozwiń

pewna grupa księży (?) nazywa się sama Don , np, Don Bosco tak samo jak nazwywa się po hiszpańsku osobę uhonorowaną. np. Don Diego Dela Vega ( zorro, o ile mnie pamięć nie myli) Po francusku jak niemiecku mówimy tutaj Pan Proboszcz. Monsieur le curee, Herr Pfarrer.
A zatem nie wydaje mi się aby w języku polskim, to mogło by być obraźliwe.

A co do dyskusji, hmmmm, odnoszę wrażenie , że jeśli tak w całej Polsce wrze kłótnia i zacietrzewienie, to wojna domowa blisko albo zamachem majowym... pachnie ;(((
dobra, to był gupi żart, z historii wzięty. Smutne to, że nie ma dialogu. Stoicie na swoich pozycjach broniąc ich okrutnie nawet bez wysłuchania kontrargumentów jakby w kompletnej głuchocie i zaślepieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarze interlekutorów p. Jadwigi przeczytalam z niesmakiem.
Zamiast wyważonych, kulturalnych wypowiedzi, jakich niewątpliwie po Panach należało sie spodziewać, posuwacie się do niewybrednych ataków na Autorkę, bezpodstawnie przypisując jej a to określoną przynależność partyjną, a to "olewanie" adwersarzy, lub złą wolę, bo...
nie jest skłonna zgodzić się z Panów punktem widzenia.
Przecież ani Panowie, ani Autorka nie ukrywacie swoich poglądów i sympatii, i niech tak zostanie; zachowajcie więc klasę, jakiej od Was można oczekiwać.
Dodam jeszcze, że artykuły p. Jadwigi nie wskazują na jej związki z jakąkolwiek partią, wszystkim równo obnaża ich potknięcia, błędy, obłudę, nie wyłączając personalnej krytyki.




. Ona

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko - Pan - nie jest obelgą. Wszak duchowny Rydzyk jest rodzaju męskiego, czyż nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

''Panowie Rydzyk i Macierewicz''


Małe sprostowanie: Ojciec Tadeusz jest duchownym, nie ot takim sobie panem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.