Pozycja materiału w rankingach:
40-letnia matka pięciorga dzieci, Asia Bibi, od ponad dwóch lat przebywa w celi śmierci oskarżona z paragrafu 295-C pakistańskiego kodeksu karnego mówiącego, że każdy, kto kala święte imię proroka Mahometa, może zostać skazany na śmierć bądź dożywotnie więzienie.
A tak wszystko się zaczęłoZobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.58)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Pianista 03.11.2011 19:55
No cóż... Nie było właściwe, że tamta kobieta odmówiła napicia się wody od chrześcijanki, ale ta Asia nie powinna była rzucać takich słów. Nie wiem jak ta sytuacja wyglądała, może została wyraźnie sprowokowana, ale mimo wszystko, ten tekst mógł obrazić wierzenia muzułmanów (za co, oczywiście, mimo wszystko nie powinna zostać skazana na śmierć).
Weronika 03.11.2011 15:08
Straszna historia... Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Oczywiście, swój podpis już złożyłam :)
natala janisz 02.11.2011 12:55
bardzo mi przykro asiu uratuje sie tu z nawojowej natala janisz
Adam Z. 01.11.2011 19:51
Panie Marku,co racja to racja,ale niech Pan nie wpisuje się w palikotowców,bo póki co to nie MB komukolwiek robili krzywdę,a jedynie walczyli o prawdę w sprawie katastrofy smoleńskiej,gdzie zrobiono karykaturę śledztwa(ja jako Polak czuję się oszukany i poniżony,jeśli w tak kardynalnie ważnym temacie wydaje się raport-wyrok bez głównych dowodów,jeszcze hańbi się honor polskiego generała! )A z drugiej strony to zwracam uwagę,że to oni byli wyszydzani,opluwani i wyśmiewani za to,że stali przy krzyżu.Więc proszę nie bajdurzyć o ich rzekomej potencjalnej AGRESJI,co media AGRESYWNIE starały się nam wmówić!
Marek Chorążewicz 30.10.2011 20:51
@AI
To jest zwykła konstatacja całego problemu przedstawionemu w tym artykule...
Nie można się z nią nie zgodzić. Niedawno o karze śmierci pisałem tutaj:
link
I co? Ano nic! Pogadaliśmy sobie...
AI 30.10.2011 15:48
Cóż, podsumowując - jeżeli naszemu życia nic nie zagraża, gdzieś mamy to że na kogoś czeka stryczek...
tgtg tgtg 29.10.2011 21:18
Poraża mnie wasza ignorancja i egoizm. Jak można mówić że kobieta jest sobie winna że powiedziała co powiedziała. Wy walczący o wolność, w tym wolność słowa; uważacie że nie wolno mówić tego co się myśli, jeżeli chodzi o wiarę? Wolność wyznania to jeden z aspektów wolności. Hipokryci! Czego tak naprawdę chcecie?; bo na pewno nie tego żebyście mogli robić wszystko na co macie ochotę, wszak macie wolność, nikt nie pałuje za homoseksualizm, za inne wyznanie, brak wyznania.
Dlaczego Jezus tak was gorszy? Czy to co powiedział i zrobił was oskarża? Jeżeli był tylko człowiekiem, to Ci co w niego wierzą się mylą, i tyle.Tak jak makler obstawia złe spółki na giełdzie, jego pech.
Jadwiga Kowalczyk 29.10.2011 19:15
@ Grzegorz Wink:
"Nie wygłupiajmy się. W normalnym kraju, normalnym społeczeństwie i normalnej religii, to się za coś takiego co najwyżej wytacza proces o obrazę uczuć religijnych, a nie skazuje kogoś na śmierć. Ja nie rozumiem jak w ogóle można to usprawiedliwiać?"
Ja nie widze tu żadnego usprawiedliwiania kary śmierci. I nie mówimy o normalnym kraju (sądze, że ma Pan na mysli kraj demokratyczny) - mówimy o fanatykach religijnych po obu stronach barykady w państwie teokracyjnym gdzie o wolności religijnej nie ma mowy. Nie bardzo wiem, co ma Pan na mysli mówiąc o "normalnej religii". Chyba każda jest normalna - nienormalne bywają tylko jej przejawy i próby udowodnienia, że nasza jest lepsza od cudzej. I tu jest pies pogrzebany.
Procesy o "obrazę uczuć religijnych" to specjalność fanatykow polskich, którzy jak dotychczas nie okreslili jednostki tych "uczuć" (kilogramy, metry, czy litry?) i wytaczają procesy według własnych, dowolnie interpretowanych kryteriów; procesy takie - stosując takie same kryteria, stają sie automatycznie "obrazą uczuć" strony przeciwnej. W sumie - są jednym z większych absurdów i tragifarsą ostatnich lat.
Wklejam wpis ~JK 16.20 ; z powodów technicznych nie byłam zalogowana.
AI 29.10.2011 17:17
Panie Marku, nie jestem przedstawicielem Amnesty International, ale nie ukrywam, że utożsamiam się z przekonaniami tej organizacji i hobbystycznie wspieram to co robią. A Amnesty nie broni ludzi ze względu na ich poglądy, wyznanie czy kolor skóry, chodzi jedynie o nie wydawanie wyroków śmierci na ludziach, ponieważ kara śmierci jest niewłaściwą i niecywilizowaną metodą karania. Do praw człowieka nalezy także wolność wyznania, a tutaj ona także została naruszona.
I nie wiem co przykład Chin ma do rzeczy. Amensty International korporacją nie jest i z karą śmierci walczy wszędzie.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1022)