Facebook Google+ Twitter

Ask Me Anything. Elżbieta Wiejaczka: zapytaj o Afrykę

Elżbieta Wiejaczka / Fot. Elżbieta WiejaczkaPytania do Elżbiety prosimy zadawać w komentarzach pod materiałem.
Ela Wiejaczka Dziennikarzem Obywatelskim 2011 Roku
Zobacz o co chodzi w akcji AMA - Ask me anything

Od zawsze zakochana w Afryce. Po pierwszym pobycie na Czarnym Lądzie wróciłam spełniona i stęskniona zarazem. Jeżdżę tam, kiedy tylko to możliwe - żeby pracować i żeby wypoczywać.

Będąc w Polsce piszę o Afryce, biorę udział w imprezach afrykańskich, dzielę się zdjęciami i opowieściami z wyjazdów (Klub Podróżników, „Piwnica Pod Baranami”, Kraków). Byłam w Maroku, Mauretanii, Mali, Kenii, Tanzanii, Etiopii, zdobyłam Kilimandżaro, Ras Dashen i Jebel Toubkal.

W najbliższym czasie zgłębię Zimbabwe, RPA i Namibię. Jeśli nie odpowiem na Wasze pytania tego samego dnia – bądźcie cierpliwi, pewnie jestem w buszu. Napiszę przy najbliższej możliwej okazji.




A ja mam 100 pytań, ale ograniczę się do trzech :-) Elu, o ile dobrze pamiętam, spędziłaś miesiąc w buszu z Masajami. Nauczyłaś się podstawowych zwrotów w języku Maa? Jak wygląda życie codzienne w takiej wspólnocie? Pomagałaś kobietom budować manyatty?


Tak, mieszkałam przez miesiąc z Masajami. Nauczyłam się liku zwrotów w Maa, m.in. pozdrowień. Na przykład na widok kobiety mówimy „Yeyo”, ona odpowiada „Eo”, a potem my „Takwenia” i ona znowu „Iko”. Powitania z dziećmi czy wojownikami są równie długie. Poznałam kilka niezbędnych mi słów jak „atarapohe” czyli „jestem pełna”, ponieważ ciągle byłam namawiana do jedzenia.

Timanoi, jedna z dziewczynek, które tam mieszkały, przychodziła wieczorem i pytała mnie: „Itanaure?, Jesteś zmęczona?”. Uczyła mnie też nazw części ciała – czasu wystarczyło mi tylko na głowę! Na przykład:
Elokunia – Głowa
Engongu – Oko
Engume – Nos
Engotok – Usta

Bo tak naprawdę przez większość czasu rozmawiałam z nimi w suahili. To było niesamowite doświadczenie, ponieważ znam ten język na podstawowym poziomie, ale kiedyś Timanoi przyszła i poprosiła mnie, żebym ją uczyła angielskiego. Do nauki musiałam używać suahili!

Codzienne życie w buszu jest bardzo proste, ale i bardzo trudne. Na przykład żeby wziąć prysznic trzeba było pójść do wyschniętego koryta strumienia, wykopać dół i poczekać, aż się napełni wodą. Czas oczekiwania to około pół godziny – więc żeby umyły się dwie osoby, żeby zrobić pranie i jeszcze żeby zabrać trochę wody do chaty, potrzeba było kilku godzin. Żeby naładować telefon trzeba było iść pieszo do wioski ponad godzinę.

W Afryce to głównie kobiety zajmują się pracą. Wstają przed świtem, żeby wydoić krowy, potem gotują, piorą. Przygotowanie obiadu dla kilkunastoosobowej rodziny to kilka godzin. Czasami w tym pomagałam. I w obieraniu fasolki czy robieniu ozdób. Chaty nie budowałam.


Elu, ja również mam pytanie - jakże tendencyjne, ale myślę, że podstawowe: dlaczego właśnie Afryka? I co można by zmienić, by życie tamtejszych mieszkańców poprawić?

Nie wiem, dlaczego Afryka ☺ Odkąd pamiętam, była moim wielkim marzeniem. Teraz, odkąd pojechałam tam pierwszy raz, jest miejscem do którego muszę wracać. Jak do domu.

Poprawa życia mieszkańców Afryki to skomplikowane zagadnienie. No bo dlaczego wysyłane tam pieniądze nie przynoszą oczekiwanego efektu? Dlaczego doraźna pomoc nie skutkuje na dłuższą metę, a wiele projektów okazuje się nietrafionych?

Wierzę, że najskuteczniejsza jest zawsze edukacja. Tę powinien zapewniać rząd, ale skoro nie zapewnia – to jest to to, w czym trzeba pomagać. Uczyć, dawać szansę zdobycia zawodu i zarabiania pieniędzy – ale nie dawać pieniądze. Tym mogą zająć się organizacje pozarządowe – ale ważne wydaje mi się, żeby do działań włączać miejscowych, a w końcu to im zostawić troskę o własny byt. Nauczyć ich, jak się organizować, jak walczyć o swoje prawa, jak dbać o wspólnotę-państwo, a nie tylko o wspólnotę-rodzinę. Wykształcić tak zwanych „społeczników”, którzy będą dążyli do zmian w swoim kraju drogą pokojową. Zmian, które przyniosą coś, co dla nas jest oczywiste, m.in. powszechną edukację. Przykładem takiej walki o demokratyczne państwo jest dla mnie Wangari Maathai, Kenijka, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla.




G+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 01.07.2012 12:15

za prawdę w polsce biją FUCK!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robi się nam tu bałagan. O komentarze proszę osoby rzeczywiście zainteresowane uzyskaniem odpowiedzi na konkretne pytania o Afryce. Frustracje, osobiste przekonania i poglądy można wyrażać we własnych tekstach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.06.2012 20:32

O, jaka szkoda. Ktoś wykasował komentarz Krzysztofa. Nie rozumiem po co, nie było w nim niczego obraźliwego...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.06.2012 20:30

@Krzysiek
Ma Pan bardzo dużo racji, co do tej wzajemnej adoracji, ale proszę nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Jestem tutaj, żeby nabrać praktyki, niczego innego od tego portalu nie oczekuję. W żaden sposób nie należę do kręgu "wzajemnej adoracji". Proponuję podpisać się imieniem i nazwiskiem, a dopiero potem odważnie nawrzucać na Elę Wiejaczkę i redakcję W24. Nie uważam, że nie ma Pan racji, ale myślę, że brak Panu odwagi. Pospolity Polak i tchórz, który pod "anonimem" zjedzie każdego. Tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elu, ja również mam pytanie - jakże tendencyjne, ale myślę, że podstawowe: dlaczego właśnie Afryka? I co możnaby zmienić, by życie tamtejszych mieszkańców poprawić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mam 100 pytań, ale ograniczę się do trzech :-) Elu, o ile dobrze pamiętam, spędziłaś miesiąc w buszu z Masajami. Nauczyłaś się podstawowych zwrotów w języku Maa? Jak wygląda życie codzienne w takiej wspólnocie? Pomagałaś kobietom budować manyatty? :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.06.2012 22:41

Czemu ta inicjatywa ma angielską nazwę skoro to polski portal? Czy miejsce polskiego dziennikarstwa nie powinno obfitować w język ojczysty? Czy to taki wstyd nazwać projekt po prostu "Zapytaj Mnie O Cokolwiek"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale to afrykańskie "ZOO" w przeciwieństwie do autora poniższego postu myśli, czego wyraz przekazuje bohaterka tekstu i laureat DO 2011.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc^
  • Gerard Stenc^
  • 15.06.2012 22:27

Czy można kochać Afrykę ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję zasłużonego triumfu w Plebiscycie. Pytanie - czy zgłębiasz tylko "stały" afrykański ląd? Czy masz może w planach odwiedziny np. na Cabo Verde? Bardzo ciekawy kraj, z problemami może mniejszymi niż na kontynencie, ale żyjący swoim bardzo kolorowym i barwnym życiem ;) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.