Facebook Google+ Twitter

Assassins Creed: Revelations - recenzja gry

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-07 16:19

Wśród wysypu przedświątecznych premier gracze otrzymali też najnowszą odsłonę popularnej serii Assassin's Creed. Część o podtytule Revelations, tak jak pozostałe pozwala się wcielić w członka zakonu zabójców, tym razem przenosząc nas do Kon

Assassin's Creed: Revelations / Fot. materiały promocyjne
Chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej? Czytaj recenzję gry na giernik.pl

Wyprawa do Bizancjum
Ezio Auditore, włoski Asasyn i bohater dwóch ostatnich odsłon tym razem podąża śladem swojego przodka do stolicy dawnego cesarstwa Bizantyjskiego, by tam dokończyć walkę ze swoimi odwiecznymi wrogami - Templariuszami. Mają mu w tym pomóc wspomnienia Altaira - legendarnego Asasyna, który w mieście pozostawił klucz do rozwiązania zagadki zakonu. Wszystko to zaś dzieje się w umyśle współczesnego bohatera, w którym zawarte są fragmenty przeżyć jego przodków...

Brzmi zagmatwanie i tak w rzeczywistości jest - stąd jest to jedna z najlepszych historii świata gier. Jednak komuś kto nie zna poprzednich części może być ciężko połapać się w tym całym galimatiasie.

W grze kierujemy poczynaniami aż trzech bohaterów - Altairem w średniowieczu, Ezio w czasach renesansu i Desmondem we współczesności. Tak jak w poprzednich dwóch odsłonach gry najwięcej czasu spędzimy jednak jako włoski asasyn.

Rzucony w klimat Bliskiego Wschodu gracz ma możliwość zwiedzenia całego Istambułu, razem z jego największymi skarbami, w tym górującą nad miastem świątynią Hagia Sophia. Miasto doskonale oddaje klimat tamtych czasów - pełno tu kupców, rzemieślników, a także mniej przyjaznych złodziei i morderców czyhających na bohatera na każdym kroku. Przemierzając ciasne uliczki miasta można rzec, że czuć w nich aromat przypraw i kadzideł - klimat gry jest doskonały. Pozwala na to znacznie ulepszona grafika, wykorzystująca najnowsze możliwości technologiczne. Świat wykreowany jest z bardzo dokładnie, jedynie czasem zdarzają się niedopatrzenia. Są one na szczęście rzadkością.

Postrach templariuszy
Podczas walki z zakonem Templariuszy, Ezio może korzystać z całego arsenału broni białej. Zabójcy wciąż towarzyszy ukryte ostrze - znak rozpoznawczy Asasynów. Nowością jest tu z kolei drugie - hakowate ostrze, pozwalające na liczne akrobacje i wykorzystanie elementów otoczenia np. do ucieczki. Bohater nie omieszkał skorzystać z wynalazków Arabów - w jego ekwipunku pojawiły się nieznane wcześniej materiały wybuchowe.

Ezio nie jest osamotniony - tak jak ostatnio towarzyszą mu jego uczniowie z gildii zabójców. Tych można wysyłać na różnorodne misje do największych miast skupionych w basenie Morza Śródziemnego. To z jednej strony uwalnianie świata spod władzy Templariuszy, z drugiej sposób na niezły zarobek, który potem możemy wykorzystać na rozwój naszych wpływów w mieście. Templariusze są jednak czujni - często musimy bronić kryjówek przed ich atakiem. Ten element jest jedną z największych nowości serii, wymaga jednak jeszcze dopracowania, by rozgrywka nie była tak schematyczna.

Gra to nie tylko zabawa dla pojedynczego gracza - to również zabawa przez Internet ze znajomymi. Do dyspozycji dostajemy wszelakie możliwości zabawy - wśród nich np. drużynową obronę skarbu, czy ochranianie mieszkańców przed atakami drużyny przeciwnej. Zabawa zarówno w pojedynkę, jak i w grupie jest przednia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.