
Przed ostatnią kolejką rozgrywek grupowych nie wszystko leżało w rękach Asseco. Nawet w przypadku zwycięstwa gdynianie musieli liczyć na porażkę Armani Jeans Mediolan z Realem Madryt, aby awansować do kolejnej fazy rozgrywek.
Stawka spotkanie nieco paraliżowała zawodników, którzy potrzebowali chwili by opanować nerwy. Na szczęście koledzy mogli liczyć na Davida Logana - autora trzech "trójek" w pierwszej kwarcie. Po 10 minutach Asseco prowadziło 22:21.
Druga kwarta to już zdecydowanie lepsza gra zespołowa gdynian - punkty zdobywali Woods i Hrycaniuk, w obronie brylowali Harrington, Ewing oraz Burell. Mistrzowie Polski zdemolowali gości w drugiej odsłonie, wygrywając tę część meczu 23:8.
Obraz gry uległ zmianie po przerwie - teraz to goście zdominowali grę, głównie za sprawą Kelly McCarthy'ego. Zawodnicy Pacesasa zupełnie stracili rytm gry i po 30 minutach prowadzili różnicą zaledwie trzech "oczek" (55:52).
Ostatnie dziesięć minut to niezwykłe emocje - Chimki próbowały odrobić resztę strat, jednak trafienia Burrella oraz pięć punktów Ratko Vardy (celny rzut zza linii 6,25 m i trafienie za dwa) uspokoiły nieco sytuację. Końcówka spotkania należała do Davida Logana. Reprezentant Polski zdobywał ważne punkty z linii rzutów osobistych i mistrzowie Polski mogli drugi raz z rzędu świętować awans do najlepszej szesnastki Europy - również dzięki wiadomościom z Mediolanu, gdzie Armani Jeans uległo Realowi Madryt.
Asseco Prokom Gdynia - Chimki Moskwa 75:70 (22:21, 23:8, 10:23, 20:18)
Asseco Prokom Gdynia: D. Logan 24 (3), Q. Woods 16 (1), D. Ewing 11, R. Varda 7 (1), R. Burrell 7 (1), A. Hrycaniuk 6, L. Harrington 2, P. Szczotka 2, J. Jagla 0, A. Łapeta 0
BC Chimki: K. McCarty 22 (3), V. Fridzon 10 (2), P. Jankunas 8 (2), T. Mozgov 8, K. Langford 8, R. Javtokas 6, R. Lopez 5 (1), P. Gubanov 3 (1), S. Toporov 0, C. Cabezas 0
