Facebook Google+ Twitter

Asseco Resovia lepsza od Skry Bełchatów w pojedynku mistrzów

Asseco Resovia pokonała 3:1 Skrę Bełchatów w pierwszej odsłonie fazy play-off. Jutro kolejny pojedynek.

Hala Podpromie w Rzeszowie przed meczem Asseco Resovii Rzeszów ze Skrą Bełchatów. / Fot. Nula (Anna Kłeczek)Przed rokiem Resovia ze Skrą walczyły o najwyższe trofea. Rzeszowianom udało się przełamać wieloletnią dominację drużyny z Bełchatowa. Teraz przychodzi się spotkać mistrzowi z wicemistrzem Polski już w pierwszej rundzie play-offów. Zwycięzca będzie się liczył w dalszej rywalizacji, a przegrany, zostanie największym przegranym sezonu.

Dzisiejsze spotkanie było czwartym rozegranym w tym sezonie pomiędzy Asseco Resovią a Skrą Bełchatów. W Superpucharze Polski lepsi okazali się bełchatowianie, którzy gładko w trzysetowym pojedynku pokonali drużynę z Rzeszowa. W fazie zasadniczej PlusLigi obie ekipy odniosły zwycięstwa przed własną publicznością. Asseco u siebie wygrała 3:2, Skra pokonała mistrzów Polski 3:0.

Pierwszy set zaczął się dobrze dla PGE Skry Bełchatów. Lekka przewaga utrzymywała się już od pierwszych punktów meczu, a Resovia była zmuszona odrabiać straty. Pierwsza przerwa techniczna dla Skry z dwoma punktami przewagi. Po przerwie udało się bełchatowianom odskoczyć aż na pięć oczek. Olieg Achrem skutecznie zaatakował i powstrzymał zagrywkę Michała Winiarskiego. Przejście jednak na niewiele się zdało. Prowadzenie Skry urosło do 6 punktów. Po drugiej przerwie technicznej, pomimo błędów Skry w przyjęciu, przewaga utrzymywała się. Trener Andrzej Kowal, by odmienić losy seta, zaczął wprowadzać nowych zawodników. Weszli na boisko Zbigniew Bartman, Maciej Dobrowolski i Paul Lotman. Resovii udało się odrobić dwa oczka. Niestety, Nowakowski zepsuł zagrywkę. Mariusz Wlazły skutecznie zaatakował z drugiej linii. Bełchatowianie postawiali szczelny blok. W pierwszym secie wyraźne zwycięstwo drużyny wicemistrzów Polski 25:18.

Resovia nie podłamała się po pierwszym secie. Dobrze weszła w drugą partię. Skuteczny blok na Mariuszu Wlazłym i mistrz Polski objął prowadzenie 4:1. Szkoleniowiec PGE poprosił o przerwę. Resovia nie dała się wybić z uderzenia, konsekwentnie grając blokiem. Skra wzięła się za odrabianie strat. As serwisowy Kooistry, jednak to Resovia zeszła na pierwszą przerwę techniczną z trzema puntami przewagi. Po przerwie gra punkt za punkt. Problemy z przyjęciem spowodowały, że Resovia roztrwoniła bezpieczną przewagę. Ze stanu 12:8 zrobiło się po 13. Skuteczny atak Mariusza Wlazłego i Skra po raz pierwszy w tym secie objęła prowadzenie. Dwa nerwowe przyjęcia Winiarskiego, błąd Wlazłego w ataku i ponownie prowadzenie po stronie gospodarzy. Resovia zdobyła trzy punkty z rzędu. Końcówka seta koncertowa w wykonaniu mistrzów Polski, as serwisowy Achrema i piłka setowa dla rzeszowian. Po wyrównanym secie, Resovia wygrywa 25:20.

Trzeci set rozpoczęła świetna zagrywka Lotmana. Resovia od razu objęła prowadzenie i próbowała wyrobić sobie bezpieczną przewagę. Trener Jacek Nawrocki już na samym początku zmuszony był poprosić o czas. Jego drużyna przegrywała trzema punktami. Po przerwie, Kosok pochwalił się dobrą zagrywką, piłka wróciła na stronę gospodarzy i ze środka zaatakował Piotr Nowakowski. Drugi punkt zdobył dla Skry Mariusz Wlazły, obijając blok Resovii. Potem lewy atak Achrema i as Schoepsa i przed drugą przerwą techniczną trener Nawrocki poprosił o drugą przerwę. Resovia w gazie. Po przerwie rzeszowianie do skutecznego ataku i perfekcyjnej zagrywki dorzucili grę blokiem. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły przy prowadzeniu 8:2 mistrzów Polski. Skra Bełchatów wyglądała na zagubioną. Zagrywka Schoepsa zdemolowała drużynę z Bełchatowa. 12 punkt dla rzeszowian, a zaledwie trzeci dla wicemistrzów Polski. Bełchatowianie próbowali się podnieść. Skra zdobyła trzy punkty z rzędu, na co trener Andrzej Kowal szybko zareagował i poprosił o przerwę. Resovia kontrolowała mecz. Na drugą przerwę techniczną zeszłą przy stanie 16:8. Dalsza część, to zdecydowana dominacja gospodarzy. Resovia skończyła seta 25:14.

Czwarty set wyrównany. Walka punkt za punkt miała przedłużyć dla bełchatowian dzisiejsze spotkanie. Po pierwszej przerwie technicznej Resovii udało się odskoczyć na cztery punkty. Trener Nawrocki poprosił o czas. Mobilizował swoich tym, że wszystko się jeszcze może odwrócić. Niestety dla Skry, losy tego seta już się nie odmieniły. Resovia pewnie zmierzała po zwycięstwo nie tylko w secie, ale i całym meczu. Ostatecznie czwarta partia zakończyła się 25:18.

Kolejne spotkanie fazy play-off pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a PGE Skrą Bełchatów jutro o 18. w hali Podpromie w Rzeszowie.

Asseco Resovia Rzeszów - PGE Skra Bełchatów 2:1 (18:25, 25:20, 25:14, 25:18)

Resovia: Schoeps, Tichaczek, Kosok, Achrem, Kovacevic, Nowakowski, Ignaczak (libero) oraz Bartman, Dobrowolski, Lotman
Skra: Wlazły, Kooistra, Kłos, Woicki, Winiarski, Atanasijevic, Zatorski (libero) oraz Bąkiewicz, Pliński, Boninfante, Cupković

Zawodnikiem meczu został Jochen Schoeps.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.