Facebook Google+ Twitter

Asseco Resovia Rzeszów - ostatnie starcie

Resovia Rzeszów wygrała 3:1 z Lotosem Gdańsk, zapewniając sobie miejsce w pierwszej czwórce. Teraz pozostaje czekać na to, co pokaże jutro Jastrzębski Węgiel w meczu z Wkręt-metem Częstochowa.

Oficjalne logo Asseco Resvcii Rzeszów / Fot. PlusLigaBilety na mecz z Lotosem Trefl rozeszły się jak świeże bułeczki, co z resztą w przypadku rzeszowskich kibiców stało się już normą. Rezerwacja biletów ruszyła 3. lutego o 20, a przed godziną 22, nie było już praktycznie żadnego wolnego miejsca na hali. Kibice nie zawiedli liczebnością, można się jedynie rozwodzić nad jakością dzisiejszego dopingu.

Lotos Trefl mógł do meczu podejść na luzie. Przed tą kolejką mieli dwa punkty przewagi nad Indykpolem Olsztyn. Dzięki trzypunktowemu zwycięstwu Delecty Bydgoszcz, mają pewne miejsce w kolejnej fazie rozgrywek o mistrzostwo Polski, a dzisiejszy wynik nie wpłynie na zajmowaną przez nich pozycję. Dla gdańszczan wynik ten jest o tyle ważny, że pierwszy raz w historii zagrają w play-offach PlusLigi. Gdyby losy wczorajszego meczu potoczyły się inaczej, dziś przyszłoby im grać z nożem na gardle.

Resovia Rzeszów również wiele zmienić dzisiejszym wynikiem nie może. Zakładając oczywiście, że jutro Jastrzębski Węgiel wygra swoje spotkanie. Dziś zapewnili sobie czwarte miejsce w tabeli i przywilej gry w pierwszej rundzie play-offów na własnym boisku. Biorąc pod uwagę kapitalny doping kibiców jest to niezwykła motywacja, która będzie nieodzowna w przypadku potyczki z wicemistrzem kraju, Skrą Bełchatów.

Zobacz również: Ostatnia kolejka PlusLigi


Pierwszy set zakończył się zdecydowanie na korzyść rzeszowian. Resovia od początku kontrolowała mecz, stopniowo wyrabiając sobie bezpieczną przewagę. Na obie przerwy techniczne schodziła z trzypunktową przewagą. Seria sześciu punktów przy zagrywce Piotra Nowakowskiego pozwoliła zwiększyć prowadzenie w tym secie do dziewięciu oczek. Potem spokojna gra punkt za punkt i rzeszowianie w pierwszej odsłonie pokonali gdańszczan 25:16.

Druga partia zdecydowanie bardziej wyrównana. Pierwsze dwa punkty zdobyła drużyna gości. Porażka w pierwszym secie wyraźnie ich zmotywowała do dalszej gry. Dzięki temu, to oni schodzili na przerwę techniczną z jednopunktową przewagą. Resovia doprowadziła do remisu 12:12, jednak na drugą przerwę techniczną znów zawodnicy Lotosu Trefl schodzili z przewagą. Tym razem mieli dwa punkty zapasu. Seria czterech punktów pozwoliła wyrobić gdańszczanom bezpieczną przewagę, której Resovia nie zdążyła do końca zniwelować. Set zakończył się wynikiem 25:21.

W trzecim secie rzeszowianie wrócili do gry. Od pierwszego punktu przejęli kontrolę. Na drugiej przerwie technicznej mieli już siedem punktów przewagi. Dalsza gra, to pogrom ze strony gospodarzy. Gdańszaczanie ugrali zaledwie 13 punktów.

W czwartym secie Resovia nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa. Od pierwszych piłek przejęła inicjatywę w spotkaniu i kontrolowała grę. Wypracowaną już na samym początku przewagę utrzymała do końca.

Za wyjątkiem drugiego seta, Resovia zagrała pewną piłkę, konsekwentnie kończąc ataki, tak jak od niej tego oczekiwano. Lotos popełniał sporo błędów, przez co niepotrzebnie trwonił punkty. Mecz zakończył się bez niespodzianki.

Wszystko wskazuje na to, że w ćwierćfinale będziemy obserwować powtórkę zeszłorocznego finału PlusLigi. Będzie to historyczne spotkanie, kiedy to mistrz i wicemistrz kraju spotkają się w pierwszej fazie play-off. Chyba, że jutro Częstochowa rozprawi się z Jastrzębiem.

Asseco Resovia Rzeszów - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (25:16, 21:25, 25:13, 25:17)

Składy:

Resovia: Kovacević, Kosok, Nowakowski, Schoeps, Achrem, Tichacek, Ignaczak (libero) oraz Lotman, Dobrowolski, Grzyb

Lotos: Szczurek, Hietanen, M.Kaczmarek, Kamiński, Żaliński, Kaźmierczak, Rusek (libero), Mika, Gawryszewski, B.Kaczmarek, Mikołajczak, Stępień

Zawodnikiem meczu został Jochen Schoeps.

Zapraszam również na mojego bloga: Subiektywnie o piłce

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.