Facebook Google+ Twitter

Asseco Resovia Rzeszów pomści PGE Skrę?

28 marca odbędzie się pierwsze spotkanie finału siatkarskiego Pucharu CEV. Siatkarze z Rzeszowa stoją przed wielką szansą wpisania się do historii tych rozgrywek, jako pierwszy zwycięzca z Polski.

Nie ulega wątpliwości, że polska siatkówka ma obecnie swoje złote lata. W ubiegłym roku przeżywaliśmy momenty euforii za sprawą świetnej postawy drużyny narodowej, która pod wodzą znakomitego włoskiego trenera Andrea Anastasiego zdobyła medale trzech wielkich siatkarskich imprez. Najpierw udało nam się po raz pierwszy w historii wskoczyć na podium Ligi Światowej. Kolejny sukces odnotowaliśmy na Mistrzostwach Europy, kiedy w meczu o trzecie miejsce, po świetnym spotkaniu udało się pokonać Rosjan, którzy przez specjalistów byli murowanymi faworytami do zwycięstwa w tej imprezie. Swoją siłę polski zespół udowodnił także w rozgrywkach siatkarskiego Pucharu Świata. Dzięki zajęciu trzeciego miejsca, polska drużyna automatycznie zakwalifikowała się do igrzysk olimpijskich w Londynie.

Pasmo sukcesów kontynuują także polskie drużyny klubowe. PGE Skra Bełchatów, która organizowała tegoroczny turniej finałowy siatkarskiej Ligi Mistrzów, po gładkim zwycięstwie nad tureckim Arkasem Izmir 3:0, znalazła się w wielkim finale z naszpikowanym gwiazdami światowej siatkówki, europejskim gigantem Zenitem Kazań. Po fenomenalnym spotkaniu i świetnym spektaklu, jaki stworzyli siatkarze obu drużyn, Skra musiała uznać wyższość drużyny rosyjskiej, mimo, że dwukrotnie miała w górze piłkę meczową - najpierw w czwartym secie, a potem w tie-breaku. Mimo, że wielu obserwatorów liczyło na zwycięstwo mistrza Polski, biorąc pod uwagę klasę rosyjskiego przeciwnika, w którego szeregach znaleźli się tacy gracze jak Maksim Michajłow, Valerio Vermiglio czy też William Priddy należy podkreślić, że srebrny medal trzeba traktować jako sukces i kolejny krok do przodu polskiej siatkówki klubowej.

Siatkarze Resovii bez wątpienia są w stanie odnieść zwycięstwo nad rosyjskim zespołem. Gdyby tak się stało, byłby to kolejny wielki sukces polskiej siatkówki. Niestety droga ku temu jest niezwykle trudna i wyboista, wszak zawodnicy z Rzeszowa będą musieli zmierzyć się z kolejnym gigantem z Rosji. Wszyscy Ci, którzy liczą na to, że jeden z najbardziej zasłużonych klubów dla polskiej siatkówki zapisze się złotymi zgłoskami, także w europejskiej siatkówce, powinni koniecznie zasiąść przed telewizorami w środę 28 marca i żywiołowym dopingiem pomóc w uczynieniu pierwszego kroku do zwycięstwa w Pucharze CEV. Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 4 kwietnia w Moskwie.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.