Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4181 miejsce

Asteroida 2012 DA14 pędząca ku Ziemi zbliży się rekordowo blisko

Krążące nad naszymi głowami, w nieustannie mielącym młynie kosmicznym, mrowie "drobinek" pyłu materii w postaci choćby asteroid (planetoid), komet czy meteorytów, które niosą realne zagrożenie. Obecnie zbliża się do Ziemi groźna planetoida.

 / Fot. Wikimedia CommonsBoimy się, zatem zniszczenia życia na Ziemi, bądź całej planety. Tak było zawsze - przez całe wieki i tak jest nadal. Pamiętamy lęki i strachy różnych narodów, w tym szczególnie Amerykanów, a także niemałej części Europejczyków, kiedy niespełna rok temu zbliżała się data, bliskiego ponoć – według Majów - końca świata.

Strach jest jedną z podstawowych cech pierwotnych człowieka, którą otrzymaliśmy i zachowujemy, po naszych pradawnych przodkach. To cecha, mająca swoje praźródło, w naturalnym instynkcie przetrwania.

Pradawny człowiek bał się piorunów, błyskawic, zaćmienia słońca, wybuchu wulkanu. Dzisiaj mamy powody do wielkiego strachu, bowiem ku Ziemi zbliża się pędząca z szaloną szybkością, odkryta w zeszłym roku przez uczonych, planetoida, nazwana kryptonimem astronomów 2012 DA14. Niebawem znajdzie się bliżej Ziemi, niż krążące wokół naszej planety, sztuczne satelity systemu GPS.

Zdaniem naukowców, nie ma powodu do strachu czy niepokoju. Astronomowie uspokajają i wyjaśniają, że zbliżająca się asteroida, minie Ziemię 15 lutego br., w bezpiecznej odległości – pisze wyborcza.pl w Asteroida.

Odkąd odkryto ją - dokładnie zbadano i poznano. Obliczono i dobrze określono jej orbitę. Dr Don Yeomans, specjalista agencji kosmicznej NASA, który na co dzień zajmuje się badaniem obiektów położonych (krążących) blisko Ziemi, w tym np. planetoid - mówi, że o 2012 DA14 dobrze i dokładnie wiadomo dokąd zmierza i na pewno nie uderzy ona Ziemi.

Wiadomo także, iż asteroida 2012 DA14 zbliży się do naszej planety niebezpiecznie blisko, na "rekordowo małą odległość". Z wyliczeń matematycznych wynika, że 15 lutego o godzinie 20.25 polskiego czasu, asteroida zbliży się na odległość zaledwie ok. 34 000 km od powierzchni Ziemi. To bliżej, niż krążą lub "wiszą" satelity geostacjonarne.

Jak podaje Polskie Radio, 15 lutego 2013 roku, planetoida 2012 DA14 przeleci bliżej Ziemi niż latają satelity. "Będzie to najbliższy przelot planetoidy, od lat 90. XX wieku, kiedy to zaczęliśmy dość regularnie przeczesywać przestrzeń kosmiczną, w poszukiwaniu tego typu obiektów" - ujawnił astronom, dr hab. Arkadiusz Olech, z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

Przelot planetoidy 2012 DA14, którą odkryli rok temu pracownicy OAM Observatory w La Sagra w Hiszpanii, będzie można obserwować na naszym niebie, po godzinie 20, w piątek 15 lutego. Jak powiedział astronom, minie ona Ziemię, w odległości 34 100 km. "To odległość mniejsza niż ta, w której znajdują się satelity geostacjonarne" - wyjaśnił.

Dr Arkadiusz Olech podkreślił, że tuż przed godziną 21, rozpoczną się w Polsce "dobre warunki do obserwacji". "Wtedy 2012 DA1 przejdzie obok gwiazdy Denebola w konstelacji Lwa. (...) Obiekt znajdziemy około 20 stopni nad wschodnim horyzontem i do jego obserwacji wystarczy zwykła lornetka" - powiedział astronom dr Olech.

Asteroida, rekordzistka odległości od naszej planety, odkryta w 2012 roku przez astronomów w Hiszpanii - to "drobny" obiekt kosmiczny, który ma około 45 m średnicy i waży 130 tysięcy ton. Według wyliczeń NASA, asteroida pędzi z prędkością 28 tys. km na godz., ale pod wpływem natężenia siły pola grawitacyjnego Ziemi, blisko nas jeszcze przyspieszy.

Zdaniem uczonych z NASA, zagorzali amatorzy obserwacji nieba z Europy Wschodniej, Azji i Australii, będą mieć rzadką szansę - przy sprzyjającej pogodzie i dobry warunkach obserwacyjnych - wypatrzyć asteroidę 2012 DA14, nawet za pomocą zwykłych lornetek, lub amatorskich teleskopów.

Wprawdzie możliwość zderzenia z Ziemią, będzie 15 lutego faktycznie zerowe, to jednak, gdyby asteroida podobnej wielkości uderzyła w naszą planetę, mogłaby zniszczyć obszar wielkości Londynu. CNN przypomina, że w prehistorii podobnej wielkości asteroida uderzyła w Ziemię, około 50 tys. lat temu, w rejonie dzisiejszego stanu Arizona, gdzie pozostawiła krater o 1,5 km średnicy. Ponad 100 lat temu, nieco mniejszy obiekt kosmiczny (o średnicy 30-40 m), uderzył w 1908 r. na Syberii, niszcząc las o powierzchni około 1,2 tys. km kwadratowych.

Stanisław Cybruch


Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jak ma walnąć, to niech to zrobi dwa dni wcześniej. Nie lubię Walentynek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja wcale nie chcę żeby gruchnęła. Na ten rok zapowiedzianych jest mnóstwo ciekawych premier filmowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wiesławie, Pan Boga w sercu nie masz! A czym Tusk będzie tłumaczył swoją nieudolność?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niech gruchnie będzie po kryzysie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij