Facebook Google+ Twitter

Asteroidy. Czy zagrożenie przyjdzie do nas z kosmosu?

Mam wrażenie, że w informacjach popularno–naukowych, dotyczących unieszkodliwiania asteroid, czy komet mogących zagrażać Ziemi, popełnia się błąd w rozumowaniu.

Nie bierze się pod uwagę, że posiadają one inną konsystencję niż podobna, zespolona materia będąca pod wpływem ziemskiej grawitacji i stanowiąca element Ziemi. Podejrzewam bowiem, że śnieg, czy lód, jako jedne ze składników komet, są dużo luźniej zespolone niż te same składniki na Ziemi. Podobnie jest ze składnikami planetoid. Możliwości grawitacyjnego zespolenia tak niewielkich obiektów, posiadających małą masę, są przecież nikłe.

Rozpatrywane różne możliwości zmiany orbit tych ciał, w celu niedopuszczenia do uderzenia ich w Ziemię są ciekawe, ale niekoniecznie sensowne. Najbardziej proste wydaje się uderzenie w taki obiekt przy pomocy rakiety z głowicą np. termojądrową. Jest wykonalne i może być najskuteczniejsze.

Przeciwnicy takiego uderzenia argumentują, że obiekt rozleci się na niezliczoną ilość nadal groźnych dla Ziemi kawałków. Nie powinny być one jednak dla nas niebezpieczne. Luźno zespolona masa takiego obiektu kosmicznego pod wpływem uderzenia jądrowego rozleci się bowiem w postaci pyłu, choć dodatkowo skażonego radioaktywnie. Ale przecież takie skażenie i tak już posiada. Ewentualną akcję „anihilacyjną” powinno się przeprowadzić odpowiednio wcześniej. Spotkanie rakiety z obiektem winno nastąpić pod ustalonym kątem, pozwalającym na możliwą zmianę trajektorii pozostałych po wybuchu resztek obiektu. W wyniku takich naszych, już możliwych działań, powinniśmy uniknąć niebezpiecznego zagrożenia.

Należy tu chyba przyjąć, że niebezpieczne dla nas są przede wszystkim obiekty kosmiczne, których trajektoria jest zbieżna z orbitą Ziemi, a więc kolizja jest raczej nieunikniona. Jeśli taki obiekt przeleci z ogromną prędkością, sięgającą kilkudziesięciu kilometrów na godzinę, nawet tuż przy Ziemi, nie musi w nią uderzyć. Ziemska grawitacja nie będzie bowiem w stanie pokonać szybkości przemieszczania się obiektu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Popełniłem błąd. Przepraszam. W jednym zdaniu pominąłem "tysięcy". Oczywiste jest, że zdanie powino brzmieć - " Jeśli taki obiekt przeleci z ogromną prędkością, sięgającą kilkudziesięciu tysięcy kilometrów na godzinę, nawet tuż przy Ziemi, nie musi w nią uderzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.