Pozycja materiału w rankingach:
Tylko na dwie pierwsze kwarty starczyło sił zawodnikom gości w pojedynku z bydgoską Astorią. Po przerwie gospodarze wypracowali sobie bezpieczną przewagę, którą utrzymali do końca spotkania.
Pierwsza połowa to wyrównana gra obu zespołów. Od początku mecz toczył się w szybkim, dynamicznym tempie. Goście głównie wykorzystywali przewagę wzrostową pod koszem, a także fakt, iż na ławkę rezerwowych powędrował Dorian Szyttenholm. Popularny "Dosia" już w pierwszej kwarcie dwukrotnie faulował i trener Jarosław Zawadka wpuścił na parkiet Patryka Rąpalskiego. Groźny na obwodzie okazał się Aleksander Leńczuk, który trzykrotnie trafił zza linii 6,75m. Mimo sporej rotacji w składzie trener Tomasz Jankowski nie potrafił znaleźć skutecznej recepty na dobrze grających Sebastiana Laydycha i Mateusza Bierwagena. Jednak kilka błędów gospodarzy w końcówce pierwszej połowy sprawiło, że goście zniwelowali starty i do przerwy "Asta" prowadziła 41:35.Zobacz także:
Artykuły
(80)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 33 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
O mnie: dziennikarz z zamiłowania, kibic z miłości
Ostatnie artykuły autora:
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +616)