Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29472 miejsce

Astrit Beqiraj: Literatura jest piękna!

Chcąc nieśmiało zagaić rozmowę z Astrit Beqiraj wysłałam SMS-a o treści "co robisz?", bo z tym człowiekiem trzeba zawsze "krótko i na temat". Odpowiedź brzmiała: "czytam". Astrit Beqiraj jest wybitnym tłumaczem literatury polskiej na język albański. W swoim dorobku translatorskim posiada dzieła takich autorów jak: Ryszard Kapuściński, Adam Michnik, Andrzej Stasiuk, Czesław Miłosz.

 / Fot. Astrit Beqiraj/archiwum wlasneZ czytelniczego szału cudem udało się go wyrwać - i wcale nie z powodu wywiadu – który gdybym mu zaproponowała, usłyszałabym bezdyskusyjne „NIE” - ale dlatego, że poprosiłam o pomoc, której nie odmawia nigdy. W ten niecny sposób i przy pomocy niebios powstała poniższa rozmowa - w dniu Międzynarodowego Święta Tłumacza.

Astrit Beqiraj jest wybitnym tłumaczem literatury polskiej na język albański. W swoim dorobku translatorskim posiada dzieła takich autorów jak: Ryszard Kapuściński, Adam Michnik, Andrzej Stasiuk, Czesław Miłosz. Jego tłumaczenia reportaży Ryszarda Kapuścińskiego doczekały się kilku wznowień, zaś „Cesarz” został wpisany na listę lektur obowiązkowych dla studentów dziennikarstwa na Uniwersytecie w Tiranie. W przyszłym tygodniu ukaże się w Albanii pierwsze wydanie „Podróży z Herodotem”.

Natalia Żaba: Przypomnij mi, dlaczego chciałeś studiować chemię.
Astrit Beqiraj: Cały sens studiowania widziałem w jednym tylko celu: żeby po ukończeniu studiów powrócić i osiąść na stałe w miejscu urodzenia, czyli we Vlorze. I by to mogło się urzeczywistnić wybrałem kierunek studiów, który powrót do Vlory umożliwiał - a to była chemia, ponieważ we Vlorze działały wtedy dwie duże fabryki – jedna z nich zajmowała się obróbką nafty, więc pomyślałem, że mógłbym się tym jako inżynier zajmować. Ani przez chwilę nie przyszło mi do głowy, by studiować nauki humanistyczne.

Na chemię się nie dostałeś i to wcale nie dlatego, że miałeś kiepskie oceny. Jak wyglądał nabór studentów na uczelnie wyższe w Albanii w latach 70-80.?
Nie każdy miał prawo studiować. Miasto Vlora otrzymywało od Ministerstwa Edukacji, powiedzmy, 50 miejsc na uniwersytecie z czego 20 osób miało być oddelegowanych na Prawo, dziesięć na studia techniczne, w tej wyliczance znalazło się również jedno miejsce na filologii, które przypadło mnie.

I?
Mając wysoką średnią, nie byłem zachycony takim obrotem sprawy. Nie chciałem studiować filologii, nie podobało mi się to wcale, jednakże stałem przed wyborem: albo będę kontynuował naukę na uniwersytecie, albo w styczniu czeka mnie wojsko.

Ile miałeś lat wtedy?
19. Zaraz po ukończeniu szkoły średniej w Albanii wzywano do wojska - jeśli nie miało się w planach studiować, służba trwała 2 do 3 lat.

Buntowałeś się?
Tak. Pojawiłem się na uczelni z dwumiesięcznym opóźnieniem, które jednak zostało mi wybaczone – wtedy było bardzo ciężko skreślić raz wpisanego już studenta z listy. W tym roku uruchomiono program po raz pierwszy w historii Albanii, który przewidywał naukę języków obcych w ramach filologii albańskiej. Studenci mieli do wyboru 6 języków wschodnich: węgierski, serbsko-chorwacki, rumuński, czeski, polski i bułgarski. Ponieważ się spóźniłem, mogłem wybrać pomiędzy polskim a bułgarskim.

I wybrałeś...
Polski, oczywiście.

Dlaczego nie bułgarski?
To była decyzja podjęta na fali śledzenia polskiego futbolu – fascynacją Grzegrzem Lato itd.

Jak uczyliście się polskiego?
W ciągu 4 lat nauki mieliśmy jedną metodę nauki polskiego – Danuta Wasilewska, 32 lekcje – w kółko to samo. Było nas 5 osób w grupie – 3 po studiach, w tym ja podjęły pracę w Radio Tirana w sekcji języka polskiego, 2 jako nauczyciele w szkole.

Kto was uczył tego polskiego? Polacy?
Mieliśmy nauczyciela, który studiował w Polsce i wrócił do Albanii.

Był Albańczykiem?
Tak, był Albańczykiem. Nazywał się Qefqep Kambo.

Co studiował w Polsce?
AB: Chemię. (śmiech)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za komentarz :) Co tu duzo mówić - jestem koszmarkiem polonistki ;) (na bank ma traumę do dziś!) Serdecznie pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad. Gratulacje!Do jednego niestety muszę się przyczepić: piszemy "Grzegorz" nie "Grzegoż". Niby drobnostka, ale razi;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.