Pozycja materiału w rankingach:
W niedzielę, 16 maja, w krakowskim klubie "Kwadrat" miał miejsce koncert post-rockowego zespołu God Is An Astronaut. Mimo kiepskiej aury za oknem, pojawiło się wielu chętnych by posłuchać muzyków z Irlandii.
Jako pierwszy wystąpił Junius, z Bostonu. Zaczęli zaraz po 19. Nie udało mi się wprawdzie zobaczyć ich w całości, ale to co zobaczyłam wystarczyło by zmienić o nich zdanie. Na koncercie prezentowali się znacznie lepiej niż na płycie. Ich muzyka nabrała mocy i wydała mi się całkiem inna brzmieniowo. Ich krążek, The Martyrdom Of A Catastrophist, jest bardzo łagodny, momentami brzmi progresywnie. Słuchając ma się wrażenie, że skądś się już zna tego typu wokal, albo takie gitary. Na koncercie natomiast - przemiana. Więcej przesterów, brudne dźwięki, bardziej post-rockowo, ogromna energia na scenie. Mimo, że pod sceną nie zebrała się jeszcze liczna publiczność, to i tak zostali pożegnani hucznymi brawami.
Kolejne było Butterfly Explosion. Określiłabym to paroma słowami: typowy post-rockowy zespół. Wprawdzie pojawiały się elementy wokalu i miło się słuchało całości, lecz mnie nie przekonali do głębszego zapoznania się z ich twórczością.Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.87)
Wiek: 25 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Studentka politologii I roku studiów II stopnia na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także licencjatka (?;]) animacji kultury. Jednak sercem zdecydowanie przy politologii :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 19.05.2010 21:35
Ja nie byłem, ale tak opisane że zrozumiałem. Jest fajnie. Pozdrawiam.
Barbara Marek 19.05.2010 21:15
ostatnie 2 zdania były odnośnie lokalizacji ;] nie zrozumiałyśmy się faktycznie ;] a apropo schematów to takie moje subiektywne odczucie. Jakoś mnie to boli, szczególnie, ze mój kochany zespół Red Sparowes zaczyna się zlewać z innymi post-rockowymi grupami:| i jak obserwuje GIAA to też mi się tak wydaje, szczególnie, że nowa płyta jest jakaś taka.. prosta.. tzn tu akurat może nie występuje nie wiadomo ile typowych motywów postrockowych, tylko jakieś ambientowe zajawki momentami, ale mimo wszystko mało charakterystyczne. No nic, spróbuję przetrawić jeszcze raz tę płytę ;)
pozdrawiam
Marta Narbuntowicz 19.05.2010 21:10
nie zrozumiałaś mnie.
nie zgadzam się z ost zdaniami materiału na temat powielanych schematów.
że ludzie dopisali fajnie, że ty byłaś i napisałaś coś, tym bardziej.
pzdr
Barbara Marek 19.05.2010 21:00
A czy napisałam, że niefajnie, że się ludzie wybrali na koncert?:) publika i tak dopisała, jak na pogodę. Byłaś na koncercie w Krk?:)
Marta Narbuntowicz 19.05.2010 20:55
nie oni a bóg.
i nie zupełnie zgadzam się z dwoma ost zdaniami.
nie mniej jednak bardzo fajnie, że ktoś się wybrał na ten koncert. duży plus.
Dust and Echoes i Forever Lost to rzeczywiście bardzo przyjemne utwory.
z koncertu: http://www.youtube.com/watch?v=8LI_mqmK0dA
wizual: link
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +528)