Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16076 miejsce

Astronauta Chris Hadfield żegna się z kosmosem piosenką Bowie'go

"Kontrola naziemna do majora Toma/ Kontrola naziemna do majora Toma. Zamknij właz Sojuza i włóż swój kask". Tak kanadyjski astronauta Chris Hadfield, pożegnał się na pokładzie piosenką, ze stacją ISS i kosmosem, powracając na Ziemię.

 / Fot. WikipediaKanadyjski astronauta, 53-letni pułkownik Chris Hadfield, wcześniej pilot Królewskich Kanadyjskich Sił Lotniczych, uczestniczył w dwóch lotach z udziałem wahadłowców: STS-74 w 1995 i STS-100 w 2001 roku, i pełnił istotną funkcję komunikatora. Teraz, będąc od 5 miesięcy na stacji kosmicznej w roli dowódcy załogi, postanowił pożegnać się z nią, piosenką Davida Bowie’go. Dziś w nocy wyruszył w podróż na Ziemię.

Zobacz zdjęcia - Chris Hadfield (Fot. Cmdr. Chris Hadfield AP) - Chris wraca na Ziemię

Pożegnał się ze stacji z tysiącami fanów i Internautów, którzy śledzili jego wpisy prowadzone z kosmosu na Twitterze, Google+ i Facebooku, piosenką "Space Oddity" brytyjskiego piosenkarza i kompozytora Davida Bowie’go, którą artystycznie i brawurowo zaśpiewał z gitarą w ręku, w stanie nieważkości. Chris Hadfield, uśmiechnięty dowódca orbitalnej stacji, z piosenką na ustach, pożegnał się też z kosmosem. Pułkownik Hadfield to dziś, obok kanadyjskiego wokalisty popowego Justina Biebera, bodaj najbardziej znany Kanadyjczyk na Ziemi. A jeszcze kilka dni wcześniej - także w kosmosie.

Chris Hadfield na stacji kosmicznej – zobacz i posłuchaj WIDEO - Wyborcza - Gwiazda kosmosu

"Space Oddity" (Kosmiczna osobowość), napisana w 1969 roku i wydana w postaci singla w czasie pierwszego lądowania człowieka na Księżycu, jest jedną z najbardziej znanych piosenek Davida Bowie'go, zresztą to jego pierwszy wielki hit, o czym pisze portal wyborcza.pl W treści słów piosenka, według wersji Hadfielda, zaczyna się tak: "Kontrola naziemna do majora Toma/ Kontrola naziemna do majora Toma. Zamknij właz Sojuza i włóż swój kask".

W oryginale u Bowie’go nie ma żadnej nawet wzmianki o Sojuzie. Przebój powstał, bowiem w 1969 roku, w apogeum wyścigu zbrojeń i wyścigu światowych mocarstw: USA i ZSRR w podboju Księżyca, tuż przed lądowaniem na nim Apollo 11. Dzisiaj po tamtym okresie ostrej rywalizacji nie ma już śladu. Wprost przeciwnie, oba mocarstwa zgodnie ze sobą współpracują w badaniu Srebrnego Globu. Z chwilą wycofania z użycia amerykańskich promów kosmicznych, astronauci USA są zdani na statki rosyjskie.

Chris Hadfield z kolegami wyruszył na Ziemię

Krótko po północy, z 13 na 14 maja, Chris Hadfield, razem z dwoma kolegami wsiedli do kapsuły jednego z rosyjskich Sojuzów, która była przycumowana do stacji orbitalnej ISS. Odłączyli się od niej, i po krótkim locie przez atmosferę, mieli wylądować na spadochronie na polach Kazachstanu; powrót był transmitowany na stronach internetowych NASA. Chris, zanim zamknął za sobą właz, prawdopodobnie zdążył jeszcze wysłać komunikat na Twittera na Ziemi, który następnie miał być powielony na Facebooku i w innych portalach społecznościowych.

Pułkownik Chris Hadfield to niezwykły astronauta i niepospolity człowiek. Jeszcze w grudniu 2012 roku, nie był prawie nikomu znany i mało kto wiedział, że taki ktoś istnieje, zwłaszcza, gdzieś tam 400 km nad Ziemią. Nawet w jego rodzinnej Kanadzie, choć to najbardziej doświadczony z kanadyjskich astronautów, weteran dwóch lotów amerykańskim wahadłowcem, był mało znany. W końcu grudnia 2012, poleciał po raz trzeci w kosmos - na stację orbitalną ISS, przejął tam szefowanie i rozpoczął pierwszy w swoim rodzaju w dziejach, rewelacyjny dialog z Ziemią.

Przepiękne fotografie obrazów z kosmosu

Regularnie zamieszczał na portalach społecznościowych przepiękne kolorowe fotografie obrazów widzianych z kosmosu, okraszonych krótkimi, przyjemnymi, ciepłymi i pełnymi humoru komentarzami, które szybko zrobiły furorę. Liczba fanów pułkownika Hadfielda przybywała z dnia na dzień w astronomicznym tempie. Obecnie na Twitterze śledzi go około 800 tys. osób, a na Facebooku - ponad ćwierć miliona.

Astronauta, z zacięciem naukowym opowiadał w nagraniu WIDEO, np. o fizyce płaczu w kosmosie, co doskonale obrazowała kamera, albo o szczotkowaniu zębów w warunkach malutkiej grawitacji. Pokazał fanom, jak w warunkach nieważkości zajmuje się kucharzeniem, np. moment wyjęcia z lodówki pokładowej szpinaku, aby przyrządzić go do jedzenia, lub ciastka czekoladowego, które uwolnione z ręki lekko wiruje, po czym bez pomocy palców, można je swobodnie chwycić ustami i schrupać.

Bardzo możliwe, że jego prezentacje z działalności i śpiewu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, zachęcą i sprawią, że ludzie zaczną bliżej interesować się kosmonautyką i kosmosem oraz szerzej rozumianą nauką.

Przesłał z orbity zdjęcia polskich miast

Chris Hadfield ma również polskich wielbicieli, zwłaszcza od czasu, kiedy w marcu 2013 roku, przesłał z orbity zdjęcia polskich miast, pokrytych śniegiem, w tym Szczecina. Bezradnie przy okazji pytał na Facebooku, jak wymawia się "szcz", co natychmiast mu podpowiadano. Przesłał też zdjęcia Warszawy i Krakowa, ze wskazaniem na krakowski Rynek, jako na "doskonałe miejsce, by spędzić z rodziną sylwestra". W miniony piątek przysłał natomiast wspaniałe zdjęcie Tatr.

Oprócz kamery i aparatu fotograficznego, płk Hadfield często sięgał także po gitarę, którą wziął ze sobą w kosmos. Występował na statku, wspólnie ze swoim rodakiem Edem Robertsonem, z kapeli Barenaked Ladies oraz chórem dziecięcym z Toronto, co oczywiście uwieczniono w historycznym nagraniu. Chris grał i śpiewał w kosmosie, a dzieci na Ziemi. Niedawno, w niezwykłej i bezprecedensowej transmisji na żywo, wraz z Chrisem zaśpiewało kilkaset tysięcy dzieci z kanadyjskich szkół.

Rozmowy Chrisa Hadfielda z Internautami w serwisie Reddit, przyciągnęły więcej osób, niż Billa Clintona czy Baracka Obamy. W Wielkanoc astronauta Chris żonglował jajkami, a 1 kwietnia przez cały dzień - fotografował i relacjonował zbliżanie się do stacji, tajemniczego i fascynującego UFO.

"Dom dla trzech milionów z nas"

W swoich twitterowych wpisach, nigdy nie wyróżniał żadnych nacji; wszystkich traktował na równi, bo tak zresztą – jak mówi Chris - Ziemia wygląda z orbity; Ziemia - to "jedna wspólna niebieska planeta". Podobnie jak Berlin, Toronto, Pekin, Puszcza Amazońska, delta Nilu. Pod zdjęciem Maputo, stolicy Mozambiku, napisał: "Dom dla trzech milionów z nas, żyjących w tym afrykańskim porcie, na brzegu Oceanu Indyjskiego".

Pod jednym z takich pięknych wpisów na Facebooku, ktoś wzruszony odpowiedział z głębi serca: "Hej, dowódco, 7 mld nas czeka tu na ciebie na Ziemi. Gdybym wiedział, jak to zrobić, tobym ciebie zgłosił do Pokojowej Nagrody Nobla".

Nie brakuje głosów Internautów, że jeden Chris Hadfield zrobił więcej dla popularyzacji kosmosu, niż ktokolwiek inny od czasu księżycowych lotów Apollo, sprzed pół wieku.

Astronauci ze stacji ISS już na Ziemi

Jak podało Polskie Radio, trzej członkowie załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej bezpiecznie wrócili, na Ziemię. Ich kapsuła rosyjskiego Sojuza wylądowała dziś rano naszego czasu w Kazachstanie.

Posłuchaj Rafała Motriuka o powrocie astronautów ze stacji kosmicznej, (IAR) - Astronauci czują się dobrze

Gdy pomarańczowy spadochron Sojuza dotknął ziemi, rosyjska kontrola lotu podała: "Wszyscy czują się dobrze". Na pokładzie byli astronauci: z USA, Rosji i pierwszy w historii Kanadyjczyk - dowódca Stacji ISS - Chris Hadfield.

Zobacz zdjęcie - astronauci naprawiają uszkodzoną pompę, Foto: PAP/EPA/NASA - Polskie Radio

Na orbicie krążyli pięć miesięcy. Podczas misji prowadzili zaplanowane przez NASA eksperymenty naukowe. Przed odlotem na Ziemię przebywali kilka godzin poza stacją; wyszli na awaryjny orbitalny spacer, aby usunąć powstały wyciek amoniaku.

Szczęśliwy powrót trzech astronautów z ISS, zbiegł się – przypomina Polskie Radio - z 40. rocznicą wystrzelenia na orbitę, pierwszej amerykańskiej stacji kosmicznej Skylab.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Fajnie się czytało... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako fan Stanisława Lema i Davida Bowie, daję 5 za bardzo pozytywny wydźwięk artykułu. Gdyby więcej ludzi spojrzało na Ziemię z kosmicznego dystansu, może zaczęli by zauważać, jak bezsensowne są konflikty, spory, utarczki i kłótnie, z którymi mamy na co dzień do czynienia. I jak piękną i wyjątkową planetą jest Ziemia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.