Pozycja materiału w rankingach:
Gigantyczna kolizja. Tak można nazwać to co zaobserwowali astronomowie za pomocą NASA Spitzer Space Telescope oraz optycznego teleskopu WIYN, który jest właśnością Kitt Peak National Observatory w Arizonie.
Jest to bardzo duże skupisko gwiazd, pyłu i gazu międzygwiezdnego, a także ciemnej materii. Owo skupisko jest ściśle ze sobą związane grawitacyjnie. A teraz po naszemu: Są to gwiazdy i materia pozamiatane z całej okolicy w jedno miejsce. Przykładem może być widoczna na zdjęciu obok galaktyka M64.
Pierwsza, to zbliżanie się galaktyk do siebie. Ich kształt z reguły nie ulega zmianie
Druga to przenikanie się galaktyk. Galaktyki zbliżając się do siebie dochodzą do pewnego momentu kiedy to w jednej galaktyce na skutek działania grawitacyjnego drugiej zostaje zachwiana równowaga i odwrotnie. Prowadzi do niszczenia gwiazd i wyrzucania materii poza galaktykę, lecz przyczynia się także również do tworzenia nowych ciał niebieskich.
Trzecia faza polega na mieszaniu się, bądź (przy zderzeniu galaktyki większej z mniejszą) wchłonięciu materii. Najczęściej jednak dochodzi do istnego kosmicznego kanibalizmu.
Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nazywają mnie tu PogodynkaW24 lub Wicherek :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rysiek S. 14.01.2011 16:59
Bardzo ciekawa symulacja + zdjecia z teleskopu Hubbla. Polecam :-) http://www.youtube.com/watch?v=D-0GaBQ494E
Małgorzata Michnowicz 08.08.2007 17:56
:) lubię czytać twoje teksty o kosmosie...
Jan Kamiński 08.08.2007 15:56
Właśnie nie o to chodzi. Porównuję do kuli, aby zobrazować że coś może być skończone ale nieograniczone. O ile wiem to grawitacja tak zakrzywia przestrzeń że zawsze podróżując po prostej wrócisz w to samo miejsce (oczywiście taka podróż nie jest możliwa). Podobnie jak na powierzchni kuli, idziesz przed siebie, a wracasz w to samo miejsce. Problem w tym że tego zakrzywienia przestrzeni nie sposób sobie graficznie wyobrazić bo w geometrii masz układ odniesienia. Cos jest usytuowane, w tym czy innym miejscu, w stosunku do pewnej siatki. W przypadku grawitacji to siatka jest "zakrzywiona" Jak napisałem wcześniej tego nie da się wyobrazić to można tylko policzyć czyli zrozumieć.
Piotr T. Bogdanowicz 08.08.2007 15:00
Jancio mówisz o wszechświecie tak jakby był kulą. A skąd wiesz, że takowy ma kształt? Ogólnie przyjęta jest teza o Wielkim Wybuchu. Wszechświat zaczął się wtedy rozszerzać, a więc logicznie ma swój koniec. Gdzie nie spojrzeć tam gdzieś daleko (szacunkowo jakieś 15-30 mld. l. św. stąd) jest granica, która prawdopodobnie ciągle się oddala.
Jan Kamiński 08.08.2007 13:37
Fal radiowych też nie potrafimy sobie wyobrazić i atomu, choć widzimy skupiska atomów. W fizyce często trzeba rezygnować z próby wyobrażenia sobie czegoś. Z resztą nie można wyobrazić sobie miliona zapałek. Bez obliczeń nie będziemy wiedzieli ile to może być np w magazynie. I tu jest wyższość rozumu nad wyobraźnią. Rozum pozwala nam wierzyć w istnienie prądu elektrycznego, choć nie widzimy go. Ale właściwie to, co widzimy to przecież tylko odbicie światła, które pobudza nerwy i jest analizowane w mózgu. Co zatem jest pewne? To problem, nad którym dawno temu zastanawiał się Emanuel Kant.
Kończąc, możemy być pewni że granicy wszechswiata astronomowie i fizycy też nie są sobie w stanie wyobrazić. Tym bardziej że jej nie ma. To tak jak z powierzchnią kuli: jest ograniczona, ale nie ma końca ani początku.
Anna Ciesielska 08.08.2007 12:49
Jak dla mnie to istna czarna magia :)...
Niby rozumiem jak to działa, ale stwierdzenie, że kosmos ma granice całkowicie mnie rozbraja :)...
Jak kosmos w ogóle może być w jakiś sposób ograniczony?
Nie łapię tego :)...
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1022)