Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

51429 miejsce

Asus Transformer Book T100. Gdy sam tablet nie wystarcza [RECENZJA]

Tablety stają się coraz popularniejsze, mają jednak szereg ograniczeń. Odpowiedzią na nie są urządzenia hybrydowe, łączące zalety peceta i tabletu. Jednym z nich jest Asus Transformer Book T100.

Specyfikacja, budowa, wykonanie


 / Fot. Rafał GdakAsus Transformer Book T100 został wyposażony w czterordzeniowy procesor Intel Atom Bay Trail-T Z3740 i 2 GB pamięci RAM. Ekran urządzenia ma 10,1 cala i rozdzielczość 1366 na 768 pikseli. Wykonano go w technologii IPS. Testowany egzemplarz posiada 64 GB pamięci. Użytkownik ma do dyspozycji tylko ok. 35 GB. Hybrydą zarządza 32-bitowa wersja systemu operacyjnego Windows 8.1. Urządzenie składa się z dwóch części - tabletu i klawiatury będącej stacją dokującą. Całość waży nieco ponad kilogram. Waga tabletu to pół kilograma, a jego grubość w połączeniu z dokiem po złożeniu wynosi 2,5 cm.

 / Fot. Rafał GdakWykonanie Asusa T100 to zarazem jego największy minus. Dotyczy to części "tabletowej", pokrytej podatnym na ślady palców plastikiem. Podobne skłonności ma ekran, który szybko zaczyna przypominać obraz impresjonisty. Elementy tabletu spasowane są dobrze. Z jednym wyjątkiem. W okolicach przycisków głośności daje się słyszeć delikatne trzeszczenie. Użyty plastik nie sprawia niestety dobrego wrażenia. Zgoła odmiennie prezentuje się klawiatura będąca zarazem stacją dokującą. Gdyby całość urządzenia wykonano tak, jak klawiaturę, byłoby one praktycznie pozbawione wad.

 / Fot. Rafał GdakZ przodu tabletu znajduje się ekran i kamera o rozdzielczości 1,2 megapiksela. Na górze umieszczono przycisk zasilania. Po lewej stronie klawisze głośności i home. Ten ostatni znajduje się w niezbyt fortunnym miejscu. Wygoda jego użytkowania pozostawia wiele do życzenia. Po prawej stronie znajdują się: czytnik kart microSD, port microUSB, port microHDMI i gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.

 / Fot. Rafał GdakEkran tabletu ma rozdzielczość 1366 x 768. Daje to 155 pikseli na cal. Niewiele, biorąc pod uwagę porównanie z iPadem z Retiną, wystarczająco jednak, by pracować komfortowo. Responsywność wyświetlacza stoi na wysokim poziomie. Reaguje on prawidłowo i szybko. Jeżeli odczuwamy dyskomfort podczas korzystania z "dotyku", wynika on z ograniczeń systemu, a nie urządzenia. O ile interfejs kafelkowy sprawdza się świetnie na tabletach, to już klasycznego windowsowego pulpitu nie obsługuje się wygodnie. Doświadczenie to przypomina mi czasy urządzeń z Windows Mobile, które nie były ikonami ergonomii. Zadowalające za to są kąty widzenia, odwzorowanie kolorów itp. Patrząc na ekran Asusa T100 nie ma się poczucia obcowania z urządzeniem z niskiej półki. Co istotne podczas pracy urządzenie nie grzeje się.

 / Fot. Rafał GdakDobre słowo należy się również głośnikom, które grają czysto i z jakością wyższą niż choćby w iPadzie. Owszem, wprawne ucho wychwyci brak niskich tonów, ale w swojej klasie i w tym typie urządzeń głośniki Transformera należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Na jeszcze większą pochwałę zasługuje bateria. 8 - 9 godzin nieprzerwanej pracy - to bardzo dobry wynik. Akumulator ma pojemność 8060 mAh. Wadą jest długi czas ładowania. Naładowanie baterii od 5 do 100 proc. zajęło ponad 6 godzin.

Oprócz slotu służącego do mocowania tabletu, klawiszy i touchpada, dok zawiera jeden port USB, do którego możemy podłączyć myszkę czy pendrive. Sposób dokowania jest zadziwiająco efektywny. Tablet i stację dokującą zespalamy jednym ruchem. Podobnie bezproblemowo wygląda ich rozłączanie. Klawiatura (co ważne: wyspowa) posiada 83 przyciski. Z racji wymiarów przypomina te znane z netbooków. Do pisania trzeba się przyzwyczaić przede wszystkim ze względu na mniejszą niż standardowa szerokość. Touchpad to również kompromis. Wynika to, podobnie jak w przypadku klawiatury, z niewielkich rozmiarów. Osobiście wolę posługiwać się myszką niż gładzikiem. Należy też pamiętać, że zamiast urządzeń wskazujących możemy pracować bezpośrednio na ekranie. Niezbyt sprawdzają się za to gumki antypoślizgowe na dole stacji dokującej. Nie spełniają swojej funkcji, gdy ekran odchylony jest pod dużym kątem, bo wówczas tył doka podnosi się do góry. To dość uciążliwe, gdy Transformer leży na gładkiej powierzchni, zwłaszcza podczas pisania dłuższego tekstu.

Jeżeli mamy szukać wad urządzenia na tym etapie recenzji, jedną z nich może być brak modułu 3G. Asus Transformer Book T100 nie posiada też GPS. Minusem jest na pewno tylko jedno złącze USB w dodatku umiejscowione w doku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.