Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179502 miejsce

Atak tajemniczych butów w Poznaniu!

Żyje na tym świecie już jakiś czas i myślałem, że nic i nikt nie jest mnie w stanie zaskoczyć. A jednak się myliłem. Dziś, przejeżdżając ulicą Marcelińską w Poznaniu, oczy wyszły mi z orbit!

Tajemnicze buty w Poznaniu. fot. Piotr MayNa czterech słupach obok siebie, na wysokości około 3 metrów nad ziemią, pojawiły Tajemnicze buty w Poznaniu. fot. Piotr Maysię ... buty. Na każdym słupie po jednej parze. Dodatkowo, na jednej, obok butów, (wcale nie narciarskich) wiszą narty. Buty są lekko używane. Są tam zarówno buty sportowe, jak i do górskich wycieczek. Przechodnie stają i ze zdziwieniem kierują wzrok ku górze.


Reklama? Obok nie ma żadnych sklepów obuwniczych. Dowcip pijanych studentów? Zemsta zdradzonej żony? A może ukrywający się kosmici, przybrali postać butów, ale nie za bardzo wiedzieli jak mają się w tym ukryciu zachować ?

Tajemnicze buty w Poznaniu. fot. Piotr MayLiczę na to, że czytelnicy Wiadomości24.pl pomogą rozwikłać tę zagadkę. Tajemnicze buty w Poznaniu. fot. Piotr MayKtokolwiek wie, ktokolwiek coś widział,  ktokolwiek ma jakiś pomysł, co to może być: piszcie: piomay@riders.pl . Może wspólnie rozwiążemy tajemnicę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Witajcie panie i panowie. Zauważyłem że gdybacie nad tym tematem i nie potraficie wyjaśnic o co chodzi z tymi butami na słupach, tak się składa że mogę wam wytłumaczyc to tajemnicxe zjawisko otóż jest to rytuał który jest prowadzący przez gangi w stanach zjednoczonych, kiedy ginie jeden z członków gangu wiesza się jego buty na linach elektrycznych lub też na słupach. Oczywiście młodzież polska czyli my sciągnęli to z sąsiadującego kontynentu i robią to samo lecz nie w tym celu żeby ogłosic że na ulicy ktoś umarł lecz dla jaj co mnie w ogóle nie cieszy. Przepraszam za niepoprawną pisownię ale mam klawiaturę stuknięta

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Mirnala - znawcy języka i człowieka wyczulonego na błędy: cytat: "Dziś, przejeżdżając ulicą Marcelińską w Poznaniu, oczy wyszły mi z orbit!"
Czy aby taka fraza nie świadczy o tym, że ulicą Marcelińską przejeżdżały OCZY ?
Osobiście proponowałabym np. .."....w Poznaniu, poczułem, że oczy wychodzą mi z orbit." Bo to ja jechałem, a wyszły z orbit moje oczy.
Byłabym ogromnie zobowiązana gdyby ktoś bardziej biegły w naszym trudnym języku poddał rzec analizie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

polynett@: i wszystko stało się jasne. Pare listow na ten temat tez dostalem. Kolejna durna moda made in USA :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam wystukanie hasła: "hanging shoes" w Google (1 530 000 wyników) ,
oraz 1 930 wyników wyszukiwania grafik ... myślę ,ze w Poznaniu pojawiła się nowa moda...prosto z USA

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za interesujący temat.
Juz kiedyś coś takiego widziałam, tylko nie pamiętam gdzie...gdzieś w podróży .
Przegooglowalam te kwestie i miedzy innymi znalazłam te stronę,na której coś o tym piszą (po angielsku) :
http://www.straightdope.com/classics/a5_274.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ezekiel - nie przesadzaj, po paru miechach chodzenia w obuwiu można je zawiesić na słupie - nikt nie pisze tu, że to były nowe buty... W tej chwili możesz przejrzeć letnie AD 2005 (bo 2006 są przy tej zimie jeszcze w modzie i na chodzie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe...+
:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.02.2007 20:49

Całkiem interesujący temat. Moze i ja zrobię kiedyś taką perowokację artystyczną. Ale nie przy użyciu butów. Nie stać mnie. Może szczoteczki do zębów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za temat. Mam nadzieję, że to nie Twoje buty i nie Twojej wybranki. Jeśli to buty rywala to dałbym dwa plusy.
Temat lepszy od ogranego potwora z Loch Ness.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze. Jakiś czas temu byłam świadkiem podobnej sytaucji. Wsiadam do warszawszkiej 9 jadącej w stronę Gocławka, patrzę - a tu do górnej poziomej poręczy przywiązany jest adidas...czarny, brudny, rozmiar męski. Tłok w tramwaju, rozhuśtany na sznurówce but uderza ludzi po głowach, ale nikt nie kwapi się go zdjąć...dziwna jest mentalność ludzka.
Całą drogę obserwowałam reakcje ludzi i zastanawiałam sie nad zamysłem inicjatora pomysłu.
Zagadka pozostała bez rozwiązania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.