Facebook Google+ Twitter

Atak w biurze PiS. Pierwsze morderstwo w wojnie polsko-polskiej

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-10-20 09:29

Dramat w łódzkim biurze PiS wstrząsnął opinią publiczną. I sprowokował polityków i komentatorów do pytań o konsekwencje politycznej wojny od dłuższego czasu toczącej się w Polsce. Ataki maniaków, którzy uzbrojeni po zęby wdzierają się do budynków partii czy urzędów, mordując przypadkowe osoby, znane były do tej pory z makabrycznych relacji ze Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Niemiec.

 / Fot. PAPW naszym kraju ostatnie zabójstwa na tle politycznym miały miejsce za czasów reżimu PRL, jednak wtorkowe wydarzenie wielu obserwatorów skojarzyło z zamachem na prezydenta Gabriela Narutowicza z 1922 r. Fakt, że morderca zabijał z politycznymi hasłami na ustach, z nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego, uprawomocnia te porównania. Wraz z szokiem po tragedii przyszła jednak refleksja, że to, co w ostatnich miesiącach dzieje się w polskiej polityce, nie daje gwarancji, że jutro inny fanatyk nie zaatakuje jakiegoś polityka PO. - Wszyscy, którzy uczestniczyliśmy w tej drugiej polskiej wojnie na górze, jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu odpowiedzialni za to, co się stało - powiedział "Polsce" Jarosław Gowin, poseł PO.

62-letni Marek Rosiak, asystent europosła PiS Janusza Wojciechowskiego, stał się pierwszą ofiarą wojny polsko-polskiej. Kto ją rozpoczął? Kiedy się zaczęła? Odpowiedzi na te pytania, których bezskutecznie poszukiwali wczoraj politycy i komentatorzy, są naprawdę mało istotne. Bo przecież i PO, i PiS zrobiły bardzo dużo, aby podzielić Polaków. To z ust osób związanych z Platformą padały słowa o "moherach", "dorzynaniu watahy" i "bydle", a Janusz Palikot kolejnymi prowokacyjnymi wypowiedziami przekraczał granicę zdrowego rozsądku. A liderzy PiS po katastrofie smoleńskiej nie zwlekali długo ze wskazaniem odpowiedzialnych za nią wśród rządzących. Jeśli dołączymy do tego kwestionowanie zwycięstwa w wyborach Bronisława Komorowskiego oraz kilkutygodniową awanturę o krzyż przed Pałacem Prezydenckim, widać, że skala emocji w polskiej polityce osiągnęła nienotowany dotąd poziom. Po tragedii w Łodzi wydaje się, że dostrzegła to także przynajmniej część samych polityków.

Kilka godzin po ataku na siedzibę PiS w Łodzi na specjalnej konferencji prasowej wystąpił premier Donald Tusk, który podkreślił, że mamy do czynienia z zamachem o charakterze politycznym. - Będę się bezpośrednio zwracał do wszystkich zaangażowanych w politykę i wybory samorządowe, aby definitywnie zmienili język i odłożyli te najbardziej agresywne i twarde argumenty, bo ten dzień powinien być takim bardzo smutnym, ale donośnym napomnieniem dla tych, którzy z życia publicznego chcą uczynić piekło negatywnych emocji - powiedział Tusk. Szef rządu zaznaczył również, że tragiczna śmierć "nie może być dla nikogo pretekstem, aby polityka w Polsce stała się sceną już wyłącznie ziejących do siebie nienawiścią polityków". - Musi stać się dokładnie odwrotnie - dodał premier.

- Zabójstwo jest wynikiem wojny polsko-polskiej. Agresja i podziały polityczne przeniosły się na ulice. Wiele ze zdań polityków nigdy nie powinno zostać wypowiedzianych - przyznał w rozmowie z "Polską" Zbigniew Girzyński, poseł PiS.

Jednak takich koncyliacyjnych i wyważonych wypowiedzi było wczoraj jak na lekarstwo. Atak na politycznego przeciwnika rozpoczął Jarosław Kaczyński,który zwołał konferencję prasową już w dwie godziny po ataku szaleńca. - Wydarzenie z całą pewnością nie miało charakteru przypadku. Morderca wpadł z okrzykami odnoszącymi się do mojej osoby. Stracili, walczą o życie - można powiedzieć - za mnie. To stawia mnie w szczególnej sytuacji. Chcę powiedzieć, że to, co się stało, jest wynikiem tej wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona wobec Prawa i Sprawiedliwości - skomentował prezes PiS. Natomiast na antenie Radia Maryja powiedział wprost: - Jest oczywistością, że to PO ponosi odpowiedzialność za tę śmierć.

Z odpowiedzią nie zwlekali politycy PO. Najpierw Małgorzata Kidawa-Błońska zaskakująco stwierdziła, że w tym wypadku nie można doszukiwać się politycznego tła. Chwilę później do krytyki lidera PiS dołączył Stefan Niesiołowski. - Konferencja [prezesa PiS - red.] to nie tylko podłość, cynizm, ale przede wszystkim głupota. (...) On liczy, że uda mu się wmówić społeczeństwu wersję: krytykować PiS nie wolno, bo kto krytykuje, odpowiada za morderstwo. Kaczyński to już nie jest problem polityczny, ale psychiatryczny - powiedział polityk PO.

Więcej czytaj na:polskatimes.pl


CZYTAJ TAKŻE


Łódź. Morderca w biurze PiS. Sprawca zatrzymany
Tusk spotkał się z ministrem spraw wewnętrznych w sprawie zabójstwa w Łodzi
Psycholog: zabójstwa w Łodzi nie można łączyć tylko z polityką
Kaczyński: Wydarzenia w Łodzi są efektem wielkiej kampanii nienawiści
Schetyna o ataku w biurze PiS w Łodzi: Stało się coś strasznego
Komisje sejmowe będą rozmawiać w sprawie ataku
Komenda Główna Policji. Nie ma informacji, że zagrożone są inne biura PiS
Kondolencje prezydenta

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

ja tak nie uważam, to cytat
  • ja tak nie uważam, to cytat
  • 19.06.2011 16:37

,, Uważam ,że obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka powinno być zamordowanie przynajmniej dwóch urzędników wyższego szczebla. '' tiny.pl/hflc8

Komentarz został ukrytyrozwiń
lolo
  • lolo
  • 21.10.2010 21:10

to wszystko demagogie,nie istnieje wojna polsko-polska ,w tej chwili istnieje jednostronne wybijanie opozycji,i aby było weselej ,całkowicie bezkarne.jeszcze weselszy jest fakt ,że to wina ofiar iż są mordowane.o jak bardzo znane metody w czasach prl.szykuje się fest zadyma i chyba tego już nikt nie cofnie

Komentarz został ukrytyrozwiń
kinga jaworska
  • kinga jaworska
  • 21.10.2010 00:33

szkoda ludzi co gina

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożmiński
  • Roman Kożmiński
  • 20.10.2010 16:34

Panie Zdzisławie Ryszadzie Mac !Od kreciej roboty nie tylko był Palikot czy Niesiołowski ,to była misterna gra wielu posłów Platformy by zdyskredytować i ośmieszyć PiS. Ale najistotniejsze jest to ; że te działania były za wiedzą i przyzwoleniem premiera Tuska!! I to jest istota sprawy . Tusk wiedział i widział co się dzieje i nie reagował.! Prosze sobie przypomnieć wypowiedzi Palikota i złotoustego ociekającego jadem Niesiołowskiego. A i teraz są politycy i tzw. autorytety którzy nie przebierają w słowach np. Wajda :Kaczynski głupol, tak go nazwał nasz luminarz kultury!To były celowe działania ludzi i posłow związanych z PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń
adrian adrian
  • adrian adrian
  • 20.10.2010 16:30

powinien ten koles powybijc wiekszosc politykow bande zlodzieji oszustow

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie "Kto zaczął?" do niczego dobrego nie doprowadzi - podgrzeje tylko dyskusję, w której i tak każdy zostanie przy swoim zdaniu. Warto natomiast zapytać kto i kiedy wreszcie skończy...
Na razie tylko zabójca wie, co lub kto nim kierował. I zostaje żywić nadzieję, że mamy do czynienia z człowiekiem chorym, a nie ze społeczeństwem, w którym pod wpływem czarnego PR-u odzywają się najnikczemniejsze instynkty. Byłoby straszne, gdybyśmy się okazali do tego stopnia podatni na manipulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
anty PIS
  • anty PIS
  • 20.10.2010 14:24

bertold bre dobrze mówisz. oni w tym pisie gadają pierdoły na prawo i lewo. Mały robi to specjalnie, po co była ta afera z tym krzyżem, mały specjalnie pod krzyż latał, prowokował ludzi. prowokował ich do postawy anty PO, nie sadził ze swoim głupim gadaniem doprowadzi do ataków na siedziby swojej partii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karolina
  • Karolina
  • 20.10.2010 11:40

przykre, że rząd zapewnia bezpieczeństwo tylko WYBRANYM politykom a innym jej odmawia. Oczywiście, że wymordowanie opozycji jest mu jak najbardziej na rękę, ale demokracja nie ma polegać na zapewnieniu komfortu życia szczęśliwym wybrańcom skupionym wokół rządu, ale wszystkim bez wyjątku obywatelom, nawet nawet tym w opozycji. Taka jest przecież zresztą rola państwa - CHRONIĆ obywateli WSZYSTKICH i bez wyjatku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maciek Wereszyński
  • Maciek Wereszyński
  • 20.10.2010 11:37

Ciągła dyskusja kto zaczął.Dziwię się,że takie pytania stawiają dziennikarze.Przecież wystarczy(tylko uczciwe)
spojrzeć wstecz do 2005r.kiedy PO przegrała wybory.Już wtedy nie przyjęła propozycji PiS o współżądzeniu,czli utworzeniu POPiS-u.PO zakładała,że lepiej będzie przeczekać 4 lata rządów koalicji PiS-Samoobrona-Liga Polskich Rodzin,uznając że wystarcz rzucanie kłod dla tej koalicji,wyśmiewania,podburznie
szczególnie Samoobrony do wewnętrznejwalki koaliczjnej,a następne wybory PO wygra.W oskarżaniu nie przebierano w środkach,wdumanych a czasem rzeczywistych błędów PiS.Po przegranych wyborach prezydenckich przez tuska ataki nasiliły się i to razej personalne a nie polityczne.Palikot jest tylko wizytówką tej bez zahamowań machiny ataków na Kaczyńskich,bo nie on jeden tak bezwzgłędnie postępował.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Poseł Palikot powiedział w Radiu Zet, że orędzie ma "dźwignąć trupa, jakim jest dzisiaj urząd prezydenta i znów go wypchnąć na scenę polityczną, aby trochę jeszcze na wrotkach lub łyżwach pojeździł".

"Najbarwniej jednak skomentowała występ Palikota posłanka SLD Joanna Senyszyn, sama znana z wielu nieszablonowych wypowiedzi. - Poseł Palikot ma niewątpliwie obsesję na punkcie prezydenta. Wszystkie obsesje trzeba leczyć - dodała".

http://www.tvn24.pl/12690,1567731,0,1,oredzie-ma-dzwignac-trupa-palikot-do-lekarza,wiadomosc.html

To był rok 2008. Względna "normalność". Jakoś wówczas wysyłano na leczenie psychiatryczne nie kogo innego, tylko Palikota...

Teraz Palikot i rzesza jego naśladowców mają obsesję na punkcie drugiego Kaczyńskiego. Nie jest też tajemnicą, że życzą mu śmierci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.