Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

38475 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 24pkt

Oceń:

Ateista i krzyż...


Za "oczyszczaniem" miejsc publicznych z symboli religijnych opowiadają się przede wszystkim ateiści. Aby dopiąć swego żądają poszanowania wolności i uczuć religijnych wyznawców innych religii. Czy mają prawo stosować taki argument?

Trzeciego listopada br. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał roszczenie matki dwójki dzieci do usunięcia krzyży, symbolu religii chrześcijańskiej, ze szkoły oraz zobowiązał włoski rząd do wypłaty odszkodowania w wysokości 5 tyś. euro za poniesione szkody moralne.

W poniższym artykule, po zdefiniowaniu czym jest wolność religijna i uczucie religijne, chcę odnieść się do postawy ateistycznej, która posługuje się definiowanymi pojęciami do usunięcia z miejsc publicznych wszelkich oznak potwierdzających istnienie religii. Również zwrócę uwagę, że walka z symbolami religijnymi może mieć inne, niekoniecznie religijne, podłoże.

Można powiedzieć, że główną cechą wolności religijnej jest możliwość wybrania przez każdego obywatela takiego wyznania, które wynika z jego upodobań, światopoglądu, a którego słuszność uznaje się na podstawie własnego sumienia. Uczucie religijne będzie z kolei stanem wtórnym, wynikającym z wolności religijnej. Będzie przejawiać się przez m.in. poprzez wrażliwość na każdą wypowiedź odnoszącą się do wybranej religii. Będzie zatem, podkreślam, subiektywnym odczuciem podmiotu religijnego.

Argument z uczucia religijnego ma najbardziej absurdalne znaczenie w ustach ateisty. Aby mieć prawo odwołania się do niego, trzeba posiadać jakiekolwiek odczucie religijne, wynikające z wiary w Boga, czy to w ramach chrześcijaństwa, czy islamu, czy buddyzmu. Ateista neguje istnienie jakiegokolwiek boga, więc żadna religia nie powinna mieć dla niego sensu. Pojęcie wolności lub uczuć religijnych u ateisty ma znaczenie tylko intelektualne, brakuje mu „rozumienia” emocjonalnego.

Zobacz także:

Rafał Tryścień OFFline profil autora

Autor: Rafał Tryścień

Napisz do autora

Artykuły (51) Galerie (6) Średnia ocen (3.79)

Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 43

Sortuj komentarze:

Marta Jenner 13.11.2009 13:29

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 55

Zresztą czy to nie jest pójście na łatwiznę: Obwieśmy wszystko symbolami i w ten sposób dajmy wyraz naszej wierze, udowodnijmy, że jesteśmy społeczeństwem katolickim? A jednocześnie dzieciaki rok po Pierwszej Komunii kpią z rówieśnika, który nosi medalik i oświadcza, że nie będzie klął, bo jest wierzący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 13.11.2009 13:23

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 58

A ja zastanowiłabym się nad sensem upierania się przy jakichkolwiek symbolach religijnych w miejscu publicznym. Niestety, prawda jest taka, że zwykle nie przyczyniają się do umacniania wiary, tylko stają się zarzewiem konfliktów. Krzyż w szkolnej klasie nie jest wcale postrzegany jako symbol wiary większości uczniów - traktują go z równą obojętnością, jak portret wieszcza, a niektóre ich zachowania graniczą z profanacją. Podobnie jest w Sejmie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 13:11

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 55

Prawo jest takie jakie jest, wiadomo przez kogo było naginane. Prawo zawsze można zmienić!

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadnij XII 13.11.2009 13:08

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 61

Thadée Thadeck zauważyłeś że żyjemy w państwie zamieszkałym w większości przez białe heteroseksualne kobiety zarabiające 3165,14 zł miesięcznie zamieszkałe w mieście mające 20-24 lata które w poprzednich wyborach głosowały na PO (przynajmniej tak mówi zeszłoroczny rocznik statystyczny)
i czy ma to jakieś znaczenie w tej dyskusji? bo nie wydaje mi się... wydaje mi się natomiast że państwo jest niezależne światopoglądowo czyli świeckie. tak mówi PRAWO w tym kraju. I właśnie neutralność wymaga by nie wisiało nic, albo... wszystko z pękiem jemioły i pentagramem włącznie.
A jeśli komuś się prawo w tym kraju nie podoba, tu pozwolę sobie Cię zacytować, wolna droga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 11:52

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 64

żyjąc w państwie zamieszkałym w większości przez katolików, uważam, że symbol krzyża powinien być widoczny wszędzie, jeżeli to się nie podoba wolna droga. Mamy w Polsce polskich muzułmanów i dumny jestem z tego, lecz nie słyszałem, żeby przychodzili do sejmu i cyrki robili jak jakiś mały odłam religijny łamiący wszelkie nakazy moralności!

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadnij XII 13.11.2009 11:19

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 57

widzisz tu się różnimy
Twoja wiara bądź niewiara mnie kompletnie nie interesuje, podobnie jak każdego innego człowieka którego mijam na ulicy...

jednocześnie nie mogę zrozumieć dlaczego sprzeciwiasz się areligijności miejsc publicznych. Gdybyś się sprzeciwiał ich anty-religijności było by to dla mnie normalne ale skoro ateizm traktujesz jako jeszcze jedną, może troszkę zakręconą, ale jednak formę religii to jest to dziwne.
W świetle powyższego nie chcesz wcale równości tylko dominacji TWOJEJ religii. Poprawnie wnioskuję?

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadnij XII 13.11.2009 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 48

Twoja wolność kończy się na końcu mojego nosa - jak mawiają libertarianie.
Ja tolerancję bardzo ściśle wiąże z tą definicją wolności, więc wyznawaj sobie co chcesz, nic mi do tego, ale miejsca finansowane przez państwo czyli z moich podatków mają być NEUTRALNE światopoglądowo i kropka. Nie bardzo widzę tu przestrzeń na dyskusje.

Dziwne zróżnicowanie? Jeszcze raz zapytam czy Ty tej różnicy nie widzisz? Bo dla mnie jest ona jasna jak słońce. Wiara to przyjecie czegoś za pewnik bez potwierdzonych dowodów. Ateizm w żaden sposób się w tej definicji nie mieści. Możesz definicję oczywiście rozszerzyć jak Ci się rzewnie podoba ale tu pozostanie mi się powołać na nieśmiertelną brzytwę Ockhama (która zresztą sama w sobie jest deklaracją ateizmu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadnij XII 13.11.2009 10:31

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 46

akurat w tym momencie rzecz jest prosta, w szkole publicznej wisiał symbol przeczący świeckości państwa więc zażądano jego osunięcia i jednoczenie osunięcia rozbieżności pomiędzy stanem deklarowanym a faktycznym i to chyba tyle

Przemku nazwałeś ateizm wiarą, przemyśl to jeszcze raz:
jedni wierzą że bóg istnieje choć nie mają na jego istnienie żadnych dowodów
inni wierzą że bóg nie istnieje bo nie mają na jego istnienie żadnych dowodów

naprawdę nie widzisz różnicy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 13.11.2009 08:04

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 41

> Agnostyk, to osoba negująca możliwość poznania prawdy.

Chyba faktycznie Adam mial racje... Moze prosze sprobowac Rafale wyjsc po za jedynie swoja interpretacje rozumienie tego pojecia w kontekcie slowotworstwa i zapoznac sie z pelniejsza definicja pojecia agnostyk?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał Tryścień 12.11.2009 23:29

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 40

Proszę o podawanie przykładów, ponieważ pisząc o pomyleniu pojęć nie wiem o co chodzi. Agnostyk, to osoba negująca możliwość poznania prawdy. A - gnosis; a - jest zaprzeczeniem temu, co znaczy gnosis, czyli wiedzy. Można powiedzieć, że agnostyk przeczy wiedzy, która może prowadzić do prawdy. Natomiast ateista, to osoba, zgodnie z artykułem, przecząca istnieniu Boga. A - theos. Zaprzecza, nie ważne jakimi arguentami, istnieniu Boga, co więcej, wiara relgijna przestaje mieć sens. Istnieć dla takiej osoby może tylko wiara ludzka. Potocznie mówi się "wierzę, że... możesz to zrobić, uda się to zrealizować". Oczywiście w przypadku agnostyka pojawia się jeszcze sprawa nadająca się na inny artykuł. Agnostyk odrzuca istnienie wiedzy, która daje wiedzę prawdziwą. Ale czym jest prawda dla agnostyka? Czy mowa tu o koherencyjnej koncepcji prawdy, pragmatycznej, klasycznej, czy może chodzi o prawdę jako zgodność z jakimiś kryteriami. Zatem, w rozmowie z agnostykiem, można zapytać na jakiej podstawie wysuw jakieś twierdzenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.