W poprzedni wtorek (31 stycznia)
Athletic Bilbao pokonał na wyjeździe trzecioligowy klub z Miranda de Ebro -
Mirandes - 2:1.
Spotkanie, które
Wiadomości24.pl zrelacjonowały, nie było porywające. Athletic zagrał na "luzie" i gładko pokonał mniej znanych przeciwników. "Lwy" z Bilbao same jednak skomplikowały sobie sprawę rewanżu. Wprawdzie 2 bramki na wyjeździe to wynik bardzo dobry, jednak gol zdobyty w końcówce przez Mirandes, może być kluczowy w spotkaniu na San Mames.
Może, ale nie musi - Athletic to jedyna drużyna w pozostałej czwórce teamów, która wygrała wszystkie spotkania Pucharu Króla w tym sezonie, tracąc przy tym zaledwie jednego gola. Dyspozycja podopiecznych Marcelo Bielsy w Copa del Rey jest zatem więcej niż satysfakcjonująca dla jej kibiców, którzy planują powitać piłkarzy przy wyjściu z autokaru, jak
uczynili trzy lata temu (również w półfinale CdR).
Zawodnicy Mirandes nie mają niczego do stracenia - zaszli już bardzo daleko, jak na swoje możliwości. Mogą zatem pojechać do Bilbao ze spokojnym podejściem do sprawy i bez większego "napinania" się, zagrać o finał z "Los Leones".
Obaj trenerzy będą mogli skorzystać z niemal całego składu - w kadrze gospodarzy zabraknie Gurpeguiego i Ocio, zaś z drużyną z Burgos nie pojadą Ivan Agustin i Corral.
Spotkanie, które zostanie rozegrane na San Mames, odbędzie się we wtorek (7 lutego) o godzinie 22.
W24.pl rozważa przeprowadzenie relacji na żywo.