Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Imprezy > Atlas Sztuki - Inteligibilna sztuka bez gwałtu

Dział: Imprezy

Ocena: 5pkt

Oceń:

Atlas Sztuki - Inteligibilna sztuka bez gwałtu


Wczoraj w galerii Atlas Sztuki w Łodzi o godzinie 19.00 otwarto drugą już zbiorową wystawę, której zawartość wybrał i skomponował Gerhard Jurgen Blum - Kwiatkowski.

Blum-Kwiatkowski(fot.AniaD)Spokojny zazwyczaj łódzki Atlas Sztuki w piątek tętnił życiem. Na wernisaż przybył tłum żądnych zasmakowania w sztuce nowoczesnej. Wystawa jest wynikiem współpracy z Gerhardem Jurgenem Blumem-Kwiatkowskim, który jest twórcą Museum Modern Art w Hünfeld.


Poprzednia o nazwie Argumenty cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, dlatego postanowiono zorganizować kolejną. Obecnie oglądać można prace młodych artystów z Niemiec, Polski, Austrii, Izreala, Japonii i Holandii. Cechuje je różnorodność formy i wyrazu a przez to widowiskowość i wykorzystanie efektu zaskoczenia. Miejmy nadzieje, że to nie ostatnie tego typu wydarzenie w Łodzi.

Serdecznie zachęcam do odwiedzenia Atlasu Sztuki; wystawa czynna będzie do 1Lustra(fot.AniaD)4 stycznia. Katalog do nabycia na miejscu. Przezroczyste sześciany (fot.AniaD)

Adres: Piotrkowska 114/116 (w bramie) tel:(42) 632-77-50.
Godziny otwarcia: wtorek - piątek 16 - 20, sobota i niedziela 11 - 17, wstęp wolny

Zobacz także:

Ania Diduch OFFline profil autora

Autor: Ania Diduch

Napisz do autora

Artykuły (1) Galerie (1) Średnia ocen (3.00)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Ania Diduch 28.11.2006 07:27

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 18

hehe teraz to slowo stanie sie takze moim koszmarkiem! Ratunku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 27.11.2006 22:09

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 15

Wszystko Ok, tylko to słowo: "Inteligibilna"... (koszmarek)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 26.11.2006 12:07

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 19

Jak rozumiem, to cały tytuł jest z wystawy. No tak, czego to twórcy nie wymyślą, aby zainteresować innych swą twórczością...
Ja otworzę wystawę pod tytułem *Jezus był (jest?) komunistą*, tylko dzieła muszę jeszcze skompletować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ania Diduch 26.11.2006 02:54

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 20

Użyłam słowa "gwałci" jako przeniesienie z tytulu wystawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 26.11.2006 01:40

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 16

*Ogólnie rzecz ujmując sztuka pozostaje sztuką do momentu gdy nie gwałci indywidualności drugiej osoby, nie krzywdzi intymności jednostki, jej uczuć. * - jeśli mamy 100 i gwałci jedną z nich. Ile uznać - 50/100 gwałceń indywidualności? I czy nie łedniejsze tu słowo *narusza* zamiast *gwałci* (dlaczego od razu z grubej rury?). Albo *wkracza w*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ania Diduch 26.11.2006 01:19

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 17

co do pierwszego komentarza - zgadzam się to zdanie troche dziwnie brzmi... :] współpraca rzecz jasna meidzy Alasem a Kwiatkowskim. "Inteligibilna sztuka bez gwałtu" to tytuł wystawy nadany przez samego Bluma - Kwiatkowskiego. Jest to związane z głębszym programem ideowym tego pana. Niestety nie doczytałam jeszcze do końca o co chodzi, ponieważ zabrakło katalogów, poza tym to miała być informacja o tym, że taka wystawa w ogóle istnieje - bardziej dociekliwi mogą sie dokształcic we własnym zakresie. Ogólnie rzecz ujmując sztuka pozostaje sztuką do momentu gdy nie gwałci indywidualności drugiej osoby, nie krzywdzi intymności jednostki, jej uczuć. To dość złożony temat - można by o tym długo dyskutować. Powstaje np pytanie gdzie przebiega granica intymności każdego człowieka, to przecież bardzo subiektywne.

Tak czy inaczej dziękuję za krytykę i plusika :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 26.11.2006 00:18

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 19

Aha, MINUS za słowo "inteligibilny/a/e", no ale można tylko raz oceniać... to zapożyczenie nie jest dobre, to żywcem wzięte z ang. "intelliigible" - zrozumiały, łatwy do pojęcia rozumem. Prawdę mówiąc, fatalnie to słowo się prezentuje i wymawia w języku polskim, jeszcze gorsze byłoby "komprehensybilny" lub - o zgrozo! - "aninteligibilny" lub "inkomprehensybilny". Te słówka nawet w angielskim, nawet dla rodowitego Amerykanina są koszmarem, więc tym bardziej skopiowane do naszego języka ranią wzrok i słuch, i łamią język. Nie rozumiem też, skąd tytuł, że bez gwałtu. Czy chodzi w tym o to, że to jest "zrozumiała sztuka bez przymusu"? Czy też o to, że środki wyrazu tu użyte nie mają cech przedstawień - jak to często w tzw. nowoczesnej sztuce bywa - scen gwałtu, morderstwa, czy też innych, podobnie przyjemnych spraw?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 26.11.2006 00:01

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 20

zasmakowania - raczej czego (sztuki nowoczesnej), ale rozsmakowania się w... to zdanie z żądnym tłumem do dopracowania; nie jest też jasne z tą współpracą, bo do wspólpracy trzeba przynajmniej dwojga, a tu jest tylko o jednym panu

debiut (witamy) z fotkami - "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.