Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33843 miejsce

Atletico Madryt i Manchester City w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Drużyny Atletico Madryt i Manchesteru City zapewniły sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Hiszpanie pokonali w rzutach karnych PSV Eindhoven. Manchesterowi wystarczył remis z Dynamem.

 / Fot. AP Photo/Paul WhiteAtletico Madryt zapewniło sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów dzięki zwycięstwu nad PSV Eindhoven w rzutach karnych 8:7. Po 90 minutach gry i dogrywce było 0:0.

Faworyzowani gospodarze mieli przewagę w meczu, ale grali nieskutecznie. Nie potrafili rozmontować zwykle szczelnej defensywy gości i pokonać znakomicie spisującego się bramkarza Jeroena Zoeta. Ten ostatni sparował dwa strzały (nogą i głową) Antoine'a Griezmanna, po jednym Filipe Luisa i Fernando Torresa (odbił piłkę na słupek). Z kolei po rzutach rożnych niecelnie główkowali Diego Godin i Jose Maria Gimenez. Goście uważnie się bronili i szukali okazji do uzyskania prowadzenia po kontrach. Blisko szczęścia był m.in. Juergen Locadia, ale jego strzał świetnie obronił Jan Oblak.

Po regulaminowych 90 minutach gry, które skończyły się wynikiem bezbramkowym, sędzia zarządził dogrywek, ale i przez kolejne dwa kwadranse żadna z drużyn nie potrafiła skutecznie wykończyć swej ofensywnej akcji. Piłkarze obu drużyn popisali się natomiast świetną skutecznością w rzutach karnych. Po 14 „jedenastkach” było 7:7. W 15. serii Luciano Narsingh trafił w poprzeczkę. Strzelający po nim Juanfran zachował zimną krew i ulokował piłkę w siatce, zapewniając Atletico zwycięstwo i awans.

Seria rzutów karnych: 0:1 Van Ginkel, 1:1 Griezmann, 1:2 Guardado, 2:2 Gabi, 2:3 Propper, 3:3 Koke, 3:4 Bruma, 4:4 Niguez, 4:5 Moreno, 5:5 Torres, 5:6 Lestienne, 6:6 Gimenez, 6:7 Arias, 7:7 Filipe Luis, 7:7 Narsingh (poprzeczka), 8:7 Juanfran.

Manchester City w ćwierćfinale

Z kolei w rewanżowym meczu 1/8 finału LM, rozegranym na Etihad Stadium, sensacji nie było. Manchester City, który w Kijowie wygrał 3:1, nie przegapił szansy na awans do ćwierćfinału, choć tylko zremisował z Dynamem 0:0.

W ekipie gości do przerwy grał Łukasz Teodorczyk. Nie był zbyt często zatrudniany przez kolegów z drużyny, a sam niewiele mógł zdziałać. W 29 min Joe Hart, wybijając piłkę, trafił w Polaka, ale nie przełożyło się to na groźną sytuację dla gości. Już w 6 min boisko opuścił Vincent Kompany, a w 23 - Nicolas Otamendi (obaj MC - kontuzje). Emocji było jak na lekarstwo, a tempo gry przez całe spotkanie bardzo ospałe. Kibice ożywili się w 61 min po strzale Jesusa Navasa w słupek bramki Dynama.

Jerzy Filipiuk (aip)


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.