Facebook Google+ Twitter

Atletico Madryt mistrzem, Barcelona się podłoży?

Jeśli do końca sezonu nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, to taki właśnie scenariusz może się sprawdzić. Może „podłoży”, to za duże słowo, ale „umożliwi podopiecznym Diego Simeone wygraną” już bardziej pasuje do obecnego stanu rzeczy.

 / Fot. wikipediaDo końca rozgrywek w lidze hiszpańskiej zostały jeszcze 4 kolejki. Szanse na mistrzostwo mają jeszcze Atletico, Barcelona i Real Madryt. Musi jednak zostać zachowanych kilka warunków, aby to trzecia Barca mogła się jeszcze do wspomnianej walki włączyć. A jeśli się nie włączy, to może wybrać „mniejsze zło”. A przez mniejsze zło rozumiem tutaj dojście do sytuacji, w której Atletico ogrywa zawodników Gerardo Martino i tym samym zamyka Królewskim drogę do triumfu. I właśnie w tym momencie należy się kilka słów wyjaśnienia, bo przecież „gra zawsze powinna być uczciwa”.

W ostatniej kolejce dojdzie do bezpośredniego starcia Atletico i Barcelony, a w tym momencie różnica między oboma zespołami wynosi 4 punkty. Jeśli taka dysproporcja będzie się utrzymywać, Atletico straci punkty, a Real będzie wygrywał, to możemy być świadkami… No właśnie, czego? Oszustwa?

Najpierw garść pewnych statystyk:

35. kolejka:
Real Madryt – Osasuna Pampeluna (pierwszy mecz 2:2)
Valencia – Atletico Madryt (pierwszy mecz 0:3)
Villareal – FC Barcelona (pierwszy mecz 1:2)

36. kolejka:
Real Madryt – Valencia (pierwszy mecz 3:2)
Levante – Atletico Madryt (pierwszy mecz 2:3)
FC Barcelona – Getafe (pierwszy mecz 5:2)

37. kolejka:
Celta Vigo – Real Madryt (pierwszy mecz 0:3)
Atletico Madryt – Malaga (pierwszy mecz 1:0)
Elche – FC Barcelona (pierwszy mecz 0:4)

38. kolejka:
Real Madryt – Espanyol Barcelona (pierwszy mecz 1:0)
FC Barcelona – Atletico Madryt (pierwszy mecz 0:0)

Strzelcy klubowi w tych meczach:
Atletico (4 – Diego Costa, 1 – Godin, Koke, Garcia)
Barcelona (4 – Pedro, 3 – Sanchez, Fabregas, 2 – Neymar)
Real (3 – Ronaldo, 2 – Pepe, 1 – Isco, Jese, Di Miria, Benzema)

Jeśli więc wszystkie zainteresowane zespoły wygrają w kolejkach 35, 36 i 37, to Atletico zostanie mistrzem, bo, mimo że będzie mieć 3 punkty przewagi nad Realem i nawet jeśli przegrałoby w ostatniej kolejce, to liczą się mecze bezpośrednie, a w tych raz podopieczni Simeone ograli Królewskich, a raz zremisowali. Jeśli jednak zgubią gdzieś punkty, to o tytule może decydować ostatni mecz. A jeśli Barcelona nie chce wygranej Realu, to może sobie w ostatniej kolejce pofolgować.

Niezgodne z zasadami? Możliwe, ale Wisła Kraków też sobie pofolgowała, kiedy Śląsk Wrocław zdobywał mistrzostwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.