Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68948 miejsce

Atletico zatrzymało Królewskich

Real Madryt zremisował u siebie z Atletico Madryt 1:1. Spotkanie na Santiago Bernabeu zakończyło imponującą serię 10 zwycięstw w lidze Realu.

Real do sobotniego spotkania przystąpił bez Wesleya Sneijdera i Pepe, natomiast w zespole Atletico zabrakło Raula Garcii. Trener gospodarzy Juande Ramos zaskoczył wszystkich wystawiając na prawej obronie Lassana Diarrę. Z kolei w ekipie gości wystąpił w pierwszym składzie młodziutki Nacho Camacho.
Mecz od początku stał na wysokim poziomie. Gra była szybka i widowiskowa, ale zawodnikom obu zespołów brakowało zimnej krwi przy strzałach na bramkę. Najwięcej zamieszania pod bramką Leo Franco stwarzał Arjen Robben. Skrzydłowy "Królewskich" często schodził z prawego skrzydła do środka i odawał strzały sprzed pola karnego. Z minuty na minutę, coraz lepiej prezentował się też lewoskrzydłowy Realu, Marcelo. Brazylijczyk był bliski strzelenia gola w 35. minucie, jednak jego uderzenie na rzut rożny sparował Franco. Gracze Atletico wyprowadzali groźne kontrataki, których nie potrafili zamienić na bramki ani Diego Forlan, ani Kun Aguero. W 38. minucie gracze Realu wykonywali rzut rożny, ale obrońcy Atletico skutecznie wybili piłkę. Tę w okolicach linii środkowej przejął Aguero. Rozegrał piłkę z Tomasem Uijfalusim i ruszył z piłką lewym skrzydłem na bramkę gospodarzy. Będąc przed polem karnym podał do Forlana, a ten w sytuacji sam na sam z Ikerem Casillasem uderzył nad golkiperem "Królewskich" i futbolówka zatrzymała się w siatce. Po stracie bramki gracze Realu dalej starali się atakować skrzydłami, a zawodnicy Atletico wyprowadzali kontry. Do przerwy wynik jednak nie uległ zmianie.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. „Królewscy” utrzymywali się przy piłce, ale pod polem karnym Atletico brakowało im dokładności. Goście natomiast wyprowadzali bardzo groźne kontataki, ale brakowało im skuteczności. W 55. minucie Juande Ramos zdecydował się przeprowadzić podwójną zmianę. Za Gutiego wszedł Gonzalo Higuain, a Gabriela Heinze zmienił Michel Salgado. O ile wejście Hiszpana nie wpłynęło znacząco na poprawę gry Realu, to Argentyńczyk wniósł dużo ożywienia. Od razu pokazywał się partnerom i nie bał się dryblować. Efekty przyszły już dwie minuty później, kiedy to Higuain podał do ustawionego w polu karnym Klasa-Jana Huntelaara. Holender odwrócił się z piłką i uderzył mocno pod poprzeczkę. Franco nie miał żadnych szans na obronę tego strzału. Trzeba zauważyć, że choć sędzia gola uznał, to wydaje się, że Holender był na spalonym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.