Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9509 miejsce

Atrakcyjna i zadbana pokój wynajmie

  • Anna K.
  • Data dodania: 2008-10-08 09:01

Wśród ogłoszeń mieszkaniowych coraz częściej można znaleźć takie, w których oprócz miłego towarzystwa jest mowa o "czymś więcej”, w zamian za dach nad głową. Upadek obyczajów czy pragmatyzm?

 / Fot. Anna KaliszewskaJak niemal każda pracująca absolwentka uczelni wyższej, szukam pokoju. A Kraków, jak każde miasto akademickie i turystyczne zarazem, przeżywa istne oblężenie osób pragnących znaleźć własny kąt. Portale ogłoszeniowe publikują jedno ogłoszenie za drugim. Pokój mały, pokój duży, tylko dla pary, wyłącznie dla kobiety. Dla studentów lub tylko dla pracujących. Blisko centrum lub na przedmieściach. Przebierać można bez końca. Tyle, że na każde ogłoszenie odpowiada kilkadziesiąt osób.

Poszukiwania zawężam do najpopularniejszego portalu z darmowymi ogłoszeniami. „Pokój dla dziewczyny bi. Noce coraz chłodniejsze, a w naszym łóżku dużo miejsca (...).” No tak, ci zapewne nie mają natłoku chętnych... Zaczynam się zastanawiać czy ktoś ma specyficzne poczucie humoru, czy po prostu jest tak rozbrajająco szczery. Okazuje się jednak, że to ogłoszenie to nie wyjątek. „Mieszkanie gay friendly. (…) Szukamy spoko współlokatora, jeden pokój zajmuje ja, drugi mój kolega - nie łączą nas żadne relacje łóżkowe, aczkolwiek jak mamy jakąś akcje, nie krępujemy się przyjść z facetem na chatę (…)”. W pierwszej chwili nie wiem co o tym myśleć. Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że taka deklaracja nie jest bez sensu. W końcu wspólne mieszkanie to poważna sprawa. Dobrze, że ludzie uprzedzają potencjalnych współlokatorów, co ich czeka. Tak jak para, która umieściła anons, że głośno uprawia seks i szuka do mieszkania kogoś o podobnych zamiłowaniach.

Nie trzeba jednak długo przeglądać ogłoszeń, aby trafić na te następującej treści: „Wynajmę pokój w mieszkaniu dwupokojowym na Kazimierzu studentce, maks. 25 lat. Jest pralka, lodówka, internet.
Całkowicie gratis. Okolicznościowe usługi do uzgodnienia. Jestem 22-letnim studentem. Zdrowym i czystym.”
Wolę nie wiedzieć czym są owe „okolicznościowe usługi”. Chociaż korci mnie, by zapytać ogłoszeniodawcę, jak często życzy sobie, by gotować i sprzątać. Kolejne ogłoszenie pozostawia jeszcze większe pole do popisu dla wyobraźni: „Pracujący, zadbany, z manierami, podnajmie pokój studentce w zamian za sprzątanie i opiekę nad „zwierzakiem”. Uwierzyłabym, że chodzi o kota lub psa, gdyby nie cudzysłów. Komentarza chyba nie trzeba… Subtelniejsze ogłoszenia zawierają jedynie informacje, że pokój zostanie wynajęty studentce za darmo, a oczekiwane są wyłącznie zgłoszenia ze zdjęciem.

 / Fot. Anna K.Gdy jest popyt, musi być i podaż, zaglądam więc przez ciekawość do ofert osób poszukujących pokoju. „Cześć jesteśmy 2 przystojnymi mężczyznami i szukamy lokum najlepiej pokoju 2 os w zamian za niezapomniane przeżycia erotyczne, jesteśmy otwarci na wszystko, zdecydowane kobiety prosimy o kontakt na @ wiek nie gra dla nas roli”. Ogłoszenie tej treści kwalifikuje się bezwzględnie do rubryki towarzyskiej. Ale są też wersje łagodniejsze: „Poszukuję pokoju za darmo. Mam 21 lat, jestem zadbana i uczciwa.”

Pokój w Krakowie trudno znaleźć, więc w ogłoszeniach mieszkaniowych zagłębiam się regularnie. Oferty o treści zbliżonej do cytowanych trafiają się prawie codziennie i zaczyna mnie zastanawiać skala obserwowanego zjawiska. Prostytucja nie bez przyczyny nazywana jest najstarszym zawodem świata. Zawsze była, jest i zapewne także będzie. Kiedyś gorszące było, że młode kobiety oddają się sponsorom w zamian za kosmetyki, ubrania i modne gadżety. Teraz, zamiast tych zbytków, coraz więcej osób chce tą drogą zdobyć to, co jest najbardziej w cenie. W tym momencie jest to akurat pokój w dobrej lokalizacji.

Przerażające jest natomiast, że coś, co kiedyś istniało w podziemiu, teraz wychodzi na światło dzienne. Czy my, jako bierni czytelnicy wspomnianych ogłoszeń i uczestnicy wielkiego targu mieszkań i pokoi, nie dajemy przypadkiem cichego przyzwolenia na to wszystko? Jednego dnia przeczytamy „wynajmę pokój za 600 złotych”, drugiego dnia „wynajmę pokój za seks”. Najpierw nas to zgorszy, potem przeczytamy jeszcze kilka takich ogłoszeń, za jakiś czas nawet nie zwrócimy na to uwagi. Czy tak nie tworzy się norma?

* * *

Artykuł powstał w oparciu o lekturę ogłoszeń, które ukazały się w serwisie http://krakow.gumtree.pl w czasie ostatnich dwóch miesięcy. W cytowanych ofertach zachowałam oryginalną pisownię, poprawiając jedynie rażące błędy ortograficzne i literówki utrudniające zrozumienie treści.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Michał K.
  • Michał K.
  • 15.06.2011 17:59

A ja mam pytanie do autorki artykułu - dlaczego fakt zamieszczania nagłówka "gay-friendly", czyli z góry informowania o zamieszkaniu nieruchomości przez gejów czy lesbijki nazywa Pani kwiatkiem i porównuje do mieszkań wynajmowanych w zamian za seks? Uważam, że nie do końca rozumie Pani istotę mieszkań gay-friendly - chodzi tylko o to, żeby osoby LGTB w mieszkaniu mogły czuć się swobodnie, zapraszać swoich partnerów, nie musiały ukrywać swojej orientacji seksualnej itd. Takie ogłoszenia nie mają nic wspólnego z Nie widzę w tym nic zasługującego na oburzenie. Na przyszłość życzę lepszego zrozumienia sytuacji opisywanych w Pani artykułach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe. Wszyscy skupiają się na efektach takiego stanu rzeczy. Nikt jednak nie poszukuje racjonalnych powodów takich sytuacji..
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakiś czas temu czytałem o wynajmie mieszkania za seks (wypowiadały się obie strony). Ostatnio pisano o ogłoszeniach w sprawie sprzedaży dziewictwa. Ciekawe czy w temacie dowcipno-pisiowym coś mnie jeszcze zaskoczy??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przypadkowo o tyle, że dostałam wczoraj zapytanie, że skoro jestem z Krakowa, to może miałam z tym styczność i mogę coś o tym powiedzieć. I akurat miałam z tym styczność, bo od połowy sierpnia śledzę codziennie ogłoszenia mieszkaniowe. Ciekawe "kwiatki" ogłoszeniowe zawsze mnie zastanawiały i część zapisywałam, z myślą o niekonkretnym jeszcze materiale. Nie tylko te o mieszkaniu za seks, ale także o mieszkaniach przyjaznych gejom, parach "bi", głośnym seksie, piciu i paleniu itp.
Napisałam najszybciej jak potrafiłam, ale widzę, że temat mocno ruszył w całej Polsce. I nic dziwnego, bo fala tego typu ogłoszeń jest dość zaskakująca i bulwersująca.
Przykro mi, że materiał mój nie jest newsem, ale cóż - jak coś się dzieje w całej Polsce, to różne media o tym piszą...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2008 14:15

wczoraj było w Wyborczej o tym... dziś tutaj ten sam temat... przypadkowo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No rzeczywiście, widzę, że w Gdyni podobne oferty funkcjonują. Nawet treść ogłoszeń prawie identyczna... Cóż, tak jak pisałam (i jak widzę, cytowany psycholog pisze o tym podobnie), obojętniejemy na to wszystko... Takie czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest też o tym na Trojmiasto.pl, przed chwilą znalazłem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytalem o tym wczoraj w GW. Cóz...taka rzeczywistość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...może i przerażające ale...
...skoro są ogłoszenia tej treści to znaczy że są osoby na takie ogłoszenia odpowiadająca. Wygląda na to, że "zadbana studentka" nie widzi nic w tym zdrożnego by kilka razy w miesiącu pochylić się...nad tematem. Może warto by spytać a gdzie wychowanie i normy obyczajowe wyniesione z domu?? (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.