Facebook Google+ Twitter

Atrakcyjne wakacje szansą na ciekawą edukację

W myśl tego hasła odpoczywały dzieci z Sędziszowej i okolic na przełomie lipca i sierpnia br. we Władysławowie. W zeszłą sobotę (20 sierpnia 2011 r.) uczestnicy spotkali się na pokolonijnej wycieczce.

W Starym Sączu / Fot. Ela WiejaczkaStowarzyszenie Przyjaciół Sędziszowej i Okolic rozpoczęło swą działalność dwa lata temu i od tego czasu zorganizowało szereg imprez, największa z nich to bezpłatny wypoczynek dla 45 dzieci z Sędziszowej i pobliskich miejscowości. Było to możliwe głównie dzięki otrzymaniu dotacji z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej; kilkanaście dzieci otrzymało dofinansowanie z Ośrodka Pomocy Społecznej Urzędu Miasta Bobowa.

Większość dzieci widziała Bałtyk po raz pierwszy. Poza plażowaniem atrakcji było co niemiara: zwiedzanie Łeby, Parku Dinozaurów w Nowęcinie, wyrzutni rakiet w Rąbce, bunkra z okresu II wojny światowej, Trójmiasta – Oceanarium w Gdyni, krzywego domu w Sopocie i starówki w Gdańsku. Koloniści mieli okazję wejść do domu do góry nogami w Szymbarku i wspiąć się na Wieżycę – najwyższy szczyt polskiego pojezierza. Ale były i iście kolonijne atrakcje: chrzest kolonijny, dyskoteki, konkursy plastyczne i zabawy sportowe, także w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie.

Na koniach w Stróżach / Fot. Ela WiejaczkaChrzest kolonijny / Fot. Anna WiejaczkaRealizacja kolonii to zasługa działań organizacyjnych Zarządu Stowarzyszenia, w szczególności prezes stowarzyszenia Anny Wiejaczka (kierownik kolonii; nauczycielka w Zespole Szkół w Szymbarku), wychowawców kolonii: Marii Bartoszek (dyrektor Szkoły Podstawowej w Sędziszowej), Wiesławy Tarasek i Jolanty Forczek (nauczycielki z w/w szkoły), Magdaleny Warzyckiej (nauczycielka w Zespole Szkół nr 1 w Bobowej) oraz pielęgniarki Jolanty Dobek. Wszyscy opiekunowie, kierownik kolonii i pielęgniarka pracowali społecznie.

„Realizacja projektu pozwoliła dzieciom z naszej wsi i z okolic spędzić pożytecznie, ciekawie i w pięknym otoczeniu dwa tygodnie wakacji. W zależności od swoich predyspozycji koloniści kształtowali i rozwijali swoje zainteresowani i uzdolnienia” – mówi Anna Wiejaczka.

Aby zachować czar wspólnego wypoczynku nad morzem, zarząd stowarzyszenia zorganizował w ostatnią sobotę wycieczkę. Tradycyjnie – dzieci za darmo, opiekunowie nieodpłatnie. Chętni – czasem z rodzeństwem, które nie było na kolonii – wsiedli do autokaru w Sędziszowej i Bobowej i w radosnych nastrojach wyruszyli w drogę. W Starym Sączu dzieci weszły na ołtarz papieski, do muzeum Jana Pawła II i świętej Kingi, a w Stróżach pojeździły konno (niektóre pierwszy raz w życiu). Na deser i na ochłodę był basen. Co teraz? „Mamy nadzieję na powtórkę za rok” – uśmiecha się prezes stowarzyszenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.