Facebook Google+ Twitter

Audiofeels: jesteśmy grupą chłopaków z Poznania

Zaraz po sobotnim koncercie we wrocławskim Teatrze Polskim, zespół Audiofeels zgodził się na krótki wywiad.

Koncert Audiofeels we Wrocławiu / Fot. Przemysław BąkJesteście w trasie koncertowej, promującej Waszą debiutancką płytę. Powiedzcie coś o niej.
Audiofeels: Jest to płyta z coverami. Z utworami, które śpiewaliśmy już od mniej więcej dwóch lat na koncertach. Stwierdziliśmy, że warto było by podsumować tę pracę. Wydaliśmy płytę, która okazała się wczoraj [tj. w piątek 20.11.2009 - przyp. red.] złota. Więc jak na debiut, to przyjemne i miłe osiągnięcie.

A jaki repertuar znajdziemy na płycie?
Audiofeels: Repertuar jest pewnym przekrojem przez nasze muzyczne fascynacje, nasze ulubione piosenki. Ponieważ każdy z nas preferuje inny styl muzyki, dlatego na płycie znajdziemy utwory z gatunku disco i rock, a także piosenki jazzowe. Jest to szerokie spektrum, a łączy je fakt, że utwory są wykonywane przy pomocy głosu. Vocal play to gatunek muzyczny, który staramy się propagować.

Mówiliście, że na płycie znajdują się covery. A macie swój własny repertuar?
Audiofeels: Płyta z coverami zamyka pewien etap. Nie mówimy, że nie popełnimy żadnego coveru w przyszłości. Natomiast własny materiał jest najbliższym i najważniejszym celem. Fizycznie powstaje. Zaczątki są dostępne na składance "Cafe Fogg 2", gdzie jako zespół oddaliśmy hołd panu Foggowi. Pierwsza część utworu jest spokojna, klasyczna, zrobiona w starym stylu, w drugiej słychać już nowe brzmienie. W tym kierunku Audiofeels najprawdopodobniej będzie szedł.

Karierę zaczęliście w programie "Mam Talent". Jesteście już rozpoznawalni?
Audiofeels: Nie jesteśmy rozpoznawalni jako pojedyncze osoby. Raczej wtedy, gdy pojawiamy się jako grupa. Ale woda sodowa nie uderzyła nam do głowy. Szczerze mówiąc, to nie miała kiedy nam uderzyć, bo ciągle pracujemy. I koncertujemy i nagrywamy. Dużo próbujemy i tak naprawdę nie mamy w ogóle wakacji. Trudno mówić, że nagle się zmieniliśmy. Cały czas jesteśmy grupą chłopaków z Poznania i robimy to, co kochamy.

Spotykacie się poza koncertami i próbami?
Audiofeels: Tak. Jeździmy na różne koncerty i czerpiemy inspirację. Jeżeli coś się ciekawego gdzieś w Polsce dzieje, to staramy się tam być.Koncert Audiofeels we Wrocławiu / Fot. Przemysław Bąk

Jak postrzegacie Wrocław i wrocławską publiczność?
Audiofeels: Wrocław musiał się znaleźć na naszej trasie. Muzycznie jest nam znany. To jedno z największych miast i nie wystąpić tutaj - nie ma takiej możliwości. We Wrocławiu graliśmy trzeci raz i co koncert, to lepszy. Będziemy chcieli tu wrócić. Wspaniała publiczność, która nas bardzo ciepło przyjęła. Dlatego dla takiej publiczności i takiego miejsca warto grać.

Macie jakąś receptę na sukces?
Audiofeels: Recepty raczej nie mamy. Dużo pracy i dużo szczęścia. To chyba recepta. My wykorzystaliśmy ten moment, w którym TVN w promocji programu "Mam Talent" bardzo nam pomógł i poszliśmy za ciosem. Bardzo chcieliśmy robić to, co robimy i tak to się potoczyło.

Czego Wam życzyć?
Audiofeels: Kolejnych muzycznych sukcesów i tego, byśmy mieli dużo pracy.

Dziękuję za rozmowę.
Audiofeels: Dzięki.

Wybrane dla Ciebie:


Zobacz inne materiały



Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ważne, że chłopaki grają a nie udają.
Ostatnio coraz więcej udawaczy psuje krew normalnym ludziom. Wszyscy nagle muzykalni i takie same aranże mają, tylko śpiew inny.
Odtwarzają aż przykro...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.