Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Audioslave - Revelations/ Imperium kontratakuje

Dział: Muzyka

Ocena: 6pkt

Oceń:

Audioslave - Revelations/ Imperium kontratakuje


Pierwsza płyta tej grupy zaskoczyła wszystkich, druga podzieliła fanów na zachwyconych i rozczarowanych. Czy "Revelations" będzie kamieniem milowym w twórczości grupy?

Albumem, wydanym po upływie roku od poprzedniego, członkowie Audioslave udowadniają, że są klasą samą dla siebie. Nie oglądają się na inne zespoły, konsekwentnie odcinają się od przeszłości (w przypadku Cornella – "Soundgarden", instrumentaliści – "Rage Against The Machine").

W ich muzyce nie brakuje energii i czadu, co udowadniają już w utworze tytułowym. Ciekawie wypada "Sound Of Gun" z fajnie stopniowanym napięciem. Powalają fenomenalne, niemalże soundgardenowe "Somedays" i "Wide Awake". Słychać też, że grupa nieźle się czuje w utworach balladowych, jak "Until We Fall", czy "Orginal Fire". Cornell śpiewa z polotem i mocą, jakby starał się w "Revelations" pokazać, że opinie na temat jego złej formy są naciągane. Morello również częściej niż na "Out of Exile" prezentuje w pełni swój gitarowy kunszt.

I mimo że "Revelations" do kamienia milowego trochę brakuje, to jest to pozycja zdecydowanie udana. Więcej na niej życia, powietrza. Chyba też więcej emocji. Ci których drażniło zbytnie stonowanie poprzedniego materiału, powinni być usatysfakcjonowani.

Zobacz także:

Mateusz Romanowski OFFline profil autora

Autor: Mateusz Romanowski

Napisz do autora

Artykuły (2) Galerie (0) Średnia ocen (3.00)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Mateusz Romanowski 22.09.2006 19:47

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 43

Widać, że obcuję z dawnym, oddanym fanem "Rage Against The Machine", przynejmniej takie zdanie na temat twórczości "Audioslave" mają dawni wielbiciele pionerów rap-metalu. Pozdrawiam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Z. 17.09.2006 12:14

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 46

Moim zdaniem ta płyta jest beznadziejna i nic nowego nie wnosi. Jest co prawda mniej beznadziejna od poprzedniej płyty, ale mimo wszytsko i tak mnie w ogóle nie poruszyła. Jak zwykle Morello ratuje album solówkami. Trzeba jeszcze przyznać, ze nie mają zbytnio smykałki do robienia wolnych wałków i te kompozycje sa najnormalniej w życiu nie udane. Oto moje (jakże skrajne w porównaniu z autorem) zdanie na ten temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.