Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > Auschwitz-Birkenau: miejsce, w którym trudno powstrzymać łzy

Pozycja materiału w rankingach:

14552 miejsce

Dział: Historia

Ocena: 20pkt

Oceń:

Auschwitz-Birkenau: miejsce, w którym trudno powstrzymać łzy


Zbliżającą się, 63. rocznicę deportacji do Auschwitz-Birkenau biorących udział w powstaniu warszawiaków, uczyniłam kanwą do przemyśleń nad losem więźniów, którzy musieli ugiąć się pod jarzmem hitlerowskiej potęgi.

W sierpniu 1944 na warszawskich ulicach rozgrywały się dramatyczne walki. 12 i 13 sierpnia hitlerowcy wywieźli do obozów zagłady Auschwitz-Birkenau około 13 tysięcy osób. Wyzwolenia w obozie zagłady doczekało jedynie trzystu z nich.

„Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”


Brama z szyderczym napisem: Arbeit macht frei (niem. Praca czyni wolnym) / Fot. Agata PańczykPrzekraczając bramę z szyderczym napisem Arbeit macht frei (niem. Praca czyni wolnym) wchodzę na teren doskonale zorganizowanej i prosperującej fabryki śmierci. Tu nic nie miało prawa się zmarnować, tu każdy surowiec był ważny. Liczyło się wszystko oprócz największej wartości - ludzkiego życia.
Snuję się pomiędzy barakami i oczami wyobraźni karmionej obozową poezją i prozą widzę tamtych ludzi. Nie, nie mogę ich przecież zobaczyć... Mogę się tylko domyślać, a pewnie obrazy przesuwające się w mojej głowie więźniom Auschwitz-Birkenau skojarzyłyby się z rajską przestrzenią.

Obozy otoczone były drutem kolczastym pod napięciem.   / Fot. Agata PańczykCi ludzie, przyszli więźniowie, jechali bydlęcymi wagonami do lepszego świata. Tak im powiedziano. Część z nich po raz ostatni ujrzała słońce zanim weszła do łaźni - gdyby wiedzieli, że nie opuszczą jej żywi, nie szliby tak pokornie na śmierć. Innych przyodziano w brudne pasiaki i zaprzęgnięto do katorżniczej roboty. Mogli umrzeć już dziś - transporty do obozu przychodziły nieustanie.

Spoglądam na zdjęcia młodych, silnych chłopców, więźniów, których hitlerowcy skierowali do obozu zagłady. Data przybycia do obozu i data śmierci są bardzo bliskie - w piekle żyli zaledwie miesiąc, dwa, czasem dłużej.
Walizki małe i duże, stos okularów i szczoteczek do zębów, protezy, także dziecięce. I te włosy... Ciężko o ich konserwację, powoli tracą kolor. Już nie jest tak wyrazisty jak kiedyś...

Bloki więzienne, aktualnie służące jako pomieszczenia muzealne. / Fot. Agata PańczykWchodzę do komory gazowej, w której zabito miliony osób. Najwięcej Polaków i Żydów. Przewodniczka mówi ściszonym głosem. Modlę się? Nie... w tym miejscu trudno wierzyć w istnienie Boga. Piec krematoryjny, doskonały wynalazek, spalający w ciągu 15-20 minut trzy ciała.

Smutek, przygnębienie i niedowierzania to uczucia, które towarzyszą przez cały czas pobytu w obozie. Jak okrutny i bezwzględny potrafi być człowiek, kiedy zła strona ludzkiej natury weźmie górę nad dobrą. Jakie instynkty kierowały hitlerowcami? Ludzie - ludziom zgotowali ten los - wstrząsające motto "Medalionów" Zofii Nałkowskiej, nasuwa pytanie, czy pomysłodawca obozów zagłady był człowiekiem?

Birkenau - drewniana prycz w końskim baraku, na której "spało" po osiem kobiet. (Spały na trzech poziomach) / Fot. Agata PańczykBirkenau - przyprawiający o dreszcze i łzy widok ogromnej przestrzeni, na której z dawnego obozu zachowało się tylko kilka rzędów baraków. I kominy. Tysiące kominów, rozsianych po całym ogrodzonym polu... Jak tu było kiedyś? Błoto zamiast zielonej trawy, stosy trupów pod każdym barakiem, wszechobecny odór palonego ciała. W ciasnym baraku stłoczono maksymalną ilość więźniarek. Na pryczy dwa na dwa leżało osiem brudnych, zawszonych i odganiających się od szczurów kobiet. Umierających kobiet. Epidemie, głód, brak wody odcisnęły okrutne piętno na ich ciałach. Podobno najszybciej umierały Greczynki.

Muzeum Auschwitz-Birkenau przeżywa oblężenie


 / Fot. Agata PańczykW 2007 roku padł nowy rekord ilości odwiedzających muzeum Auschwitz-Birkenau. Serwis internetowywww.auschwitz.org prognozuje, że jeśli do końca roku frekwencja będzie równie wysoka jak dotychczas, w 2007 roku miejsce kaźni odwiedzi ponad 1,2 mln osób. W godzinach rannych i południowych w muzeum panuje tłok, więc trudno tam o chwilę refleksji. Aby uniknąć zwiedzania w tłoku, warto przybyć do muzeum w godzinach późno popołudniowych.

Wstęp do muzeum jest bezpłatny, lecz grupy zorganizowane są zobowiązane do zaangażowania przewodnika. Więcej informacji
Agata Pańczyk OFFline profil autora

Autor: Agata Pańczyk

Napisz do autora

Artykuły (86) Galerie (12) Średnia ocen (4.71)

Wiek: 24 | Miejscowość: Zabrze / Częstochowa | Kraj: Polska

O mnie: Literki to moja pasja. Kocham je składać, układać i przekładać - tzn. czytać co tylko wpadnie w ręce, pisać ciekawie i grać w scrabble.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Tomasz Kobylański 16.08.2007 10:12

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 21

Pozytyw. Bardzo ciekawy artykuł, dotyczący miejsca, o którym nie możemy zapomnieć. Dla mnie wyjątkowo ważny, bowiem sam od urodzenia mieszkam w Oświęcimiu. Jednak w najbliższym napisanym przeze mnie artykule, postaram się o przedstawienie mojego miasta w innym świetle. Dlatego też zapraszam o zaglądanie czasem do mojego profilu, bo na dniach powinno się pojawić coś ciekawego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pańczyk 10.08.2007 20:00

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 61

Tak, ważę każde zdanie, ale do profesjonalizmu bardzo mi daleko. Niemniej dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.08.2007 19:05

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 29

(+) Dobra robota, Agatko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Baraniak 10.08.2007 17:21

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 29

+.................

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata Pańczyk 10.08.2007 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 27

Wydaje mi się, że wolno fotografować, znaczy my robiliśmy zdjęcia i nikt nas nie upominał. Tylko zdjęcia wewnątrz nie wychodzą - odbija się światło (eksponaty są w gablotach, duże okna...)

Po pierwszej wizycie byłam zszokowana i wiedziałam, że muszę tam jeszcze kiedyś wrócić. Potem przeczytałam mnóstwo książek o tej tematyce, przede wszystkim wspomnień byłych więźniów. Chądząc po alejach przypominały mi się te słowa, te książki..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 09.08.2007 21:22

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 29

Naprawdę nie wolno fotografować w budynkach? Bylem tam kilka lat temu i nie kojarzę takiego zakazu, robiłem też zdjęcia i nikt mi nie zabraniał.
Auschwitz robi wielkie wrażenie, ale na mnie jeszcze większe zrobiła Brzezinka. Gdy chodziłem po barakach czułem że czas sie cofnął, czułem przygnębienie, strach i rozpacz które promieniują z każdego miejsca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Klimczak 09.08.2007 21:10

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 28

PS. Mój błąd. Fotografować nie wolno wewnętrz budynków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Klimczak 09.08.2007 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 34

Byłem raz, kilka lat temu i szczerze pwoiedziawszy tęsknię za tym miejscem. Tam czas staje w miejscu, człowiek zastanawia się nad wszystkim, co go otacza. Czekając już miesiąc na pozwolenie do fotografowania w obozie straciłem dobry temat. Jednak sam bym tego lepiej nie ujął. Gratuluję i dziękuję za kolejną dawkę historii z tamtego miejsca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 09.08.2007 20:50

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 26

Byłem parokrotnie i za każdym razem odczuwałem smutek i przygnębienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.