Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30569 miejsce

Auschwitz-Birkenau: miejsce, w którym trudno powstrzymać łzy

Zbliżającą się, 63. rocznicę deportacji do Auschwitz-Birkenau biorących udział w powstaniu warszawiaków, uczyniłam kanwą do przemyśleń nad losem więźniów, którzy musieli ugiąć się pod jarzmem hitlerowskiej potęgi.

W sierpniu 1944 na warszawskich ulicach rozgrywały się dramatyczne walki. 12 i 13 sierpnia hitlerowcy wywieźli do obozów zagłady Auschwitz-Birkenau około 13 tysięcy osób. Wyzwolenia w obozie zagłady doczekało jedynie trzystu z nich.

„Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)”


Brama z szyderczym napisem: Arbeit macht frei (niem. Praca czyni wolnym) / Fot. Agata PańczykPrzekraczając bramę z szyderczym napisem Arbeit macht frei (niem. Praca czyni wolnym) wchodzę na teren doskonale zorganizowanej i prosperującej fabryki śmierci. Tu nic nie miało prawa się zmarnować, tu każdy surowiec był ważny. Liczyło się wszystko oprócz największej wartości - ludzkiego życia.
Snuję się pomiędzy barakami i oczami wyobraźni karmionej obozową poezją i prozą widzę tamtych ludzi. Nie, nie mogę ich przecież zobaczyć... Mogę się tylko domyślać, a pewnie obrazy przesuwające się w mojej głowie więźniom Auschwitz-Birkenau skojarzyłyby się z rajską przestrzenią.

Obozy otoczone były drutem kolczastym pod napięciem.   / Fot. Agata PańczykCi ludzie, przyszli więźniowie, jechali bydlęcymi wagonami do lepszego świata. Tak im powiedziano. Część z nich po raz ostatni ujrzała słońce zanim weszła do łaźni - gdyby wiedzieli, że nie opuszczą jej żywi, nie szliby tak pokornie na śmierć. Innych przyodziano w brudne pasiaki i zaprzęgnięto do katorżniczej roboty. Mogli umrzeć już dziś - transporty do obozu przychodziły nieustanie.

Spoglądam na zdjęcia młodych, silnych chłopców, więźniów, których hitlerowcy skierowali do obozu zagłady. Data przybycia do obozu i data śmierci są bardzo bliskie - w piekle żyli zaledwie miesiąc, dwa, czasem dłużej.
Walizki małe i duże, stos okularów i szczoteczek do zębów, protezy, także dziecięce. I te włosy... Ciężko o ich konserwację, powoli tracą kolor. Już nie jest tak wyrazisty jak kiedyś...

Bloki więzienne, aktualnie służące jako pomieszczenia muzealne. / Fot. Agata PańczykWchodzę do komory gazowej, w której zabito miliony osób. Najwięcej Polaków i Żydów. Przewodniczka mówi ściszonym głosem. Modlę się? Nie... w tym miejscu trudno wierzyć w istnienie Boga. Piec krematoryjny, doskonały wynalazek, spalający w ciągu 15-20 minut trzy ciała.

Smutek, przygnębienie i niedowierzania to uczucia, które towarzyszą przez cały czas pobytu w obozie. Jak okrutny i bezwzględny potrafi być człowiek, kiedy zła strona ludzkiej natury weźmie górę nad dobrą. Jakie instynkty kierowały hitlerowcami? Ludzie - ludziom zgotowali ten los - wstrząsające motto "Medalionów" Zofii Nałkowskiej, nasuwa pytanie, czy pomysłodawca obozów zagłady był człowiekiem?

Birkenau - drewniana prycz w końskim baraku, na której "spało" po osiem kobiet. (Spały na trzech poziomach) / Fot. Agata PańczykBirkenau - przyprawiający o dreszcze i łzy widok ogromnej przestrzeni, na której z dawnego obozu zachowało się tylko kilka rzędów baraków. I kominy. Tysiące kominów, rozsianych po całym ogrodzonym polu... Jak tu było kiedyś? Błoto zamiast zielonej trawy, stosy trupów pod każdym barakiem, wszechobecny odór palonego ciała. W ciasnym baraku stłoczono maksymalną ilość więźniarek. Na pryczy dwa na dwa leżało osiem brudnych, zawszonych i odganiających się od szczurów kobiet. Umierających kobiet. Epidemie, głód, brak wody odcisnęły okrutne piętno na ich ciałach. Podobno najszybciej umierały Greczynki.

Muzeum Auschwitz-Birkenau przeżywa oblężenie


 / Fot. Agata PańczykW 2007 roku padł nowy rekord ilości odwiedzających muzeum Auschwitz-Birkenau. Serwis internetowywww.auschwitz.org prognozuje, że jeśli do końca roku frekwencja będzie równie wysoka jak dotychczas, w 2007 roku miejsce kaźni odwiedzi ponad 1,2 mln osób. W godzinach rannych i południowych w muzeum panuje tłok, więc trudno tam o chwilę refleksji. Aby uniknąć zwiedzania w tłoku, warto przybyć do muzeum w godzinach późno popołudniowych.

Wstęp do muzeum jest bezpłatny, lecz grupy zorganizowane są zobowiązane do zaangażowania przewodnika. Więcej informacji

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Pozytyw. Bardzo ciekawy artykuł, dotyczący miejsca, o którym nie możemy zapomnieć. Dla mnie wyjątkowo ważny, bowiem sam od urodzenia mieszkam w Oświęcimiu. Jednak w najbliższym napisanym przeze mnie artykule, postaram się o przedstawienie mojego miasta w innym świetle. Dlatego też zapraszam o zaglądanie czasem do mojego profilu, bo na dniach powinno się pojawić coś ciekawego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ważę każde zdanie, ale do profesjonalizmu bardzo mi daleko. Niemniej dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.08.2007 19:05

(+) Dobra robota, Agatko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+.................

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że wolno fotografować, znaczy my robiliśmy zdjęcia i nikt nas nie upominał. Tylko zdjęcia wewnątrz nie wychodzą - odbija się światło (eksponaty są w gablotach, duże okna...)

Po pierwszej wizycie byłam zszokowana i wiedziałam, że muszę tam jeszcze kiedyś wrócić. Potem przeczytałam mnóstwo książek o tej tematyce, przede wszystkim wspomnień byłych więźniów. Chądząc po alejach przypominały mi się te słowa, te książki..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę nie wolno fotografować w budynkach? Bylem tam kilka lat temu i nie kojarzę takiego zakazu, robiłem też zdjęcia i nikt mi nie zabraniał.
Auschwitz robi wielkie wrażenie, ale na mnie jeszcze większe zrobiła Brzezinka. Gdy chodziłem po barakach czułem że czas sie cofnął, czułem przygnębienie, strach i rozpacz które promieniują z każdego miejsca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. Mój błąd. Fotografować nie wolno wewnętrz budynków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem raz, kilka lat temu i szczerze pwoiedziawszy tęsknię za tym miejscem. Tam czas staje w miejscu, człowiek zastanawia się nad wszystkim, co go otacza. Czekając już miesiąc na pozwolenie do fotografowania w obozie straciłem dobry temat. Jednak sam bym tego lepiej nie ujął. Gratuluję i dziękuję za kolejną dawkę historii z tamtego miejsca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem parokrotnie i za każdym razem odczuwałem smutek i przygnębienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.