Facebook Google+ Twitter

Australia w finale! Wielka Brytania i Czechy w barażu

Australia zgodnie z oczekiwaniami wygrała drugi półfinał Drużynowego Pucharu Świata w żużlu. Zawody rozegrane na torze w Kings Lynn, mimo iż miały swojego faworyta, do końca były bardzo emocjonujące. Drugą lokatę zajęli Brytyjczycy, trzecią Czesi, którzy wraz Polską i Danią pojadą w czwartkowym barażu w szwedzkiej Malilli.

 / Fot. Wikipedia,Crash override83, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported Mimo iż zdecydowanymi faworytami zawodów na Norfolk Arena byli Australijczycy, to pierwsze biegi układały się wyraźnie pod dyktando gospodarzy. Kolejne zwycięstwa Taia Woffindena, Chrisa Harrisa oraz Scotta Nichollsa sprawiły, że po pierwszej serii startów to właśnie Brytyjczycy, a nie żużlowcy z Antypodów znajdowali się na prowadzeniu.

Kiepska postawa Australijczyków sprawiła, że już w siódmej gonitwie Mark Lemon musiał skorzystać z Jokera. Jason Crump nie zawiódł jednak oczekiwań kolegów z zespołu i przywiózł do mety pewne sześć "oczek" co pozwoliło jego ekipie odrobić dystans do Anglików. A po zwycięstwie Chrisa Holdera w biegu ósmym to właśnie Australijczycy objęli prowadzenie w zawodach. Jednak nie na długo. Bowiem w biegu dziesiątym jadący na drugiej pozycji Chris Holder bardzo ostro zaatakował Harrisa, który upadł na tor. Sędzia mimo iż nie przerwał wyścigu po jego zakończeniu wykluczył Holdera i trzy punkty przyznał Bomberowi, dzięki czemu Brytyjczycy powrócili na prowadzenie.

W kolejnym wyścigu Tai Woffinden zanotował defekt na prowadzeniu, a trzy "oczka" do mety dowiózł Watt i po raz kolejny w turnieju na prowadzenie wyszli wicemistrzowie świata. Trzecią serię startów zakończyło zwycięstwo Daniela Kinga, które dało nadzieje gospodarzom na wygranie zawodów.

Chris Harris / Fot. Szymon Szar W czwartej serii startów Czesi za sprawą Alesa Drymla zapewnili sobie trzecią pozycję i start w turnieju barażowym. Kapitan Czech wystartował jako "joker" w biegu czternastym i odniósł pewne acz niespodziewane zwycięstwo.

Ostatnia seria startów rozpoczęła się od zwycięstwa za sześć punktów Chrisa Harrisa. Dzięki temu gospodarze w jednym wyścigu odrobili aż cztery "oczka" do prowadzących Australijczyków. Najważniejsza dla wyników zawodów była jednak gonitwa dziewiętnasta, w której Holder wziął rewanż na Harrisie za wcześniejszy pojedynek i zapewnił swojemu zespołowi pewny awans. Kropkę na i postawił Crump w ostatnim biegu wieczoru w którym przyjechał drugi przed Scottem Nichollsem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.