Facebook Google+ Twitter

Australian Open. Federer za burtą

Roger Federer nie wykorzystał przedwczesnego wyeliminowania ze stawki Rafaela Nadala i w pierwszym półfinałowym meczu przegrał w trzech setach z Novakiem Djokovicem.

To nie było premierowe starcie tych zawodników na twardych kortach w Melbourne. Przed trzema laty dokładnie na tym samym stopniu turniejowej drabinki lepszy okazał się Serb, a tamto zwycięstwo tenisowy świat odebrał jako sensację wielkiego kalibru.

W oczach fachowców i tym razem zdecydowanym faworytem miał być tenisista z Bazylei, który w bardzo dobrym stylu przebrnął przez wcześniejsze fazy turnieju, a wcześniej triumfował w katarskim Doha. Na jego korzyść przemawiała również wczorajsza porażka Nadala, która zdjęła z niego presję wyczekiwanego przez media wielkiego pojedynku na szczycie.

W pierwszym secie obaj tenisiści byli skoncentrowani na utrzymaniu swojego podania i starali się narzucić własne tempo gry - Djoković prowadził ostre wymiany z głębi kortu, Federer korzystał z drop shotów i innego rodzaju rotacyjnych zagrywek. Taki przebieg wydarzeń doprowadził do tie-breaka, w którym wyraźnie lepszy okazał się tenisista rozstawiony z nr 3.

Wydawało się. że zwycięstwo w pierwszej partii jeszcze bardziej uskrzydli nadzwyczaj zmobilizowanego Serba, tym bardziej, że już w trzecim gemie po raz pierwszy w meczu przełamał rywala i głośnym okrzykiem oznajmił publiczności, że nie zamierza wypuścić z rąk takiej szansy. Ta sytuacja podziałała jednak pobudzająco na dziwnie spokojnego do tej pory Szwajcara, który krótkie przebłyski geniuszu zamienił w długie chwile niepodważalnej dominacji na korcie, doprowadzając do stanu 5:2. Kiedy wszyscy odliczali piłki do końca seta, do gry nieoczekiwanie wrócił Djoković, jakiego widzieliśmy w pierwszej odsłonie - agresywny, biegający nawet do najbardziej beznadziejnych piłek, precyzyjnie returnujący i przewidujący rozwój sytuacji. Pięć kolejno wygranych gemów i po dwóch godzinach tenisistę z Belgradu już tylko krok dzielił od awansu do finału.

Trzeci set okazał się potwierdzeniem przewagi Djokovica. Szwajcar, zmuszony do gry na warunkach zdobywcy Pucharu Daviesa z ubiegłego roku (może mało finezyjnej, ale skutecznej), popełniał coraz więcej niewymuszonych błędów (44 w całym meczu przy 35 Serba) i zupełnie nie mógł się odnaleźć na tle rewelacyjnie przygotowanego fizycznie rywala. Wprawdzie zerwał się jeszcze do ataku i zdobył przełamanie przy stanie 3:4, ale to wszystko, na co stać było 4-krotnego zwycięzcę Australian Open tego wieczoru.

Dla Serba będzie to czwarty wielkoszlemowy finał w karierze (drugi w Melbourne). Jego rywala wyłoni jutrzejszy półfinał, w którym po przeciwnych stronach siatki stanął David Ferrer i Andy Murray.

Roger Federer (2) - Novak Djoković (3) 6:7(4:7), 5:7, 4:6

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.