Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119586 miejsce

Australian Open. Porażka Agnieszki Radwańskiej

Rozstawiona z numerem dwunastym Agnieszka Radwańska przegrała z Belgijką Kim Clijsters w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju Australian Open rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne.

 / Fot. EPA/RUNGROJ YONGRITSpotkanie było rozgrywane na Rod Laver Arena, centralnym korcie Melbourne Park, a w czasie gry zawodniczkom przeszkadzały samoloty przelatujące nad kortami w ramach obchodów święta narodowego Australii. Rozstawiona z numerem trzy Belgijka przystąpiła do gry z lekkim urazem uda.

Pierwszy set był zdominowany przez przełamania, obie zawodniczki odbierały sobie serwis w sumie sześć razy, Radwańska wygrała tylko dwa swoje podania. Kiedy doszło do piłek setowych, pierwszą obroniła dropszotem, ale przy drugiej nie dała rady nic zrobić. Belgijka atakowała każdy słabszy serwis Radwańskiej, jako pierwsza przejmowała inicjatywę i kątowymi zagraniami odrzucała Polkę od linii końcowej.

Drugi set zaczął się od wygranego podania Belgijki, choć Polka miała szansę na przełamanie. Radwańska nie utrzymała za to swojego podania przy stanie 3:2 i Clijsters wyszła na prowadzenie 4:2. Kiedy wydawało się, że jest już po meczu, Belgijka nieco się rozluźniła i Polka odrobiła straty i wyrównała na po cztery, wygrywając swoje podanie do zera. W tym secie Clijsters nie była aż tak konsekwentna, walka była bardziej wyrównana, kilka razy to Radwańska prowadziła grę.

Polka wygrała trzy następne gemy i serwowała, żeby wygrać seta, ale wtedy Clijsters znowu zaczęła trafiać w kort i wygrywać piłki. Belgijka odrobiła stratę, obydwie utrzymały swoje podania i o rozstrzygnięciu decydował tie break. Clijsters szybko uzyskała w nim przewagę i skończyła spotkanie przy pierwszej piłce meczowej.

Australian Open. Heroiczny bój Radwańskiej

Spotkanie trwało półtorej godziny, zakończyło się wynikiem 3:6, 6:7 (4). Radwańska wygrała bezpośrednio czternaście piłek, zepsuła trzynaście, u Belgijki ten bilans wyniósł 41 do 37, która popełniła też aż sześć podwójnych błędów serwisowych. Pomimo przegranej Polka zostawiła dobre wrażenie.

W półfinale Belgijka spotka się numerem dwa imprezy, Rosjanką Wierą Zwonariową, która szybko uporała się z młodą Czeszką Petrą Kvitovą 6:2, 6:4. W drugim półfinale spotka się numer jeden imprezy, Dunka Karolina Woźniacka i Chinka Na Li.

W ćwierćfinale gry podwójnej odpadli też nasi debliści. Łukasz Kubot i Oliver Marach przegrali z deblem Eric Butorac/ Jean-Julien Rojer ( USA/ Antyle Holenderskie) 6:3, 6:4, a Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski przegrali z
parą numer dwa turnieju Maksem Mirnym i Danielem Nestorem (Białoruś/ Kanada) 6:7 (3), 3:6.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawa relacja. Szkoda tylko, że nasi zawodnicy odpadli z turnieju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.