Facebook Google+ Twitter

Australian Open. Radwańska gra dalej, Janowicz wraca do domu

Po błyskawicznym pierwszym secie i zaciętym drugim Agnieszka Radwańska zameldowała się w czwartej rundzie wielkoszlemowego Australian Open. Niestety, tej fazy turnieju nie potrafił osiągnąć Jerzy Janowicz.

Agnieszka Radwańska (POL) / Fot. Christian Mesiano/ CC 2.0Rywalką Agnieszki Radwańskiej w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open była leworęczna Warwara Lepczenko. W ubiegłym sezonie Polka uległa Amerykance uzbekistańskiego pochodzenia po trzysetowych bataliach podczas turniejów w amerykańskim Stanford i koreańskim Seulu. Dziś krakowianka wzięła jednak na rywalce pewny rewanż, pokonując ją 6:0, 7:5 i podwyższając na 6-2 bilans ich wszystkich spotkań. Agnieszka Radwańska w bardzo efektownym stylu zameldowała się w 1/8 finału turnieju na kortach Melbourne Park w australijskim Melbourne.

Przez pierwsze dwadzieścia minut meczu można było przecierać oczy ze zdumienia, nie mogąc wyjść z podziwu nad grą 25-letniej krakowianki. Skoncentrowana, zmotywowana i bezbłędna Radwańska sprawiła, że Lepczenko nie miała nic do powiedzenia i nie dała jej wygrać nawet honorowego gema. Do zaciętej rywalizacji doszło dopiero w drugim secie. Amerykanka odżyła, rzadko się myliła, a jej ostre i dokładne piłki sprawiały Polsce problemy. Na szczęście na ostatnie dwa gemy Agnieszka Radwańska opanowała emocje i zamknęła mecz po drugim secie, wykorzystując drugiego z trzech meczboli.

W trwającym osiemdziesiąt cztery minuty meczu Biało-czerwona zaserwowała pięć asów i zdobyła dwadzieścia pięć z trzydziestu punktów przy swoim pierwszym podaniu. Radwańska pięć razy przełamała Lepczenko, a sama obroniła dwa z trzech break pointów. Ponadto krakowianka odnotowała bardzo duży plus w bilansie uderzeń kończących do błędów niewymuszonych - 23-10, a Amerykanka ogromny minus - 20-37. Kolejną przeciwniczką Polki będzie kolejna Amerykanka - Venus Williams, która w trzech setach pokonała Włoszkę Camilę Giorgi.



Jerzy Janowicz (POL) / Fot. si.robi/ CC 2.0Z kolei Jerzy Janowicz trzeci raz zakończył zmagania w Australian Open na trzeciej rundzie. Tym razem 24-latka z Łodzi wyeliminował leworęczny Hiszpan Feliciano Lopez, wygrywając 7:6(8-6), 6:4, 7:6(7-3). 33-latek z Madrytu rozpoczął mecz od wygrania trzech pierwszych gemów, ale Polak szybko odrobił straty i doszło do bardzo wyrównanego tie-breaka. Niestety, w nim Janowicz nie wykorzystał setbola, wyrzucając bekhend w aut, a przy stanie 6-7 zanotował podwójny błąd serwisowy.

Na początku drugiej partii, w trzecim gemie, Hiszpan znów przełamał Biało-czerwonego i tym razem utrzymał przewagę do końca. Przy stanie 5:4 dla Feliciano Lopeza doszło jednak do najdłuższego i najbardziej efektownego gema w spotkaniu. Niestety Jerzy Janowicz nie wykorzystał żadnej z pięciu okazji, aby przełamać rywala, który za to zrobił pożytek już z pierwszego setbola. Natomiast w trzeciej partii obaj tenisiści grali bardzo uważnie, pilnując własnego podania, i doszło do drugiego tie-breaka. Przy odrobinie szczęścia wygrał go niestety madrytczyk, kończąc mecz po dwóch godzinach i trzydziestu trzech minutach.

Jerzy Janowiecz zanotował pięć asów, pięć podwójnych błędów serwisowych, trzydzieści osiem winnerów i czterdzieści siedem błędów własnych. Natomiast Feliciano Lopez miał dziewiętnaście asów, cztery podwójne błędy serwisowe, czterdzieści siedem uderzeń kończących i trzydzieści pięć błędów niewymuszonych. Kolejnym jego przeciwnikiem będzie Kanadyjczyk Milos Raonić, który w trzech setach wygrał z Niemcem Benjaminem Beckerem.

Wyniki - III runda:
Agnieszka Radwańska (POL, 6) vs Warwara Lepczenko (USA) 2:0 - 6:0, 7:5
Feliciano Lopez (SPA, 12) vs Jerzy Janowicz (POL) 3:0 - 7:6(8-6), 6:4, 7:6(7-3)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.