Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Tenis > Australian Open: Radwańska w ćwierćfinale!

Pozycja materiału w rankingach:

33388 miejsce

Dział: Tenis

Ocena: 10pkt

Oceń:

Australian Open: Radwańska w ćwierćfinale!


Agnieszka Radwańska pokonała po dramatycznym boju Rosjankę Nadieżdę Pietrową, w trzech setach, w 1/8 finału otwartych mistrzostw Australii (1:6, 7:5, 6:0).

Australia chyba zostanie zapamiętana na wiele lat w historii Polski. Niewątpliwie bez względu na wyniki tenisistek z nad Wisły i tak można już mówić o dużym sukcesie polskiego tenisa.

Agnieszka Radwańska. / Fot. PAPJako pierwsza z Polek na kort ok. 2.30 wybiegła, rozstawiona z numerem 29, Agnieszka Radwańska. Jej rywalką na Margaret Court Arena była Rosjanka Nadieżda Pietrowa. Pierwszy set Polska zagrała słabo. Po 28 minutach Radwańska przegrywała 1:5. Trzy minuty później było 1:6, tę część starcia wygrała Pietrowa.

Drugi set podobnie, zaczął sie źle dla Polki. Wyraz rezygnacji "malował się" na twarzy popularnej "Isi". Powodów do radości było coraz mniej, po krótkim czasie usłyszeliśmy - "Petrowa is leading 3:0 in first set". Nagle sytuacja na boisku zaczęła się zmieniać. Radwańska "z piłki na piłkę", zaczęła przypominać tę zawodniczkę, która wygrywała 2 dni temu, ze Swietłaną Kuzniecową. Polska doprowadziła do remisu - 3:3. Pietrowa słabła z minuty na minutę, a Polka grała coraz lepiej. Końcowy wynik tego starcia - 7:5 dla Polki.

Trzeci set to koncertowa gra krakowianki. Dokładny serwis, świetna gra w każdym elemencie. Efekt? Wygrana 6:0 w trzecim secie i awans do ćwierćfinału Australian Open!

W 1/4 finału Agnieszka Radwańska zmierzy się ze Słowaczką Danielą Hantuchovą (rozstawioną z numerem 9.), która wygrała z Rosjanką Marią Kirilenko (numer 27.) - 1:6, 6:4, 6:4.

A jak radziła sobie Domachowska?

Druga z naszych reprezentantek Marta Domachowska mierzyła się z rozstawioną z numerem 5. aktualną mistrzynią królewskiej trawy na Wimbledonie, Amerykanką Venus Williams. Nawet najwięksi optymiści nie mogli sobie wymarzyć takiego początku. Polska walczyła dzielnie przy pierwszym gemie serwisowym Venus, potem w swoim gemie serwisowym zagrała 2 asy wygrywając go do zera (!). Jakby tego było mało dosłownie zmiotła w drugim gemie Amerykankę i prowadziła już 0:40, by wygrać dopiero na przewagi. Po zaledwie 10 minutach polscy kibice przecierali oczy ze zdumienia ponieważ na boisku rozległ się komunikat: "Domachowska is leading 3:1 in first set".

Niestety wszystko co dobre kiedyś się musi skończyć. Amerykanka otrząsnęła się szybko z tego szoku i wyrównała natychmiast stan meczu na 3:3. Jednak wtedy znów pełne zaskoczenie, gdyż Marta znów zadziwiła świat. Wygrała podanie Williams i prowadziła 4:3, znów z przewagą przełamania. Wtedy to rozpoczął się dramat Polki. Od tego momentu, mimo że Domachowska źle nie grała, musiała uznać wyższość bardziej utytułowanej rywalki. Polka przegrała pierwszą partię w 4:6.

W drugim secie bez rewelacji. Serwujące na przemian zawodniczki wygrywały swoje gemy. Przełom nastąpił w gemie "lacostowskim", czyli 7., Amerykanka wygrała go dość łatwo. 8. gem to niestety koniec naszych marzeń o dobrym występie Marty. Polka przegrała i praktycznie była już "poza turniejem" .

I choć niespodziewanie warszawianka miała 2 "break pointy" przy stanie 15:40, to zabrakło jej animuszu i sprawdziła się kolejna mądra maksyma sportowców: "Niewykorzystane sytuację się mszczą". Polka nie uratowała już tego meczu i musiała uznać wyższość bardziej utytułowanej rywalki.

22-letniej zawodniczce z Warszawy należą się brawa za doskonały występ w tym meczu, jak i w całym turnieju. Oby obydwie nasze reprezentantki grały tak zawsze!
Paweł Jaśkiewicz OFFline profil autora

Autor: Paweł Jaśkiewicz

Napisz do autora

Artykuły (37) Galerie (0) Średnia ocen (4.62)

Wiek: 22 | Miejscowość: Radom | Kraj: Polska

O mnie: Jestem człowiekiem na ogół otwartym i przyjaznym dla otoczenia. Interesuje się sportem i zarejestrowałem się na tym portalu by sprawdzić się jak piszę więc proszę gorąco o komentarze i oceny moich artykułów ..

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Salvatore Jurkowski 22.01.2008 11:23

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 20

pf...... oby tylko była jak Adaś M ha ha ha ha ha ...gratulować pozostało jedynie pani Radwańskiej
choc za sportem burżuji nie przepadam ani nie gram (bo jako bezdomnego mnie nie stać)wolę zdecydowanie tenis stołowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jaśkiewicz 21.01.2008 17:48

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 24

oj będzie ..... sie działo !!! teraz to już wszyscy obowiązkowo oglądamy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid Kuc 21.01.2008 12:16

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 23

Oj będzie półfinał:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Jośko 21.01.2008 11:23

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

Asen, 100% racji :-) Wygląda to kapitalnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Jośko 21.01.2008 11:22

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 21

Rewelacja. Po pierwszym secie myślałem, że powtórzy się historia z US Open. To co cię stało w drugim, to po prostu niewiarygodne (Isia obroniła dwie piłki meczowe). No a później -bajka.

Szkoda troszkę, że Marta odpadła, z drugiej strony jednak - brawa za udany występ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Aleksandrowicz 21.01.2008 09:50

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 22

Poprawione.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 21.01.2008 09:47

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 25

W części "A jak radziła sobie Domachowska?" w drugim akapicie zamiast nazwiska Marty jest nazwisko Isi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.