Pozycja materiału w rankingach:
Agnieszka Radwańska pokonała po dramatycznym boju Rosjankę Nadieżdę Pietrową, w trzech setach, w 1/8 finału otwartych mistrzostw Australii (1:6, 7:5, 6:0).
Jako pierwsza z Polek na kort ok. 2.30 wybiegła, rozstawiona z numerem 29, Agnieszka Radwańska. Jej rywalką na Margaret Court Arena była Rosjanka Nadieżda Pietrowa. Pierwszy set Polska zagrała słabo. Po 28 minutach Radwańska przegrywała 1:5. Trzy minuty później było 1:6, tę część starcia wygrała Pietrowa. Zobacz także:
Artykuły
(37)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 22 | Miejscowość: Radom | Kraj: Polska
O mnie: Jestem człowiekiem na ogół otwartym i przyjaznym dla otoczenia. Interesuje się sportem i zarejestrowałem się na tym portalu by sprawdzić się jak piszę więc proszę gorąco o komentarze i oceny moich artykułów ..
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 22.01.2008 11:23
pf...... oby tylko była jak Adaś M ha ha ha ha ha ...gratulować pozostało jedynie pani Radwańskiej
choc za sportem burżuji nie przepadam ani nie gram (bo jako bezdomnego mnie nie stać)wolę zdecydowanie tenis stołowy.
Paweł Jaśkiewicz 21.01.2008 17:48
oj będzie ..... sie działo !!! teraz to już wszyscy obowiązkowo oglądamy
Tomasz Jośko 21.01.2008 11:23
Asen, 100% racji :-) Wygląda to kapitalnie!
Tomasz Jośko 21.01.2008 11:22
Rewelacja. Po pierwszym secie myślałem, że powtórzy się historia z US Open. To co cię stało w drugim, to po prostu niewiarygodne (Isia obroniła dwie piłki meczowe). No a później -bajka.
Szkoda troszkę, że Marta odpadła, z drugiej strony jednak - brawa za udany występ.
Autor usunął profil 21.01.2008 09:47
W części "A jak radziła sobie Domachowska?" w drugim akapicie zamiast nazwiska Marty jest nazwisko Isi.
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +616)