Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8883 miejsce

"Australijczyk" - wspomnienia Marka Niedźwieckiego z antypodów

"Australijczyk" to książka podróżnicza Marka Niedźwieckiego, w której wspomina swoje wyprawy na "koniec świata".

okładka / Fot. Wielka LiteraMarek Niedźwiecki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich radiowców. Swojej pasji poświęcił przede wszystkim życie osobiste. Jednak radio to nie jedyna jego miłość, tak samo mocno kocha Australię. I właśnie o niej napisał swoją najnowszą książkę.

"Australijczyk" to książka podróżnicza, stanowiąca zbiór wspomnień Marka Niedźwieckiego z podróży po Australii. Książka została podzielona na 6 części: Podróż do piekła (wywiad z autorem), Australia Zachodnia, Australia Południowa i Terytorium Północne, Kimberley, Queensland i Nowa Południowa Walia, Wiktoria oraz Tasmania. A w każdej z nich są krótkie rozdziały dotyczące danego miejsca.

Marek Niedźwiecki / Fot. materiały prasoweMarek Niedźwiecki jest autorem dwóch innych książek - "Nie wierzę w życie pozaradiowe" oraz "Radiotę". Jak się okazuje dużo wcześniej zaczął pisać o Australii. Jak wspomina w wywiadzie z Pawłem Szwedem: Miała być tylko i wyłącznie ta jedna jedyna książka o Australii. Ale gdy zaczynałem coś pisać, wydawcy robili z tego moje wspomnienia. Mówili, że Australia musi poczekać, bo Szadek i radio są ciekawsze. Radio możecie państwo w każdej chwili włączyć, serdecznie też zapraszam do Szadku. Ale tymczasem - wreszcie - "welcome to Australia"... Co ciekawe, książka miała nosić tytuł "Ucieczki do Australii".

Jak zaczęła się jego przygoda z Australią? I czy zawsze marzył o podróży do tego kraju? Może pierwszy był Tomek w krainie kangurów Alfreda Szklarskiego? Nie, Tomek musiał być później, bo w dzieciństwie nie dawałem się niestety zagonić do czytania. A może film "Żona dla Australijczyka" z Elżbietą Czyżewską i Wiesławem Gołasem? (...) Chociaż w filmie nie widać Australii, zadziałał na moją wyobraźnię - też chciałem na antypody. Ale to było takie samo marzenie jak zostać kosmonautą. Albo trafić do radia... Premiera filmu była w czerwcu 1964 roku i jakoś w tym czasie wyjeżdżał z mojego rodzinnego Szadku do Sydney pan Woszczalski z rodziną. Na stałe. Miałem dziesięć lat.

Australia nie była przeznaczeniem, do którego dążył przez całe życie. Pierwsza podróż na antypody to całkowity przypadek. W 1995 roku koleżanka z radiowej Trójki, która wyjechała do Australii przedstawiła mu propozycję nie do odrzucenia. ...cztery polskie stacje z czterech australijskich miast chcą, żebym przyjechał na miesiąc i spędził tydzień w każdym mieście. Płacą za przelot i pobyt. Perth, Adelajda, Melbourne, Sydney. Pomyślałem - czemu nie? Jak można by było odrzucić taką szansę. Nie można!

Od pierwszego pobytu wiedział, że będzie tam wracał. I stara się bywać tam tak często, jak tylko się da. Nie straszne mu 60-stopniowe różnice temperatur czy ponad 20-godzinna podróż samolotem z dwoma przesiadkami. Wciąż obiecuje sobie, że to ostatni raz, tak naprawdę tylko się łudzi...

Choć Marek Niedźwiecki jest zakochany w Australii (to miłość od pierwszego wejrzenia), to nie wyobraża sobie, by na stałe wyjechać z Polski. Jednocześnie nie może żyć bez corocznych wyjazdów na "koniec świata".


Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Na pewno podróże do ulubionej Australii pomagają panu Markowi urozmaicić nie tylko swoje życie ale i audycje. Dobrze gdy ma się pasję, wtedy codzienność nie jest taka szara.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję i zachęcam do przeczytania książki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja... muszę przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zawsze recenzja napisana w ciekawy sposób... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.